środa, 16 sierpnia 2017

5 prostych zabezpieczeń przed rakiem

Pozwalam sobie tutaj wkleić newsletter dr Ryszarda Grzebyka, jako, że zachęcił do dzielenia się nim ze znajomymi :) Od kilku miesięcy jestem w posiadaniu jego 4 książek Rak to nie wyrok. Jest to ogromne kompendium wiedzy! Zachęcam do zapoznania się z tym artykułem jak i z osobą dr Grzebyka.

 Obserwując krytycznie to, co się dzieje w medycynie akademickiej – w sposobie wykładania, podziale na specjalizacje, a szczególnie nastawieniu całego leczenia na szybkie zmniejszenie dolegliwości bez względu na efekty uboczne – trudno oprzeć się wrażeniu, że tu zdecydowanie chodzi o biznes, a nie o wyleczenie chorego człowieka.

Jeżeli ktoś w to nie wierzy, niech spojrzy na liczbę lekarzy corocznie opuszczających uczelnie medyczne i na kolejki w przychodniach (które powinny się zmniejszać w związku ze zwiększającą się liczba lekarzy) ; jeśli nadal nie skojarzy tych dwóch faktów, to nie wiem, czym jeszcze można mu otworzyć oczy.




Sformułowanie „walka z rakiem” jest zresztą idiotyzmem i świadczy o braku zrozumienia istoty terapii – nie należy bowiem walczyć, tylko trzeba wyeliminować przyczyny, dzięki którym nowotwór potrafi się rozwinąć, czyli trzeba działać przyczynowo. Chociaż medycyna konwencjonalna przypisuje sobie leczenie przyczynowe, to jedynie w niewielkim stopniu go dotyka.

Zasady podejścia przyczynowego mogą być proste i zrozumiałe dla każdego. Oto kilka pomocnych przykładów – przestrzeganie tych zaleceń w bardzo wysokim stopniu zapobiega nowotworom:

1. Zbalansować poziom omega-3 w stosunku do omega-6.

2. Wręcz unikać przetworzonych węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym.

3. Dbać o właściwy poziom mikroelementów.

4. Całkowicie wyeliminować substancje chemiczne ze swego otoczenia.

5. Unikać promieniowania elektromagnetycznego oraz geopatycznego i na bieżąco je

    eliminować.


Wyobraź sobie, że wdrożenie w życie tych 5 zasad praktycznie zabezpiecza cię przed nowotworami.

1. Idealnie jest spożywać kwasy omega-3 i omega-6 w stosunku około 1:1; w dzisiejszej diecie spożywamy natomiast od 20 do nawet 50 razy prozapalnego omega-6. Chronicznie utrzymujący się w organizmie stan zapalny spowodowany np. prozapalnym omega-6 jest wystarczającym powodem do powstania raka. Jeden z lekarzy brytyjskich badający przyczyny czerniaka mocno nagłaśnia powiązanie pomiędzy omega-6 i promieniami słonecznymi a tym nowotworem. Chodzi o to, że duża ilość tego kwasu w naszym organizmie wystawiona na działanie promieni słonecznych jełczeje, co w wielu przypadkach może doprowadzić do raka skóry. Oczywiście wszystkowiedzący „fachowcy” niszczą tego badacza, jak mogą, bo jasne jest, że zmniejsza im zyski z nieskutecznych terapii stosowanych przy czerniaku.




2. Istnieje sporo badań, które wykazały, że wysoko glikemiczna dieta znacząco podnosi ryzyko raka. Ta dieta zwiększa w organizmie poziom cukru, który jest głównym pokarmem komórek nowotworowych. Jednocześnie zwiększa to poziom insuliny, która dostarcza paliwo, czyli cukier, do komórek rakowych. Należy wiedzieć, że komórki rakowe mają od 6–10 razy więcej receptorów insuliny aniżeli zdrowe komórki. W 1931 roku Otto Warburg otrzymał Nagrodę Nobla, gdyż odkrył, że komórki rakowe mają całkowicie inny metabolizm energii aniżeli zdrowe. Każda komórka wymaga glukozy, ale komórki rakowe potrzebują 4–5 razy więcej niż zdrowe. Na dodatek komórki rakowe nie metabolizują tłuszczów, dlatego dieta wysokotłuszczowa, oczywiście chodzi o zdrowe tłuszcze, jest dietą wysoce antyrakową.





