Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łuszczyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łuszczyca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 marca 2023

Koenzym Q10 - jaka forma, jak wysycić organizm i z czym zażywać a z czym nie

Koenzym Q10 to bardzo silny antyoksydant. Większość koenzymu Q10 nasz organizm produkuje sam, ale jego produkcja z wiekiem maleje. Do 25 r.ż jego produkcja wzrasta, a później już tylko powoli spada. Szczególnie odczuwają to osoby po 50 r.ż. Produkcję mogą zakłócić też; przewlekłe choroby, zbyt intensywne ćwiczenia, niektóre leki (statyny). Obecnie uznany jest jako środek leczniczy takich chorób jak: przewlekła niewydolność serca, nadciśnienie, cukrzyca typu 2 i zaburzenia mitochondrialne. Poleca się go również osobom z wysoką homocysteiną.U osób z chorobami serca stwierdzono zdecydowanie niższy poziom CoQ10 niż u osób zdrowych. Sprawdza się w profilaktyce miażdżycowej. Koenzym Q10 pomaga uszczelnić śródbłonek, blokuje stres oksydacyjny, jest pomocny w obniżaniu ciśnienia krwi.



 Wysycenie

Aby terapia koenzymem Q10 była skuteczna, to należy najpierw wysycić organizm, a potem przejść na dawkę podtrzymującą. Zbyt niskie dawki będą mało albo prawie nic nieznaczące dla organizmu.
Wartość koenzymu Q10 we krwi powinna przekroczyć 0,25mg/l. To jest wartość graniczna, dopiero po której wykazuje on funkcję ochronną w naszym organizmie. Najlepiej, żeby poziom koenzymu osiągnęł 0,35 mg/l.
Koenzym tak samo, jak większość składników odżywczych wchłania się w jelicie cienkim. I to stąd jest przenoszony dalej do układu limfatycznego znajdującego się w obszarze jelit, a potem do krwi. Podczas transportu zostaje on związany z lipoproteiną LDL.
We krwi jego najwyższa wartość jest po ok. 6 - 8 godzinach od przyjęcia suplementu. Okres połowicznego rozpadu wynosi ok. 30 godzin.
Aby nastąpiło wysycenie organizmu to należy przyjąć od 3 do 5 mg koenzymu Q10 na kg masy ciała. Przyjmujemy taką dawkę przez 3 tygodnie. Dla osoby ważącej 70 kg będzie to od 210 do 350 mg. Jeśli wystąpił np. zawał, to spokojnie można wejść na dawkę 400, a nawet 600 mg. Po okresie 3 tygodni poziom koenzymu powinien wynieść ok. 0,25 mg/l. Potem można przejść na dawkę podtrzymującą 100 mg na dobę.
Bardzo podobnie stosuje się inne związki rozpuszczalne w tłuszczach. Kwasy omega-3 też należy przyjmować od dawki wysycającej, a potem zejść na dawkę podtrzymującą. 
 
 
Którą formę koenzymu Q10 wybrać?
 
Pora przejść do omówienia, którą formę wybrać. Znacznie tańszy ubichinon czy dużo droższy ubichinol?
Obecnie na rynku najtańszy koenzym Q10 pochodzi z Chin. Trochę droższy jest z Indii, ale najlepszy jest z USA i Japonii. W szczególności Japończycy świetnie opracowali proces produkcji ubichinolu. Wytwarzają oni naturalny i wolny od izomerów cis koenzym Q10.
W Polsce bez problemu znajdziemy japoński koenzym Q10 z firmy Kaneka. To jeden z najczystszych koenzymów dostępnych w sprzedaży. Kaneka sprzedaje go jako gotowy produkt, a firmy, które kupują, po prostu przepakowują go w swoje opakowania. Na opakowaniu podają tylko info, że to jest produkt Kaneki.
Dr Sinatra sprawdzał, która forma jest skuteczniejsza. Okazało się, że zarówno ubichinol, jak i ubichinon powodował wzrost stężenia koenzymu we krwi.
Jeśli potrzebujemy szybkiego uzupełnienia koenzymu to zdecydowanie lepiej będzie zastosować ubichinol. Wykazuje on lepszą reabsorpcje, dzięki czemu wystarczy mniejsza dawka.
W sprzedaży są produkty zawierają koenzym Q10 w proszku. Nie polecam, bo to marnowanie pieniędzy. W prawie wszystkich suplementach koenzym zawsze zawiera cząsteczki skupione w struktury, które przypominają kryształy. I to jest problem, bo nasz organizm nie radzi sobie z przyswajaniem tych kryształów.
Aby nasz organizm mógł przyswoić koenzym, to te kryształy muszą być całkowicie rozpuszczone. Aż do pojedynczych cząsteczek. Tylko w takiej formie będą one mogły przekroczyć przez błonę jelita.
Przyjmując koenzym formie proszku, prawie wcale nie będzie on przyswajalny. Kryształy koenzymu Q10 rozpuszczają się w temperaturze o 10 stopni niższej niż normalna temperatura organizmu.
Przyjęcie proszku z łyżeczką oleju też nic nie da. Przyswajalność wynosi niecałe 5%. Zadziała rozpuszczenie koenzymu Q10 w nośniku olejowym w odpowiednim procesie produkcyjnym. I są specjalistyczne firmy, które potrafią rozpuścić kryształy koenzymu, podgrzewając go w oleju i tak zamykając kapsułkę, aby struktura nie uległa zmianie.
Jak rozpoznać czy mamy do czynienia z ubichinonem, czy ubichinolem? Przeciąć kapsułkę. Ubichinon jest żółtawy, a ubichinol przezroczysty albo mleczno biały. Prościej się nie da.
Podsumowując: Wszystko, co dotyczy serca i układu krążenia, tyczy się również koenzymu Q10. I z suplementacją wcale nie musimy czekać do zawału.
Każda osoba mająca problemy typu: stwardnienie rozsiane, przewlekłe zapalenia oskrzeli, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, schorzenia stawów, choroby jelit, fibromialgia czy też przewlekłe zmęczenie — powinna się zastanowić nad suplementacją koenzymem Q10.
Przeciwskazania
Koenzym Q10 ma bardzo podobną budowę chemiczną do witaminy K1, dlatego zaleca się, aby nie zażywać go podczas przyjmowania leków na rozrzedzenie krwi tj. warfaryna i acenokumarol.
Jeśli ktoś stosuje lek na rozrzedzenie krwi, to powinien o każdej suplementacji poinformować lekarza. Lekarz powinien monitorować czasy protrombinowe u osób stosujących warfarynę i koenzym Q10.
Jest jedno badanie przeprowadzone na szczurach, które wykazało brak wpływu koenzymu Q10 na warfarynę. Co więcej, okazało się, że koenzym Q10 może zmniejszać lepkość płytek krwi. Czyli może działać synergicznie z warfarynę, o ile będzie taka potrzeba. Pamiętajmy, że w naturze jest cały arsenał środków rozrzedzających krew np. witamina E, witamina C, nattokinaza, lumbrokinaza, woda, kwasy omega 3 itd.
Betablokery hamują działanie enzymów, które są zależne od konezymu Q10. Inaczej mówiąc, betablokery zmniejszają ilość koenzymu Q10 w organizmie. Dlatego trzeba przyjmować go, jeśli ktoś przyjmuje tego typu leki.
Reakcje niepożądane praktycznie nie występują, a to, co zgłaszano to zmniejszenie apetytu, nudności, biegunka.

Domykając temat koenzymu Q10. Co go wzmacnia, a co osłabia?
Wzmacnia: selen
Koenzym Q10 należy zawsze przyjmować z min. 50 mcg selenu. Najlepszą formą dla osób z niewydolnością mięśnia sercowego oraz ogólnie w problemach z sercem i mięśniami będzie selenit.
Selenitu nie należy przyjmować z witaminą C. Selenometionię można, ale selenit nie.
Gdy koenzym Q10 połączy się z selenem, to aż o 54% zmniejsza się śmiertelność u osób starszych, na skutek chorób serca i naczyń krwionośnych.
Selen wspiera odzyskiwanie koenzymu Q10. Wspiera też grupę protein, które dbają o jakość kolagenu. W obrazowaniu rezonansem magnetycznym naukowcy zaobserwowali, że mięsień sercowy kurczy się z dużo większą łatwością u osób, które przyjmowały 200 mg koenzymu Q10 w połączeniu z 200 mcg selenu. To badanie trwało 5 lat. 
 