3. Mikroelementów potrzebujemy do naszego – ogólnie rzecz biorąc – metabolizmu, w tym do wytwarzania energii i bieżących napraw w organizmie. Podczas ciężkich chorób prawie zawsze występuje niedobór tych związków. Pamiętać też trzeba o słonecznej witaminie – zwłaszcza w lecie należy korzystać z opalania, oczywiście bez używania kremów przeciwsłonecznych, z których 4 na 10 przebadanych zawiera rakotwórczą substancję BPA.






4. Wydaje się, że skoro chemiczna substancja została dopuszczona do obrotu, musi być bezpieczna, jednak nic dalszego od prawdy. Badania wykonane przez EWG nie pozostawiają wątpliwości, że w naszym otoczeniu, czyli w chemii domowej, kosmetykach, farbach, meblach, żywności itd., mamy dosłownie tysiące substancji rakotwórczych. Dla swego dobra bez problemu możesz zmienić chemię domową i kosmetyki na środki w 100% naturalne i to już będzie wielki krok do przodu.




5. Nasz groźny, bo niewidoczny wróg niekorzystnie wpływa na napięcia potencjałów elektrycznych wewnątrz- i zewnątrzkomórkowych, przez co po cichu przyczynia się do zaburzonej pracy komórek. Wyłącz wszelkie Wi-Fi, odłóż telefon z kieszeni daleko na półkę, nie trzymaj laptopa na kolanach i chodź boso po ziemi, by tym prostym sposobem gleba wchłonęła z ciebie nadmiar chorobotwórczych dodatnich ładunków elektrycznych. Ustaw też inaczej swoje meble, jeżeli łóżko lub biurko znajdują się na skrzyżowaniu żył wodnych.




Wystarczy, że zastosujesz się do tych zaleceń, a ryzyko raka spada do kilku procent ☺

Ku lepszemu zdrowiu nas wszystkich.
Ryszard Grzebyk

P.S.
Zachęcam do dzielenia się powyższym artykułem i zapraszania znajomych. 

Nawłoć pospolita

Nawłoć jest powszechna w całej Europie, również w Polsce jest bardzo popularnym ziołem. 
Ziele nawłoci ma silne działanie moczopędne. Na przewód pokarmowy surowiec działa przeciwzapalnie, lekko ściągająco i przeciwbakteryjnie (obecność garbników), zmniejsza przepuszczalność ścian włosowych (obecność rutyny), ma właściwości odtruwające wskutek zdolności wiązania i unieczynniania endotoksyn i szkodliwych metabolitów oraz łatwego ich usuwania z organizmu. Jest więc skutecznym środkiem odtruwającym. 
Zastosowanie:
- w stanach zapalnych dróg moczowych, m.in. w zapaleniu kłębów nerkowych, miedniczek nerkowych, moczowodów, pęcherza moczowego, pomocniczo w kamicy moczowej, skazie moczanowej,
- w nieżycie żołądka i jelit,
- nadmiernej fermentacji,
- w drobnych krwawieniach z uszkodzonych naczyń włosowatych przewodu pokarmowego,
- jako środek ogólnie odtruwający w chorobie gośćcowej, dnie, niektórych dermatozach,
- zewnętrznie: w zakażeniu i zapaleniu, nawet wrzodziejącym jamy ustnej i gardła (płukanka), sromu (przemywania, okłady), pochwy (irygacje, tamponowanie), wysypki swędzące, obtarcia naskórka.
Surowiec jest składnikiem granulatu Urogran, a wyciąg - pasty Fitolizyna.

Źródło: Ziołolecznictwo, A. Ożarowski


Ma działanie diuretyczne, przeciwgruźlicze,  przeciwcukrzycowe. Działa przeciw artretyzmowi, astmie, dnie moczanowej, hemoroidom, wewnętrznym krwawieniom. Używana jest do leczenia ran, do płukania gardła w przypadku zapalenia, zwalcza infekcje, stany zapalne, obniża ciśnienie. Stosuje się ją do leczenia zapaleń dróg moczowych i zapobiegania tworzeniu się kamieni nerkowych, na uderzenia gorąca. Wstrzymuje wzrost candidy, działa przeciwrakowo, hamuje cytokiny występujące przy raku prostaty (PC3) i piersi (MDA35), skóry (C8161), płuc (H520). Działa uspokajająco.

Źródło: Rak to nie wyrok 1, R. Grzebyk



Nawłoć kanadyjska, późna i pospolita - różnice

czwartek, 10 sierpnia 2017

Katalpa jako naturalna alternatywa dla hormonów sterydowych kory nadnerczy i niesterydowych leków przeciwzapalnych

Katalpa czyli surmia to dość popularne drzewo, które coraz częściej można spotkać czy to w ogrodzie czy w mieście. Jak przeczytałam o niej rok temu, że jest na Hashimoto i "włączyłam grafikę", byłam zaskoczona, bo mam ją na ogrodzie :) Więc w tym roku będę suszyć jej liście i próbować pić herbatki... Bo katalpę można stosować w leczeniu chorób autoimmunologicznych.



Katalpol zawarty w surmii stymuluje wydzielanie hormonów sterydowych nadnerczy, które są obecnie stosowane w leczeniu dychawicy oskrzelowej.
Działanie fitofarmakologiczne: : typowo kortykopodobne, przeciwzapalne, przeciwko autoagresji immunologicznej, przeciwbólowe, przeciwwysiękowe, hamujące rozrost tkanki limfoidalnej, przeciwastmatyczne, przeciwreumatyczne, antyalergiczne. Katalpol wywiera wpływ neuroprotekcyjny i przeciwnowotworowy. Zalecany przez niektórych fitoterapeutów w leczeniu choroby Parkinsona.
Wskazania: 
  • choroba Hashimoto
  • atopowe zapalenie skóry,
  • kontaktowe zapalenie skóry,
  • katar sienny,
  • polekowe reakcje skórne,
  • choroba Leśniewskiego-Crohna,
  • pęcherzyca
  • astma,
  • choroby alergiczne,
  • łuszczyca,
  • reumatyzm,
  • toczeń,
  • otoskleroza,
  • ostre stany zapalne oczu,
  • białaczka limfoblastyczna,
  • niedokrwistość hemolityczna,
  • spadek DHEA w wieku podeszłym (osłabienie pamięci i aktywności życiowej, depresja, złe samopoczucie, zmniejszenie odporności na stres, zaburzenia snu).
Przeciwwskazania: nadczynność kory nadnerczy, hiperandrogenizm.
 
Surowiec: owoc i liść- wysuszone w przewiewnym miejscu, zawsze w ciemności, przechowywane w światłoszczelnych opakowaniach w temp. do 20 st. C. Trwałość 2 lata.

Składnik czynny - irydoid - jest silnie przeciwzapalny.  Należy pamiętać, że katalpa działa immunosupresyjnie. Hamuje obrzęk, ból, przekrwienie. Przy dłuższym zażywaniu wywołuje euforię i przyrost masy mięśniowej.

Zastosowanie:
Napar: 2 łyżki sproszkowanych owoców lub liści zalać 1 szklanką wrzącej wody, odstawić na 30 minut pod przykryciem, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 1 szklance naparu.
Maść na zmiany skórne: świeże liście lub owoce zmiksować z olejem lnianym, konopnym lub rokitnikowym i spirytusem na konsystencję papki. Nakłądać na chore miejsca. Stosować 2 razy dziennie.
Wino: 1 część liści suchych lub świżych albo owoców, po uprzednim rozdrobnieniu, zalać 5 częściami wina wytrawnego czerwonego lub białego. Odstawić na miesiąc. Codziennie wypić kieliszek takiego wina.
Czas kuracji: 1 miesiąc, powtarzać co kwartał.