Osłabia: Witamina E
Producenci suplementów wielokrotnie dodają do produktów zawierających koenzym Q10, witaminę E. I powstaje pytanie, czy to ma sens? Otóż i tak i nie. Jeśli do suplementacji dołoży się witaminę E, to zwiększa się w wątrobie produkcja koenzymu Q10 o ok. 30%. I to jest super, ale jeśli przyjmujemy duże dawki witaminy E, a małe dawki witaminy C, to spora część koenzymu Q10 zostanie spożytkowana na odzyskanie witaminy E. A tego byśmy nie chcieli. Choć jest to znana zależność, to mało kto zwraca na nią uwagę. A już tym bardziej o tym informuje.
Producenci suplementów też mają to gdzieś. Byle więcej i przez to podnieść cenę. Zagrywki marketingowe są nader często stosowane, gdzie na etykiecie ładuje się wielki napis o użytym składniku, a w składzie jest go znikoma ilość.  Więc jak to ma działać? Pytanie retoryczne.
Witamina E jest bardzo ważna dla wątroby i dla serca. Pamiętajcie tylko, że nie należy przyjmować koenzymu Q10 razem z witaminą E. Trzeba zrobić min. 4 godziny odstęp. Z witaminą E jest tak, że nie przyjmujemy jej w nadmiarze, bo jak będzie jej za dużo to wejdzie w kaskadę redox i zacznie nam szkodzić. Stanie się wolnym rodnikiem.
I pod żadnym pozorem nie trzymajcie witaminy E w lodówce.
 

piątek, 12 października 2018

Zwalcz łuszczycę

➡️Łuszczyca to choroba poniekąd autoimmunologiczna.
Skąd ta nazwa? Z powodu procesów zapalnych charakteryzujących się obecnością objawów skórnych - łuszczących się wykwitów - i stawowo-ścięgnistych.
➡️Najczęstsze przyczyny nasilające stan to:
alkohol, nadwaga, niedobór snu, nikotyna, nieodpowiednie kosmetyki, ciasne, niewygodne ubranie z syntetycznych materiałów, uniemożliwiające skórze oddychanie lub nadmierna higiena.
Dlaczego nadmierna higiena? Bo oczywiście zmienia ona florę bakteryjną skóry. Pamiętajcie, że całkowity brak higieny nie służy naszemu zdrowiu ale także jej nadmiar jest niekorzystny.
➡️ STRES - większość osób chorych potwierdza zależność nasilenia się objawów choroby pod wpływem stresu. Warto abyś nauczył się bardziej odpowiedniej reakcji na stres.


Zaczynając walkę z łuszczycą -> zacznij od jelit. Tutaj kluczem jest probiotykoterapia - bardziej Bifidobaterium np. Allines, do tego kwas masłowy - np. Debutir lub Allines znów. Czasem może przydać się laktoferyna lub colostrum - jednak nie przy alergii na mleko!!!
Konieczne będą też PREBIOTYKI -> inulina, błonnik pochądzacy z roślin:)
Kolejny punkt to przeciwzapalna dieta. W diecie tej powinny królować warzywa i owoce - im wiecej kolorów, tym lepiej. Dodatkowo orzechy, nasiona, owoce morza, ryby, dobrej jakości mięsa, strączki.
Warto przebywać na słońcu i świeżym powietrzu. Ale krótko. Świeże zmiany należy chronić przed dużym słońcem, szczególnie przez długi okres czasu. Natomiast też nie należy całkowicie rezygnować z kąpieli słonecznych.
Owoce i warzywa, koniecznie świeże, a do tego duże ilości wody to podstawa dobrej diety. Całe jedzenie powinno być możliwie jak najbardziej naturalne, a produkty jak najmniej przetworzone.
Dowiedziono, że w leczeniu łuszczycy pomaga dieta niskokaloryczna. Oczywiście czas jej trwania oraz dobór odpowiedniej ilości kalorii zależy od osoby i innych czynników. Warto wiedzieć jednak, że mniej kalorii w diecie zazwyczaj oznacza mniejszy stan zapalny. A w kontekście łuszczycy udowodniono pozytywny wpływ takiego narzędzia. Ucięcie kalorii nawet na poziomie 5-10% pozwoli zredukować objawy. Być może należy przemyśleć okresowe, lecznicze głodówki.
Coraz więcej doniesień i prac naukowych pokazuje ZASADNOŚĆ stosowania diety bezglutenowej w łuszczycy. Zacznij poszukiwania od badań na celiakię. A potem sprawdź czy dieta bezglutenowa przynosi pożądane rezultaty.
Pamiętaj o antyoksydantach -> W DIECIE umieszczaj CAŁĄ paletę kolorowych warzyw i owoców ale także orzechów, nasion czy pestek.
Wyrównaj poziom witaminy D3! Zbadaj 25OHD3 i doprowadź do minimum 40-50 jednostek normy.
Kolejna zaskakująca kwestia to odpowiedni poziom witaminy B12 we krwi oraz komórkach. Zbadaj poziom z krwi i wyrównaj do około 500-600 jednostek normy jako optimum. Jeśli masz z tym problem i witamina ta nadal nie wzrasta możesz pokusić się o zbadanie HOLO-TC lub kwasu MMA z moczu, które pokazują aktywną formę witaminy B12. Tutaj jednak polecam suplementacje formami metylowanymi np. z firmy Now Foods, Jarrow czy Allines.
Pij dorej jakości tran lub przyjmuj kwasy omega-3 EPA i DHA - około 1g tych kwasów dziennie! Działają silnie przeciwzapalnie. Możesz skorzystać też z ALA, które znajdziesz w oleju lnianym.
Dodaj do diety olej z wiesiołka i ogórecznika - bogactwo polifenoli i związków p/zapalnych!!!!
Popracuj nad nawodnieniem i wysypaniem się.
Powyższe porady w 80% przypadków pomogą poradzić sobie z łuszczycą. Potrzebna jest jednak konsekwencja i cierpliwość. Ważne są też odpowiednie kosmetyki i pielęgnacja skóry z zewnątrz.
-> Badania pokazują również pozytywny wpływ kurkumy oraz kurkuminy - oczywiście w odpowiednich dawkach - post na ten temat już był. :)
-> Oliwa z oliwek - zewnętrznie jak i wewnętrznie.
-> Ale także olej z wiesiołka, który zawiera przeciwzapalne kwasy omega-6 GLA.
Ktoś tu wygrał z łuszczycą?☺️


1) Hanna Wolska, Łuszczyca i choroby z jej kręgu, [w:] Maria Błaszczyk-Kostanecka, Hanna Wolska, Dermatologia w praktyce, Warszawa 2009, s. 126.
2) Jacek Szepietowski, Zygmunt Adamski, Grażyna Chodorowska, Wiesław Gliński, Andrzej Kaszuba, Waldemar Placek, Lidia Rudnicka, Adam Reich, Prace specjalne: Leczenie łuszczycy zwyczajnej – rekomendacje ekspertów Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Część I: łuszczyca łagodna, łuszczyca wieku dziecięcego. Przegląd Dermatologiczny 2012, nr 99, s. 83–96.

źródło

wtorek, 17 kwietnia 2018

Brzoza

 (zbiór od 15 kwietnia do 31 maja)
To jedno z piękniejszych i wartościowszych drzew wypełniających polski krajobraz. Od wieków brzozie przypisywano niezwykłe właściwości magiczne i lecznicze.



Lecznicza historia
W średniowieczu lecznicze właściwości brzozy jako pierwsza opisała św. Hildegarda z Bingen, która używała świeżych pączków drzewa na choroby skóry. W XIII i XIV wieku brzoza była już szeroko używana jako doskonały lek na nerki i bóle wątroby.

Surowiec zielarski i zastosowanie
Surowcem zielarskim są liście, pączki, kora, sok oraz huba brzozowa.
Liście – najlepsze są młode, jeszcze lepkie liście. Zebrane liście można ususzyć w ciemnym, przewiewnym miejscu, rozłożone cienką warstwą na papierze. Dobrze ususzone liście powinny mieć kolor oliwkowozielony, przechowujemy je w papierowych torbach. Najwięcej substancji leczniczych mają liście w kwietniu i maju.
Suszone liście brzozy stosuje się w chorobach nerek i układu moczowego, chorobach bakteryjnych, zapalnych, połączonych ze skurczami oraz w dolegliwościach reumatycznych. Działa również moczopędnie, reguluje trawienie, ma właściwości odkażające i wzmacniające. Oczyszcza wątrobę, leczy trądzik oraz przyspiesza porost włosów.
Liście brzozy zawierają związki flawonoidowe, garbniki, saponiny, olejki eteryczne, kwasy organiczne, żywice, sole mineralne, witaminę C, trójterpeny (betulinę).

Pączki - młode pączki suszymy w temp. 30 st. C. Zawierają flawonoidy, saponiny, olejki eteryczne. Napary z pączków pomagają w schorzeniach dróg żółciowych, zapaleniu węzłów chłonnych.
Liście i pączki oczyszczają organizm z kwasu moczowego, który zdradliwie osadza się w postaci kryształków w stawach, wywołując ich stan zapalny i ból. Brzoza ułatwia również pozbywanie się innego szkodliwego metabolitu - mocznika.

Kora brzozy - zawiera trójterpeny (betulinę, kwas betulinowy), garbniki, saponiny.
Odwarów z kory używa się w chorobach skórnych, kamicy moczowej i żółciowej, obrzękach, niewydolności krążenia, osłabieniu. 

Czyr brzozowy - ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, wzmacniające, przeciwnowotworowe, zwiększa też odporność organizmu.
Zalecany jest w chorobach nowotworowych, bakteryjnych schorzeniach wątroby, przewlekłych chorobach przewodu pokarmowego.

Zastosowanie zewnętrzne:
Napary i odwary stosuje się w zapaleniu węzłów chłonnych, łojotoku, trądziku, łuszczeniu naskórka, do kąpieli przy schorzeniach skóry.



Z ludowych przekazów wiemy, że gałązki brzozy ustawione w wazonie obok łóżka lub w miejscu wypoczynku działają relaksująco, a ułożone pod materacem wzdłuż kręgosłupa pomagają dzieciom cierpiącym na moczenie nocne i koszmary senne, a także kobietom ze schorzeniami ginekologicznymi. Włożone pod poduszkę liście brzozowe pozbawiają ponoć uporczywych bólów głowy, gałązki harmonizują otoczenie wokół nas, niwelują złą energię oraz emitują korzystne promieniowanie. Współczesna nauka potwierdza pozytywne działanie brzozy na organizm ludzki.


Przepisy


Wino z liści brzozowych
szklanka świeżych młodych liści brzozy
pęczek natki pietruszki
1 l wytrawnego wina gronowego
szklanka miodu

Liście brzozy i natkę dokładnie płuczemy i wkładamy do garnka, wlewamy wino, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na bardzo małym ogniu przez 15 minut. Po tym czasie zdejmujemy z ognia i pozostawiamy pod przykryciem na 2-3 godziny, następnie przecedzamy i dodajemy miód. Delikatnie ogrzewamy do temp. ok. 30 st. C,aby miód się rozpuścił. Ciepły płyn rozlewamy do butelek i przechowujemy w chłodnym miejscu. Pijemy pół szklanki 3 razy dziennie przed posiłkiem. Wino jest doskonałe na "przepłukanie" nerek, i co się z tym wiąże - pozbawienie organizmu szkodliwych substancji przemiany materii.

Maść brzozowa 
szklanka suszonych lub świeżych liści brzozy
łyżka suszonych kwiatów wiązówki błotnej
250 g smalcu wieprzowego lub gęsiego

Smalec rozpuszczamy w kąpieli wodnej, wrzucamy liście brzozy i kwiaty wiązówki błotnej, mieszamy drewnianą łyżką. Gotujemy na małym ogniu 5 godzin, po czym odstawiamy do ostygnięcia. Następnego dnia czynność powtarzamy. Całość przecedzamy przez gazę, a zioła wyciskamy. Gotowy preparat przelewamy do wyparzonych słoiczków i odstawiamy do zastygnięcia. Maścią smarujemy stawy w przypadku choroby reumatycznej czy zmian gośćcowych. Do smalcu można dodać także kwiatki stokrotki polnej, ponieważ działa przeciwbólowo. 

Preparat na ropny trądzik
kilka witek brzozy o średnicy ok. 5 mm
pół szklanki mleka

Z witek delikatnie zdejmujemy korę i łyżeczką zeskrobujemy zielonkawą maź znajdującą się tuż pod łykiem (najlepiej zrobić to w kwietniu-maju). Łyżeczkę mazi rozpuszczamy w mleku, jeśli to możliwe - takim prosto od krowy, jeszcze ciepłym. Taką miksturą smarujemy zmienioną chorobowo skórę aż do ustąpienia trądziku.

Przy bólach reumatycznych lub gośćcowych dobrze jest obłożyć chore stawy świeżymi liśćmi brzozy lub zastosować kąpiel z odwarem liści brzozy. Taka kąpiel wspomaga też leczenie łuszczycy.

Kwas brzozowy I 
świeży sok brzozowy ziarno jęczmienne - 35 g
kardamon - szczypta

Sok  wlać  do  ceramicznego  lub  szklanego  naczynia, zaszpuntować  je  mocno  i  wynieść  w  ciemne,  chłodne miejsce, gdy sok lekko zakiśnie dodać doń z lekka uprażone ziarno jęczmienne (można je uprażyć np. na patelni) oraz kardamon,  naczynie  ponownie  zamknąć,  odstawić  na  24 godziny, a potem  płyn zlać,  przecedzić  i pić ochłodzony. Napój działa ogólnie wzmacniająco, oczyszcza organizm z toksyn rozmaitego pochodzenia, poprawia przemianę materii, zalecany też bywa pomocniczo w kamicy nerkowej.


 Kwas brzozowy II
świeży sok brzozowy - 3,2 l
drożdże - 35 g

Sok  podgrzać  tak,  aby  był  letni,  najlepiej  o  temperaturze ludzkiego  ciała,  a  następnie  dodań  doń  rozpuszczone drożdże. Naczynie zamknąć i wynieś go w ciemne, chłodne miejsce. Gdy przestanie się  burzyć, rozlać go do butelek, zakorkować je mocno i ustawić bądź w zimnej piwnicy, bądź w chłodziarce. Jest bardzo smaczny, orzeźwiający, a można go przechowywać nawet 3 miesiące.  Napój działa ogólnie wzmacniająco,  oczyszcza  organizm  z  toksyn  rozmaitego pochodzenia, poprawia przemianę materii, zalecany też bywa pomocniczo w kamicy nerkowej.

Miód z liśćmi brzozy 
0,5 szkl sproszkowanych liści brzozy
1 słoik (400 g) miodu (płynnego) koniecznie
wrzosowego lub nawłociowego

Idealnie wysuszone i zmielone w młynku do kawy liście brzozy umieścić w suchym słoiku i poczekać na  świeży miód wrzosowy lub nawłociowy (wrzesień). Wymieszać proszek z liści z miodem, przechowywać najlepiej w lodówce. 
Miód taki chroni przed kamicą nerkową. Zapobiegawczo ssie się po 1 łyżeczce miodu z liśćmi 2 razy w ciągu dnia między posiłkami (ostatnia dawka nie później jak godz 18, bo miód ten działa silnie moczopędnie). Osoby, które zmagają się już z piaskiem lub kamieniami w nerkach, moczowodach lub pęcherzu moczowym powinny przyjmować (długo ssać) jednorazowo po 1-2 łyżeczki takiego miody 3 razy dziennie. 
Miód ten przynosi ulgę w stanach zapalnych nerek, dróg moczowych i pęcherza moczowego.  Ułatwia pozbywanie się z organizmu kwasu moczowego - sprawcy dny moczanowej lub stanów zapalnych stawów, najczęściej kolan.  Wspomaga także leczenie reumatyzmu i gośćca postępującego. Likwiduje obrzęki nóg, rąk, twarzy,
Jeśli proszek brzozowy opadnie na dno, co jakiś czas miód należy wymieszać przed zastosowaniem. 

Pączki brzozy z miodem
0,5 szkl wysuszonych pączków brzozy
 1 słoik (400 g) miodu (płynnego) najlepiej wielokwiatowego
leśnego, akacjowego lub łąkowego. 

 Pączki brzozy zemleć w młynku do kawy i starannie wymieszać z miodem. Odstawić na co najmniej 5 dni. Przechowywać w lodówce.
Stosować po 1 łyżeczce 2-3 razy w ciągu dnia między posiłkami (zamieszać za każdym razem).  
Miód ten stanowi wyjątkowo cenny środek regenerujący organizm.  Zaleca się go po przebytych, długotrwałych infekcjach. Pobudza naturalne siły odpornościowe organizmu. 

Źródło:
Zioła, jak zbierać, przetwarzać, stosować - M. Gorzkowska

niedziela, 27 sierpnia 2017

Spisek w sprawie boraksu

Ważny artykuł z „Nexusa”, „Spisek w sprawie boraksu”.

 Spisek w sprawie boraksu


Boraks jest występującym w przyrodzie minerałem i źródłem ważnego pierwiastka, boru, oraz tanim i skutecznym środkiem antyseptycznym, przeciwgrzybiczym i owadobójczym, którego stosowanie zostało pod naciskiem Wielkiej Farmy zakazane niemal na całym świecie.
JAK UNIEMOŻLIWIONO LECZENIE ZAPALENIA STAWÓW
Trudno sobie wyobrazić, że boraks, skromny środek czyszczący i owadobójczy, zawiera w sobie potencjał mogący obalić nasz system gospodarczy. Proszę się jednak nie lękać – to zagrożenie zostało rozpoznane i podjęto już stosowne kroki w celu jego zneutralizowania. Zacznijmy jednak od początku.
Kopalny boraks jest surowcem, z którego wytarza się także inne związki boru. Główne złoża znajdują się w Turcji i Kalifornii. Ich nazwa chemiczna to uwodniony sodowy (lub disodowy) tetraboran (lub po prostu boran sodu), co oznacza, że zawiera cztery atomy boru w połączeniu z dwoma atomami sodu i 10 cząsteczkami (lub czasami mniej) krystalicznej wody. Boraks jest solą sodową słabego kwasu borowego. W roztworze boraks jest silnie zasadowy. Po spożyciu reaguje z kwasem solnym w żołądku, tworząc kwas borowy i chlorek sodu. Boraks zawiera 11,3 procent boru, podczas gdy kwas borowym zawiera go o 50 procent więcej. Po spożyciu związki boru są szybko i prawie całkowicie wydalane z moczem. Dawniej kwas borowy był powszechnie stosowany jako konserwant żywności, ale obecnie jest to zakazane w większości krajów.
Bor jest obecny we wszystkich roślinach i w nie przetworzonej żywności. Dobre diety dostarczają 2-5 mg boru dziennie. W rzeczywistości średnie spożycie w krajach rozwiniętych wynosi 1-2 mg boru na dobę, zaś hospitalizowani pacjenci mogą otrzymać tylko 0,25 mg. Nawozy mineralne hamują absorpcję boru z gleby. Spożycie boru jest dodatkowo zmniejszone wskutek wylewania wody po gotowaniu warzyw oraz przez kwas fitynowy zawarty w pieczywie i płatkach śniadaniowych. Wszystko to często przyczynia się do powstawania problemów zdrowotnych wynikających z niedoboru boru.