 
Źródło: http://rozanski.li/2810/catalpa-jako-naturalna-alternatywa-dla-hormonw-sterydowych-kory-nadnerczy-i-niesterydowych-lekw-przeciwzapalnych/

------------------------------------------------
Grzegorz Śleziak o katalpie

- chelatacja, usuwa metale ciężkie
- pomaga przy boreliozie,
- usuwa toksyny z organizmu,
- zabija paciorkowce, inne bakterie,
- poprawia immunologię,

Ashwagandha

Wzmacnia bezpiecznie nadnercza i łagodnie likwiduje stres, odstresowuje mózg, normalizuje ilość hormonów wytwarzanych przez tarczycę. Nazywana jest indyjskim żeń-szeniem, ponieważ podwyższa poziom DHEA, poprawia koncentrację i wytrzymałość, zmniejsza ciśnienie, obniża poziom cukru i kortyzolu. Doskonale radzi sobie z zaburzeniami snu spowodowanymi stresem, pomaga w bólach reumatycznych, wzmacnia libido oraz system odpornościowy.


Innymi słowy, adaptogeny działają na organizm jak łagodne stresory, a wywołana przez nie reakcja obronna jest właśnie tym, co uznajemy za korzyść zdrowotną.
Wprawdzie ashwagandha ma zdolność podnoszenia lub obniżania poziomu kortyzolu, ale nie można jej przedawkować, gdyż w dużych dawkach potrafi zahamować pracę nerek - należy poradzić się terapeuty, w jakich ilościach można ją stosować, gdyż zależy to też od masy ciała i stopnia osłabienia nadnerczy.

Źródło:
Rak to nie wyrok, Ryszard Grzebyk

wtorek, 1 sierpnia 2017

O dezodorantach do higieny intymnej

Szczerze mówiąc nie wiedziałam o takowych, dopóki nie przeczytałam o nich w książce, na podstawie której piszę ten artykuł. Pomyślałam - autor nie Polak, więc to pewnie modne w USA, nie u nas... Wpisałam jednak w wyszukiwarkę... i niespodzianka! Takie "cuda" są i u nas! W popularnej sieciówce drogeryjnej... Cóż, zacofana chyba jestem:) A może i dobrze...bo:
Dezodoranty do miejsc intymnych, jak i płyny są zupełnie niepotrzebne.  Większość z nich kupuje się z powodu napędzanej przez media paranoi. Przez tę propagandę kobiety obawiają się, że ktoś poczuje nieprzyjemny zapach z ich narządów rodnych. Jeśli naprawdę masz problem z nieprzyjemnym zapachem z pochwy, udaj się do ginekologa, żeby ustalić przyczynę. Możliwe, że cierpisz na niegroźną infekcję, którą łatwo wyleczyć.


Jak na ironię, stosowanie przez kobiety dezodorantów do higieny intymnej, które różnią się od większości aerozoli do pielęgnacji ciała, wywołuje ten sam rodzaj infekcji pochwy, który jest przyczyną przykrego zapachu. Jeszcze bardziej niepokojące są wyniki badań przeprowadzone na 700 kobietach. Uczeni odkryli, że ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy u kobiet stosujących dezodoranty częściej niż dwa razy w tygodniu jest 4-krotnie większe niż u pozostałych. Nie miało znaczenia, jakiego użwały preparatu, gdyż wszystkie dezodoranty zaburzają równowagę chemiczną pochwy, co sprawia, że szyjka macicy jest mniej odporna na infekcje.
Dezodoranty dla kobiet to niemal zawsze aerozole i używanie ich naraża cię na wdychanie szkodliwych substancji. Zawierają też silne detergenty, perfumy i barwniki, które nie powinny mieć kontaktu z delikatną skórą.

Spróbuj tego w zamian:
Miej więcej wiary w siebie i wyrzuć te trucizny do kosza, bo tam jest ich miejsce. Poza tym:
  • Kąp się codziennie. Kiedy się podmywasz, nie stosuj mydła bezpośrednio na delikatną skórę, gdyż jest zbyt silne i może ją wysuszyć. Przed użyciem spień je w rękach.
  • Noś bawełnianą bieliznę, która pozwala na przepływ powietrza i zapobiega rozwijaniu się bakterii, które są przyczyną przykrego zapachu.
  • Jeśli odczuwasz swędzenie lub pieczenie pochwy, udaj się do lekarza, by ustalić przyczynę.
  • Jeśli nie możesz zrezygnować z dezodorantu, wlej trochę destylowanego białego octu do pół litra wody. To będzie bezpieczniejsze dla zachowania mikroflory narządów rodnych, ale i tak należy to stosować bardzo rzadko.
Źródło:
 Świadome zakupy, czyli co naprawdę kupujemy. Pat Thomas