Zdrowotne skutki boru

Boraks i kwas borowy mają w zasadzie taki sam wpływ na zdrowie – są dobrymi środkami antyseptycznymi, przeciwgrzybiczymi i przeciwwirusowymi, jednocześnie charakteryzują się łagodnymi własnościami antybakteryjnymi. Bor jest niezbędny dla zachowania integralności i funkcji ścian komórkowych oraz do przekazywania sygnałów przez błony komórkowe. Bor jest rozprowadzany w całym ciele, zaś najwyższe jego stężenie znajduje się w gruczołach przytarczyc, kościach i szkliwie zębów. Jest on niezbędny do dobrego funkcjonowania kości i stawów, regulacji wchłaniania oraz metabolizmu wapnia, magnezu i fosforu poprzez wpływ na przytarczyce. Bor jest dla przytarczyc tym, czym jod dla tarczycy. Niedobór boru powoduje nadczynność przytarczyc wydzielających zbyt wiele hormonu polipeptydowego, który podnosi poziom wapnia we krwi poprzez uwalnianie go z kości i zębów. Prowadzi to do zapalenia stawów, osteoporozy i próchnicy. Wraz z wiekiem wysoki poziom wapnia we krwi prowadzi do zwapnienia tkanek miękkich, powodując skurcze mięśni i sztywność, zwapnienie gruczołów dokrewnych, szczególnie szyszynki i jajników, miażdżycę, kamicę nerkową i zwapnienie nerek prowadzące ostatecznie do ich niewydolności.
Niedobór boru, w połączeniu z niedoborem magnezu, jest szczególnie szkodliwy dla kości i zębów. Bor wpływa na metabolizm hormonów steroidowych, a zwłaszcza hormonów płciowych. Zwiększa niski poziom testosteronu u mężczyzn i poziom estrogenów u kobiet w okresie menopauzy. Pełni też pewną rolę w konwersji witaminy D do postaci czynnej, zwiększając absorpcję wapnia i odkładanie się go w tkance kostnej i zębach, ale nie powodując zwapnienia tkanek miękkich. Pozostałe korzyści to poprawa problemów z sercem, wzrokiem, łuszczycą, równowagą, pamięcią oraz funkcji poznawczych. Związki boru mają właściwości przeciwnowotworowe i są „silnymi czynnikami antyosteoporozowymi, przeciwzapalnymi, hipolipidemicznymi, antykoagulacyjnymi i antynowotworowymi”

Leczenie artretyzmu przez dra Rexa Newnhama

W latach 1960. dr Rex Newnham, który pracował jako agrobiolog w Perth w stanie Australia Zachodnia, zachorował na artretyzm (zapalenie stawów). Konwencjonalne leki nie pomagały, miał też świadomość, że rośliny na tym obszarze były dość ubogie w sole mineralne. Wiedział, że bor wspomaga metabolizm wapnia w roślinach i zaczął przyjmować codziennie 30 mg boraksu. W rezultacie w ciągu trzech tygodni ból, obrzęk i sztywność całkowicie zniknęły.
Władze resortu zdrowia i przedstawiciele świata medycyny nie były zainteresowane jego odkryciem, natomiast osoby chorujące na zapalenia stawów, których stan się poprawił, były zachwycone. W końcu wytworzył tabletki zawierające 3 mg boru i poprzez tak zwany marketing szeptany sprzedał w ciągu miesiąca 10000 opakowań. Kiedy zwrócił się do firmy farmaceutycznej o wprowadzenie tych tabletek na rynek, firma zorientowała się, że ten lek zastąpi droższe i zmniejszy jej zyski. Tak się złożyło, że miała ona swoich
przedstawicieli w komitetach rządowych zajmujących się problemami zdrowia publicznego i przy ich pomocy Australia ogłosiła w roku 1981, że bor i jego związki są w każdym stężeniu trucizną. Newnhama skazano na zapłacenie grzywny w kwocie 1000 dolarów za sprzedawanie trucizny. W ten sposób skutecznie uniemożliwiono leczenie zapalenia stawów w Australii.
Później dr Newnham opublikował kilka naukowych prac na temat boraksu i artretyzmu. Jedna z nich omawiała podwójnie ślepą próbę wykonaną w połowie roku 1980 w Królewskim Szpitalu w Melbourne, która wykazała znaczną poprawę u 70 procent jej uczestników i tylko u 12 procent przyjmujących placebo. Ustalił również, że wyspy, na których tradycyjnie uprawiana jest trzcina cukrowa, mają bardzo niski poziom boru w glebie z powodu długotrwałego intensywnego używania nawozów chemicznych. Najniższy poziom ma Jamajka i częstość występowania na niej zapalenia stawów dochodzi do 70 procent. Co więcej, zauważył nawet, że większość tamtejszych psów kuleje. Następny pod względem niskiego poziomu boru jest Mauritius, gdzie częstość występowania zapalenia stawów stóp dochodzi do 50 procent. Dzienne spożycie boru w tych krajach nie przekracza 1 mg. USA, Anglia, Australia i Nowa Zelandia mają generalnie średnie stężenie boru w glebie i jego spożycie wynosi w nich 1-2 mg boru, zaś częstość występowania zapalenia stawów około 20 procent. We wszystkich uzdrowiskach specjalizujących się w leczeniu zapalenia stawów występuje bardzo wysoki poziom boru. Jego wysoki poziom występuje także w Izraelu, z szacunkowym dziennym spożyciem wynoszącym 5-8 mg, przy częstości występowania zapalenia stawów w zakresie od 0,5 do 1,0 procenta.
Badanie kości wykazało, że artretyczne stawy i przylegające do nich kości zawierają tylko połowę ilości boru, która. znajduje się w zdrowych stawach. Maź stawowa, która smaruje stawy, także wykazuje niedobór boru w artretycznych stawach. Po uzupełnieniu boru kości były o wiele twardsze niż normalnie. Złamane kości potraktowane dodatkowo borem zrastały się w czasie około połowy krótszym od normalnego i to, zarówno u ludzi, jak i zwierząt. Pewnego razu dr Newnham spostrzegł dziewczynkę w wieku dziewięciu
miesięcy cierpiącą na młodzieńcze zapalenie stawów. Boraks wyleczył ją w dwa tygodnie.
Dr Newnham pisze, że zazwyczaj ludziom udaje się pozbyć bólu, obrzęków i sztywności w okresie od dwóch do trzech miesięcy. Następnie mogą ograniczyć leczenie z trzech tabletek boru do jednej (każda o zawartości 3 mg) dziennie jako dawki podtrzymującej. Stwierdził też, że pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów często doświadczają reakcji Herxheimera (inaczej reakcja Łukasiewicza-Jarischa-Herxheimera lub Herx) i że zawsze jest to dobry znak prognostyczny. Jeśli udaje się im wytrwać, po kilku kolejnych tygodniach ból, obrzęk i sztywność ustępują. 
Reakcja Herxheimera jest wczesnym nasileniem objawów w postaci wzrostu bólu powodowanego przez toksyny uwolnione przez zabite drożdżaki (Candida) i mikoplazmy. Byłem zaskoczony tym, że ten efekt grzybobójczy występuje już przy tak niskiej dawce. Równie zaskakujące jest to, że reakcja Herxheimera wystąpiła także u około 30 procent osób ze zwyrodnieniową chorobą stawów, co sugeruje, że granica między zwyrodnieniową chorobą stawów a ich reumatoidalnym zapaleniem jest dość płynna. W opornych na leczenie przypadkach należy korzystać dodatkowo z innych środków przeciwbakteryjnych.

Osteoporoza i hormony płciowe

Niedobór boru powoduje utratę dużych ilości wapnia i magnezu wydalanych w moczu. Suplement boraksu zmniejsza ten ubytek o prawie 50 procent. Ponieważ utracony wapń pochodzi z resorpcji kości i zębów, niedobór boru jest najważniejszym czynnikiem powodującym osteoporozę i próchnicę zębów. Około 55 procent Amerykanów powyżej 50 roku życia ma osteoporozę, z czego około 80 procent stanowią kobiety. Osteoporoza jest odpowiedzialna za miliony złamań kości rocznie.
Po podawaniu szczurom z osteoporozą boraksu przez 30 dni ich kości powróciły do normy.6 Te korzystne efekty są spowodowane wyższą zawartością boru w kościach, który wzmacnia je i normalizuje hormony płciowe, co stymuluje wzrost nowej tkanki kostnej.
Niski poziom estrogenów po menopauzie jest głównym powodem rozwoju osteoporozy u wielu kobiet. U mężczyzn poziom testosteronu spada bardziej stopniowo, co powoduje wystąpienie osteoporozy w późniejszym czasie. Uzupełnienie boru przez kobiety po menopauzie podwaja w ich krwi poziom najbardziej aktywnej formy estrogenu – 17-beta estradiolu – do poziomu występującego u kobiet na estrogenowej terapii zastępczej, ponadto podwojony zostaje także poziom testosteronu. Bor nie podnosi estrogenu ponad zdrowy poziom, natomiast równoważy hormony płciowe w podobny sposób, jak robi to sproszkowany korzeń macy. U młodszych mężczyzn przyjmowanie 100 mg boraksu dziennie podniosło poziom wolnego testosteronu o jedną trzecią. Jest to szczególnie interesujące dla kulturystów.
W przeciwieństwie do medycznej preferencji chemicznej kastracji mężczyzn z rakiem prostaty badania boru dowodzą, że podwyższony poziom testosteronu jest korzystny, prowadzi do kurczenia się guza prostaty i specyficznego antygenu gruczołu krokowego (PSA) w surowicy (PSA jest wykorzystywany jako marker guzów i zapalenia gruczołu krokowego). Ponadto poprawia się pamięć i zdolność poznawcza osób w podeszłym wieku. Również przy wrażliwych na estrogen rakach piersi użyłbym boraksu do normalizacji metabolizmu wapnia-magnezu i funkcji błon komórkowych, zamiast zdawać się na przypuszczalnie błędną koncepcję medyczną.

Grzyby i fluorek

„Borax Cures” („Leczenie boraksem”) to forum Earth Clinic (Klinika Ziemi), na którym opisano wiele udanych terapii przeciwko drożdżakom (Candida). Osoby o wadze ciała od małej do średniej przyjmują 1/8 łyżeczki boraksu w proszku, a osoby o większej wadze 1/4 łyżeczki na litr wody. Taką wodę pije się niewielkimi porcjami przez cały dzień przez cztery lub pięć dni w tygodniu tak długo, jak to jest konieczne.
Wielu respondentów pisało, że wyleczyli się tym sposobem lub że znacznie im to pomogło. Oto przykład postu (wiadomość podana w Internecie), jaki można tam przeczytać:

 „Ja również mam łuszczycę, więc może ból w moich stawach jest wynikiem zakradania się łuszczycowego zapalenia stawów. Po przeczytaniu o boraksie na tym forum pomyślałem, aby go spróbować. Mój Boże! Ból w kolanach zniknął w ciągu jednego dnia!… Także stan mojej łuszczycy wydaje się być znacznie lepszy i to po zaledwie dwóch dniach picia 1/4 łyżeczki boraksu rozpuszczonego w jednym litrze wody dziennie”.

Oto kolejny post, tym razem o grzybicy palców:
 „Zamoczył stopy, a następnie wziął garść [boraksu] i wcierał go w całe stopy. Powiedział, że swędzenie ustało natychmiast! Był oszołomiony. Kilka tygodni później, zapytałem go, co z jego grzybicą. Odpowiedział: «Hurra! Nie wraca! To coś całkowicie ją wyleczyło»”.

Inne entuzjastyczne posty traktują o pleśniawkach pochwy. Boraks okazał się znacznie skuteczniejszy od innych środków zaradczych. Zwykle jedna duża kapsułka żelatynowa wypełniona boraksem lub kwasem borowym była wkładana przed snem przez kilka nocy… do dwóch tygodni. Alternatywnie, proszek miesza się z chłodnym, zestalonym olejem kokosowym i stosuje jako bolus lub czopek.
Najnowsze badania naukowe  potwierdzają te pozytywne obserwacje dotyczące pleśniawki pochwy. Kapsułka wypełniona kwasem borowym działała nawet w przypadkach lekoopornej odmiany drożdżaków (Candida) i przeciwko wszystkim testowanym bakteriom. Ze względu na większe rozcieńczenie, irygacja może nie być wystarczająco silna w przypadku bakterii i lekoopornych drożdżaków, ale powinna działać na normalne Candida. Za sprawą swojej zasadowości boraks był skuteczniejszy od kwasu borowego.
Normalnie, drożdżaki (Candida) istnieją jako nieszkodliwe owalne komórki drożdży. Kiedy zostają poddane stresowi, zaczynają rozwijać się w łańcuchy wydłużonych pseudostrzępków i ostatecznie tworzą mocno inwazyjne długie, wąskie przypominające rurki włókna zwane strzępkami, które uszkadzają ściany jelita, wywołują stan zapalny i zespół nieszczelnego jelita. Pseudostrzępki i strzępki można dostrzec we krwi osób z rakiem i chorobami autoimmunologicznymi. Drożdżaki (Candida) mogą również tworzyć mocne warstwy w formie błony. Kwas borowy/boraks hamuje jej tworzenie i przekształcanie się komórek nieszkodliwych drożdży w inwazyjne strzępki. W innych artykułach wykazałem, że ten proces, inicjowany zazwyczaj przez antybiotyki, jest główną przyczyną większości naszych współczesnych chorób, co czyni z boraksu i kwasu borowego podstawowe środki ochrony zdrowia.
We wnioskach przeglądu naukowego z roku 2011 stwierdzono, że „kwas borowy jest bezpieczną, alternatywną, ekonomiczną opcją dla kobiet z nawrotowymi i przewlekłymi objawami zapalenia pochwy w przypadkach, w których konwencjonalne leczenie jest nieskuteczne”. Skoro jest on lepszy od leków, to dlaczego nie wykorzystuje się go jako pierwszej opcji?

Wykonane w Turcji14 badanie wykazało ochronne działanie kwasu borowego na żywność zanieczyszczoną mikotoksynami, szczególnie grzybiczymi aflatoksynami. Jedna z nich, aflatoksyna B1 (AFBl), powoduje duże uszkodzenia DNA i jest najsilniejszym czynnikiem rakotwórczym, jaki kiedykolwiek testowano, o szczególnym działaniu na wątrobę i płuca, a także powodującym wady wrodzone, immunotoksyczność, a nawet śmierć zwierząt gospodarskich i ludzi. Leczenie kwasem borowym ma charakter ochronny – zwiększa odporność DNA na uszkodzenie oksydacyjne wywołane przez AFB1. Silne przeciwgrzybicze działanie kwasu borowego jest powodem, dla którego jest on tradycyjnie używany jako konserwant żywności.
Boraks, podobnie jak równie zagrożony płyn Lugola, może być też używany do usuwania z organizmu nagromadzonego w nim fluoru i metali ciężkich.  Fluor nie tylko powoduje pogorszenie stanu kości, ale prowadzi także do zwapnienia gruczołu szyszynki i do niedoczynności tarczycy. Boraks reaguje z jonami fluoru, tworząc fluorki boru, które są następnie wydalane z moczem. W ramach chińskich badań, w ramach których leczono 31 pacjentów ze szkieletową fluorozą, stosowano od 300 do 1100 mg boraksu dziennie przez trzy miesiące. Leczenie było bardzo skuteczne.
Współpracowniczka forum One Earth Clinic (Klinika Jednej Ziemi) od ponad 10 lat cierpiała z powodu fluoru na fibromialgię/trądzik różowaty, chroniczne zmęczenie i chorobę zwyrodnieniową stawu żuchwowego (zespół Costena). Kiedy zastosowała 1/8 łyżeczki boraksu, w ciągu dwóch tygodni jej twarz oczyściła się, zaczerwienienie zblakło, temperatura ciał znormalizowała się, poziom energii wzrósł i stopniowo straciła zbędne kilogramy.
W kolejnym poście czytamy:
„Siedem lat temu rak tarczycy, w następnym roku zmęczenie nadnerczy, potem wczesna menopauza, po roku wypadanie macicy po histerektomii, w kolejnym roku fibromialgia i neuropatia. We wczesnym dzieciństwie piłam fluoryzowaną wodę i zażywałam fluor w tabletkach. Jesienią 2008 roku spodziewałam się całkowitego inwalidztwa. Ledwo mogłam chodzić i nie mogłam spać z powodu bólu. Wymiotowałam codziennie od bólu w plecach… Po przeczytaniu o fluorze zrozumiałam, skąd biorą się wszystkie moje problemy… Rozpoczęłam odtruwanie boraksem w rozcieńczeniu 1/8 łyżeczki na litr wody i w ciągu trzech dni moje objawy ustąpiły”.

Stosunek wapnia do magnezu

Istnieje antagonizm oraz współdziałanie między wapniem i magnezem. Około połowa magnezu zawartego w organizmie znajduje się w kościach, natomiast druga połowa jest wewnątrz komórek tkanek i narządów. Tylko jeden procent jest we krwi i nerki utrzymują stały jego poziom-poprzez wydalanie jego nadmiaru w moczu. Z kolei 99 procent wapnia jest w kościach, a reszta w płynie na zewnątrz komórek.
Mięśnie kurczą się, gdy wapń przenika do komórek, a odprężają się, gdy jest z nich wypompowywany i jego miejsce zajmuje magnez. Ta komórkowa pompa wymaga dużo energii do wypompowywania wapnia. Jeśli komórki mają mało energii, wapń może gromadzić się wewnątrz komórek. Prowadzi to do tylko częściowego rozluźnienia mięśni, sztywności, częstych skurczów i ograniczonej cyrkulacji krwi i limfy. Wraz z pogarszaniem się problemu więcej wapnia przemieszcza się z kości do miękkich tkanek. Komórki nerwowe również mogą go gromadzić, co prowadzi do wadliwej transmisji sygnałów przez nerwy. W soczewkach (oczu) nadmiar wapnia powoduje zaćmę. Ilość produkowanych hormonów ciągle spada, ponieważ gruczoły wydzielania wewnętrznego coraz bardziej ulegają zwapnieniu, przez co wszystkie pozostałe komórki stają się niepełnosprawne, jeśli chodzi o ich normalne funkcje. Ponadto nadmiar wapnia powoduje wewnątrzkomórkowy niedobór magnezu, który jest potrzeb ny do aktywacji licznych enzymów, a którego niedobór prowadzi do nieefektywnej, blokowanej produkcji energii.
Kolejny problem polega na tym, że nadmiar wapnia uszkadza błony komórkowe i utrudnia składnikom odżywczym wnikanie do komórek, zaś odpadom opuszczanie ich. Kiedy poziom wewnątrzkomórkowego wapnia jest zbyt duży, komórka umiera. To dowodzi znaczenia boru jako regulatora błon komórkowych, szczególnie w odniesieniu do przepływów wapnia i magnezu. Przy niedoborze boru do komórek dostaje się za dużo wapnia, którego nie może wyprzeć magnez. Jest to stan występujący w podeszłym wieku i w chorobach będących wynikiem niedoboru boru.
Kiedy cieszymy się dobrym zdrowiem, zwłaszcza w młodszych latach, stosunek wapnia do magnezu stanowiący normę wynosi 2:1 i jest wspomagany dobrą dietą, ale z wiekiem niedobór boru i wynikające z tego choroby zmuszają nas do stopniowego ograniczania wapnia i zwiększania magnezu.
Do pełnej skuteczności boru w procesie cofania zwapnienia tkanek konieczna jest odpowiednia ilość magnezu. Dla osób starszych zalecam 400-600 mg magnezu wraz z codzienną suplementacją boraksu rozłożoną na cały dzień, zaś przy przewlekłych problemach ze stawami dodatkowe dawki magnezu podawane przez skórę. Doustne podawanie magnezu musi być właściwie dostosowane ze względu na jego przeczyszczający efekt. Wątpię, aby suplementy wapnia były korzystne w przypadku osteoporozy. Moim zdaniem osoby cierpiące na osteoporozę mają dużo wapnia przechowywanego w tkankach miękkich, gdzie nie powinno go być. Zadaniem boru i magnezu jest przemieszczenie tego nieprawidłowo rozmieszczonego wapnia do kości. Uważam, że skupienie się medycyny na wysokim spożyciu wapnia jest receptą na przyspieszone starzenie.

Co i jak często stosować

Po pierwsze, należy rozpuścić lekko zaokrągloną łyżeczkę do herbaty (5-6 g) boraksu w jednym litrze wody. To będzie nasz stężony roztwór, który należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla małych dzieci.
Standardowa dawka to jedna łyżeczka (5 ml) wyżej opisanego stężonego roztworu. Zawiera ona 25-30 mg boraksu i zapewnia około 3 mg boru. Należy brać codziennie jedną taką dawkę z napojem lub posiłkiem. Jeśli czujemy się po niej dobrze, możemy przyjąć drugą dawkę przy kolejnym posiłku. Jako dawkę podtrzymującą można przez nieokreślony czas przyjmować jedną lub dwie porcje dziennie.
Jeśli ktoś cierpi na zapalenie stawów, osteoporozę i pokrewne schorzenia, menopauzę czy też sztywność z powodu zaawansowanego wieku lub jeśli ktoś ma potrzebę poprawienia niskiej produkcji hormonów płciowych, wówczas powinien zwiększyć spożycie do trzech lub więcej standardowych dawek rozłożonych w czasie, aż poczuje, że jego problem uległ wystarczającej poprawie. Potem można wrócić do jednej lub dwóch dawek dziennie. Jeśli ktoś chce spróbować większą dawkę zalecaną przez Earth Clinic w leczeniu drożdżaków (Candida) i usuwaniu fluoru z organizmu, powinien użyć stężonego roztworu w następujący sposób:
niższa dawka dla osób od małej do normalnej wagi: 100 ml (odpowiednik 1/8 łyżeczki boraksu w proszku), pić w różnych porach dnia; wyższa dawka dla osób o większej wadze: 200 ml (odpowiednik 1/4 łyżeczki boraksu w proszku), pić w różnych porach dnia.
Zawsze należy zaczynać od standardowej dawki i zwiększać ją stopniowo do zamierzonego maksimum. Maksymalną dawkę stosować przez cztery lub pięć dni w tygodniu, dopóki istnieje taka potrzeba.
Boraks jest raczej zasadowy i w większych stężeniach ma mydlany smak, który można zamaskować sokiem z cytryny, octem lub kwasem askorbinowym.
Boraks i kwas borowy zostały sklasyfikowane w Europie jako rozrodcze trucizny i od grudnia 2010 nie są już ogólnodostępne w Unii Europejskiej. Obecnie boraks jest nadal dostępny w Szwajcarii, ale przesyłanie go do Niemiec nie jest dozwolone. W Niemczech jego małe ilości (20-50 g) można zamówić w aptece jako truciznę, lecz jego sprzedaż musi być zarejestrowana.
Tabletki boru, zawierające zazwyczaj 3 mg boru, można kupić w sklepach ze zdrowymi produktami lub przez Internet. Zawierająone szczelnie opakowany bor, ale nie w formie jonowej, jak w boraksie lub kwasie borowym. Choć są właściwe jako ogólny suplement boru, nie sądzę, aby były skuteczne w zwalczaniu drożdżaków (Candida) i mikoplazmy lub jako szybka kuracja przeciwko zapaleniu stawów, osteoporozie bądź jako lekarstwo na menopauzę. Większość badań naukowych i indywidualnych doświadczeń dotyczy boraksu lub kwasu borowego. Aby poprawić skuteczność, zalecam przyjmowanie trzech lub więcej tabletek boru, rozłożone w czasie, codziennie przez dłuższy okres czasu w połączeniu z odpowiednią porcją magnezu oraz odpowiednim programem antybiotykowym.

Możliwe niepożądane skutki uboczne

Choć skutki uboczne leków farmaceutycznych wydają się być negatywne i często niebezpieczne, w przypadku mendycyny natusralnej, takiej jak terapia boraksem, są one zwykle reakcjami korzystnymi o długotrwałych skutkach. Najczęstsza jest reakcja Herxheimera po wyeliminowania drożdżaków (Candida). W niektórych z wyżej cytowanych postów, dochodziło do szybkiej poprawy w ciągu kilku dni. To jest zawsze funkcjonalna reakcja. Wysoki poziom wapnia w komórkach powoduje kurczenie się mięśni lub skurcze, które stanowią pospolitą przyczynę bólu. Bor, zwłaszcza w połączeniu z magnezem, może szybko zrelaksować mięśnie i usunąć ból.
Jednak przy wieloletnich ciężkich zwapnieniach duże ilości wapnia nie mogą być redystrybuowane w krótkim czasie. Prowadzi to do wzrostu jego stężenia w dotkniętym zwapnieniami obszarze, zwłaszcza w biodrach i ramionach, co może przez dłuższy czas powodować problemy, takie jak skłonność do silnych skurczów i bólu lub problemy z krążeniem krwi bądź przekazem sygnałów przez nerwy. Związane z nerwami efekty w dłoniach i stopach mogą objawiać się drętwieniem lub zmniejszeniem wrażliwości skóry. Przechodzące przez nerki większe ilości wapnia i fluoru mogą powodować czasowe bóle nerek. Takich reakcji leczniczych nie można uniknąć, gdy dąży się do naprawy zdrowia. Jeśli dochodzi do nieprzyjemnych efektów, należy zmniejszyć spożycie boraksu do czasu ustąpienia problemu, a następnie znowu stopniowo zwiększać jego spożycie. Pomocne mogą być dodatkowe środki, takie jak picie większej ilości płynów w postaci kwasów organicznych, takich jak sok z cytryny, kwas askorbinowy lub ocet, a także poprawa przepływu limfy poprzez skakanie na batucie, spacery lub przyjmowanie odwróconej pozycji.

Problemy związane z toksycznością

Agencje zdrowia publicznego niepokoi toksyczność boru. Równie dobrze można być zaniepokojonym po przeczytaniu poniższego tekstu dotyczącego chlorku sodu (sól kuchenna):
„Ostra ustna toksyczność [LD50, dawka, przy której połowa badanych zwierząt ginie], 3000 mg/kg [szczur]… Przewlekły wpływ na ludzi: mutagenny dla komórek somatycznych ssaków… Nieznacznie niebezpieczny w przypadku kontaktu ze skórą, po spożyciu lub inhalacji. Najniższa opublikowana śmiertelna dawka (Lowest Lethal Dose) [człowiek]… 1000 mg/kg… Wpływa niekorzystnie na układ rozrodczy ludzi (toksyczność płodu, aborcja) drogą wewnątrz-łożyskową… U podatnych kobiet może zwiększyć ryzyko toksemii w ciąży… Może powodować działania niekorzystne dla rozrodczości i wady wrodzone u zwierząt, zwłaszcza szczurów i myszy (toksyczność płodowa, aborcja, nieprawidłowości układu mięśniowo-szkieletowego i wpływu na matkę [na jajniki, jajowody])… Może wpływać na materiał genetyczny (mutagenny)… Spożycie dużych ilości może podrażniać żołądek… nudności i wymioty. Może wpływać na zachowanie (spastyczność mięśni/skurcz, senność), organy zmysłów, metabolizm i układ krążenia. Ciągłe wystawienie na jego działanie może powodować odwodnienie, przekrwienie wewnętrznych narządów oraz śpiączkę…”
A teraz porównajmy toksyczność chlorku sodu z kartą bezpieczeństwa (Material Safety Data Sheet; w skrócie MSDS) boraksu/kwasu borowego:
„Mała toksyczność doustna, LD50 u szczurów wynosi 4500 do 6000 mg/kg masy ciała… Rozrodcza/rozwojowa toksyczność: badania żywieniowe zwierząt na szczurach, myszach i psach przy wysokich dawkach, wykazały wpływ na płodność i jądra. Badania na szczurach, myszach i królikach z użyciem chemicznie związanego kwasu borowego w dużych dawkach wykazują wpływ na rozwój płodu, w tym utratę masy jego ciała i mniejsze zaburzenia układu szkieletowego. Podawane dawki były wielokrotnie wyższe od tych, na które ludzie byliby normalnie narażeni… Brak jakichkolwiek dowodów rakotwórczego działania u myszy. Dla kwasu borowego nie zaobserwowano żadnych mutagennych działań w szeregu krótkoterminowych testów mutagenności. Badania epidemiologiczne na ludziach nie wykazują wzrostu chorób płuc w populacjach narażonych na przewlekłe ekspozycje na pył kwasu borowego i pył boranu sodu… (i) żadnego wpływu na płodność”.
To pokazuje, że sól kuchenna jest od 50 do 100 procent bardziej toksyczna od boraksu – zmienia
materiał genetyczny i jest mutgenna, podczas gdy boraks jest nieszkodliwy w tym zakresie. Niemowlęta są najbardziej narażone przy wysokim spożyciu boraksu. Ocenia się, że 5-10 gramów może spowodować silne wymioty, biegunkę, wstrząs, a nawet śmierć, jednak zabójcze dawki nie są dobrze udokumentowane w literaturze. Poniższe dane dotyczące toksyczności pochodzą z dokumentów Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska i Ośrodków Zwalczania i Zapobiegania Chorób.
W rezultacie przeglądu 784 przypadkowych zatruć ludzi od 10 do 88 gramami kwasu borowego nie wykryto ofiar śmiertelnych, a 88 procent przypadków było bezobjawowych, co oznacza, że ofiary niczego nie zauważyły. Odnotowano jednak wpływ na przewód pokarmowy, układ krążenia, wątrobę, nerki i centralny układ nerwowy. Ponadto zaobserwowano zapalenie skóry i rumień oraz stwierdzono śmierć wśród niektórych dzieci i dorosłych narażonych na więcej niż 84 mg boru/kg, co odpowiada ponad 40 g boraksu na 60 kg masy ciała.
Badania na zwierzętach wykazały szkodliwy wpływ na rozrodczość jako najpoważniejszy efekt spożycia boru. Wśród narażonych przez kilka tygodni szczurów, myszy i psów zauważono uszkodzenie jąder i spermy przy dawkach przekraczających 26 mg boru/kg, co odpowiada 15 g boraksu na dobę przy 60 kg masy ciała. Najbardziej zagrożony jest rozwijający się płód i spośród badanych zwierząt szczury doznały największych uszkodzeń. W jednym z badań niewielkie ubytki wagi ciała płodu odnotowano już przy dawce 13,7 mg boru/kg/dzień przyjmowanego w czasie ciąży. Ustalono, że nie wywołującą żadnego efektu jest dawka poniżej 13,7 mg/kg/dzień, co odpowiada około 7 g boraksu na 60 kg masy ciała.
W rezultacie trwających od trzech pokoleń badań na szczurach ustalono, że nie ma żadnej rozrodczej toksyczności przy poziomie 30 mg boru/kg/dzień. Ta dawka odpowiada 17 g boraksu na 60 kg masy ciała przyjmowanych przez trzy pokolenia! W innym badaniu na trzech generacjach nie wykryto żadnego problemu przy w 17,5 mg boru/kg/dzień, co odpowiada 9 g boraksu na 60 kg masy ciała, podczas gdy następna wyższa testowana dawka 58,5 mg/kg/dzień odpowiadająca 30 g boraksu na 60 kg masy ciała spowodowała niepłodność. Dlatego też możemy założyć, że bezpieczna dla układu rozrodczego dawka nie powinna przekraczać około 20 g/60 kg/dzień. Badania możliwego związku między upośledzeniem płodności i wysokim poziom boru w wodzie, glebie i pyle wśród mieszkańców Turcji pracujących przy wydobyciu i przetwarzaniu boru nie wykryły żadnego wpływu. W jednym z badań zgłoszono nawet podwyższony w stosunku do średniej krajowej w USA współczynnik dzietności wśród pracowników zajmujących się produkcją boraksu.
Wszystko to jest ważne, ponieważ możliwa rozrodcza toksyczność jest oficjalnym powodem obecnego ataku na boraks. W odniesieniu do wyżej wspomnianego chlorku sodu, czyli soli kuchennej, MSDS stwierdza: „Chociaż chlorek sodu jest stosowany jako kontrola negatywna w niektórych badaniach rozrodczości, został użyty również jako przykład, że prawie każdy środek chemiczny może powodować wady wrodzone wśród zwierząt doświadczalnych, jeśli badanie jest prowadzone w odpowiednich warunkach”. Należy o tym pamiętać podczas czytania poniższego fragmentu.

Atak na boraks

Zapalenie stawów i osteoporoza dotyka około 30 procent ludzi w krajach rozwiniętych. Osteoporoza wymaga dłuższej opieki w szpitalu niż jakakolwiek inna choroba. Jest to główne źródło dochodu dla medyczno-farmaceutycznego systemu. Jeśli kuracja borowo-magnezowa stanie się powszechnie znana, wówczas to źródło wyschnie. Przemysł medyczno-farmaceutyczny robi, co może, aby do tego nie dopuścić.
Kiedy dr Newnham odkrył leczenie artretyzmu borem, nie stanowiło ono wielkiego problemu dla firm farmaceutycznych, ponieważ wiadomości rozchodziły się powoli i łatwo było je stłumić. Obecnie jest zupełnie inna sytuacja i w odpowiedzi na nią boraks jest obecnie publicznie demonizowany. Ponadto ważne artykuły o nim zostały usunięte z forum PubMed.
W Unii Europejskiej boraks jest teraz zastępowany przez substytuty boraksu. Boraks i kwas borowy zostały przekwalifikowane do kategorii 2 obejmującej środki „działające szkodliwie na rozrodczość”, a od grudnia 2010 roku zostały usunięte z publicznej sprzedaży. Wszystko to stanowi część Globalnie Zharmonizowanego Systemu Klasyfikacji i Oznakowywania Chemikaliów (Globally Harmonized System of Classification and Labelling of Chemicals; w skrócie GHS). W roku 2012 Australia ma wdrożyć nowe zasady GHS.

Parafrazując uzasadnienie Europejskiej Agencji Chemikaliów (European Chemicals Agency), którym kierowała się ona, reklasyfikując produkty boru, można by stwierdzić, że dostępne dane nie wskazują na znaczące różnice pomiędzy laboratoryjnymi zwierzętami i ludźmi, w związku z czym należy założyć, że efekty obserwowane u zwierząt mogą wystąpić u ludzi, jako że badania epidemiologiczne ludzi są niewystarczające do wykazania braku negatywnego wpływu nieorganicznych boranów na płodność.
Dawka 17,5 mg boru/kg/dobę została ustalona jako NOAEL (no effect level – poziom nie wywołujący żadnego efektu) na płodność samców i samic. U szczurów zmniejszenie masy ciała płodów występowało przy dawce 13,7 mg boru/kg/dzień, a bezpieczny poziom został określony na 9,6 mg/kg/dzień.
Chodzi tu oto, że: „Chociaż nie mamy danych klinicznych, badania na zwierzętach sugerują, że codzienne spożywanie około dwóch łyżeczek boraksu jest bezpieczne dla funkcji rozrodczych dorosłych. Ale żeby mieć absolutną pewność, że nikt nie zostanie poszkodowany, wydamy całkowity zakaz używania go”.
Co ważne, ten werdykt nie dotyczy boraksu w żywności lub suplementach, gdzie jest już zakazany, ale jego ogólnego stosowania w praniu lub czyszczeniu produktów, a także jako środka owadobójczego. Boraks trudno wchłania się podczas wdychania i poprzez nieuszkodzoną skórę, przez co trudno jest wprowadzić nawet kilka jego miligramów codziennie do organizmu podczas jego konwencjonalnego stosowania. Gdyby taki sam standard zastosowano do innych związków chemicznych, nic by nie zostało. Kluczowe dla tego werdyktu badanie opublikowano w roku 1972. Dlaczego odgrzebuje się je teraz, aby uzasadnić zakaz stosowania boraksu, mimo iż przez ostatnich 40 lat nikt się nim nie interesował? Z naukowego punktu widzenia nie ma to żadnego uzasadnienia, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę to, że główny chemiczny środek zastępczy boraksu, nadwęglan sodu, jest trzy razy toksyczniejszy od niego. Nawet wodorowęglan sodu jest prawie dwa razy toksyczniejszy od boraksu. Oba te związki nie zostały przebadane pod kątem długotrwałej toksyczności na układ rozrodczy tak dokładnie, jak boraks. To samo odnosi się do proszków do prania. Dlaczego prawdziwie toksyczne substancje, takie jak soda kaustyczna i kwas solny, są publicznie dostępne, zaś jeden z najbezpieczniejszych artykułów chemii gospodarczej jest zakazany, mimo iż jest niemożliwe spowodowanie przezeń szkód w układzie rozrodczym w następstwie jego właściwego użytkowania?
Mimo braku jakichkolwiek naukowych podstaw postanowiono usunąć z publicznej sprzedaży na całym świecie boraks i kwas borowy. Przemysł farmaceutyczny ściśle kontroluje mniej skuteczne tabletki z borem zawierające jego niewielkie ilości, ale nawet i one mogą być w każdej chwili usunięte ze sprzedaży na mocy postanowień Codexu Alimentarius (Kodeks Żywnościowy). Tak oto kompleks medyczno-farmaceutyczny skutecznie pozbył się potencjalnego zagrożenia, jakie dla jego rentowności i przetrwania może stanowić boraks.

0 autorze:

Walter Last jest emerytowanym biochemikiem i chemikiem, który pracował na medycznych wydziałach wielu niemieckich uniwersytetów oraz w Laboratoriach Bio-Science w los Angeles w USA, a później jako żywieniowiec i terapeuta wykorzystujący naturalne metody leczenia w Nowej Zelandii i Australii, gdzie obecnie mieszka. Jest autorem licznych artykułów dotyczących zdrowia publikowanych w różnych czasopismach, jak również kilku książek, w tym Heoling Foods (Uzdrawiające potrawy), The Natura) way to Heal (Naturalny sposób uzdrawiania) i Overcoming Cancer (Pokonywanie raka), a także serii małych książeczek wydanych pod ogólnym tytułem Heal Yourself (Uzdrów się sam) instruujących, jak uwolnić się od takich chorób, jak artretyzm, astma, rak, drożdżaki, cukrzyca oraz problemy z nadwagą (patrz strona internetowa http://www.the-heal-yourself-series.com). Dotychczas w Nexusie ukazało się jedenaście jego artykułów: „Nowa medycyna dochtóra Hamera” (nr 32), „Na ile naukowe są konwencjonalne terapie antyrakowe?” (nr 37), „Energia seksualna a zdrowie i duchowość” (nr 55 i 56), „Czy większość chorób powoduje system medyczny? ” (nr 59), „Holistyczny sposób na raka” (nr 64), „Terapia Cudownym Suplementem Mineralnym” (nr 67), „Operacyjne leczenie nowotworów zwiększa śmiertelność” (nr 74), „Czy paracetamol wywołuje chorobę Alzheimera?” (nr 78), „Bardzo szybkie leczenie zwykłego przeziębienia” (nr 80), „Ukryta przyczyna raka i chorób autoimmunologicznych” (nr 82) i „Nafta – uniwersalny uzdrawiacz” (nr 84). Zainteresowanych dalszymi informacjami na temat zdrowia odsyłamy na jego stronę internetową poświęconą zdrowiu, nauce i duchowości zamieszczoną pod adresem http://www.health-science-spirit.com.

Przełożył Jerzy Florczyhowski

Notka redakcji:
Niniejszy artykuł został nieznacznie zredagowany na potrzeby Nexusa. Pełny tekst w jego oryginalnej formie znajduje się na stronie internetowej autora pod adresem: http://www.health-science-spirit.com/borax.htm.
http://www.monitor-polski.pl/boraksowa-konspiracja/

czwartek, 10 sierpnia 2017

Katalpa jako naturalna alternatywa dla hormonów sterydowych kory nadnerczy i niesterydowych leków przeciwzapalnych

Katalpa czyli surmia to dość popularne drzewo, które coraz częściej można spotkać czy to w ogrodzie czy w mieście. Jak przeczytałam o niej rok temu, że jest na Hashimoto i "włączyłam grafikę", byłam zaskoczona, bo mam ją na ogrodzie :) Więc w tym roku będę suszyć jej liście i próbować pić herbatki... Bo katalpę można stosować w leczeniu chorób autoimmunologicznych.



Katalpol zawarty w surmii stymuluje wydzielanie hormonów sterydowych nadnerczy, które są obecnie stosowane w leczeniu dychawicy oskrzelowej.
Działanie fitofarmakologiczne: : typowo kortykopodobne, przeciwzapalne, przeciwko autoagresji immunologicznej, przeciwbólowe, przeciwwysiękowe, hamujące rozrost tkanki limfoidalnej, przeciwastmatyczne, przeciwreumatyczne, antyalergiczne. Katalpol wywiera wpływ neuroprotekcyjny i przeciwnowotworowy. Zalecany przez niektórych fitoterapeutów w leczeniu choroby Parkinsona.
Wskazania: 
  • choroba Hashimoto
  • atopowe zapalenie skóry,
  • kontaktowe zapalenie skóry,
  • katar sienny,
  • polekowe reakcje skórne,
  • choroba Leśniewskiego-Crohna,
  • pęcherzyca
  • astma,
  • choroby alergiczne,
  • łuszczyca,
  • reumatyzm,
  • toczeń,
  • otoskleroza,
  • ostre stany zapalne oczu,
  • białaczka limfoblastyczna,
  • niedokrwistość hemolityczna,
  • spadek DHEA w wieku podeszłym (osłabienie pamięci i aktywności życiowej, depresja, złe samopoczucie, zmniejszenie odporności na stres, zaburzenia snu).
Przeciwwskazania: nadczynność kory nadnerczy, hiperandrogenizm.
 
Surowiec: owoc i liść- wysuszone w przewiewnym miejscu, zawsze w ciemności, przechowywane w światłoszczelnych opakowaniach w temp. do 20 st. C. Trwałość 2 lata.

Składnik czynny - irydoid - jest silnie przeciwzapalny.  Należy pamiętać, że katalpa działa immunosupresyjnie. Hamuje obrzęk, ból, przekrwienie. Przy dłuższym zażywaniu wywołuje euforię i przyrost masy mięśniowej.

Zastosowanie:
Napar: 2 łyżki sproszkowanych owoców lub liści zalać 1 szklanką wrzącej wody, odstawić na 30 minut pod przykryciem, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 1 szklance naparu.
Maść na zmiany skórne: świeże liście lub owoce zmiksować z olejem lnianym, konopnym lub rokitnikowym i spirytusem na konsystencję papki. Nakłądać na chore miejsca. Stosować 2 razy dziennie.
Wino: 1 część liści suchych lub świżych albo owoców, po uprzednim rozdrobnieniu, zalać 5 częściami wina wytrawnego czerwonego lub białego. Odstawić na miesiąc. Codziennie wypić kieliszek takiego wina.
Czas kuracji: 1 miesiąc, powtarzać co kwartał.

 
Źródło: http://rozanski.li/2810/catalpa-jako-naturalna-alternatywa-dla-hormonw-sterydowych-kory-nadnerczy-i-niesterydowych-lekw-przeciwzapalnych/

------------------------------------------------
Grzegorz Śleziak o katalpie

- chelatacja, usuwa metale ciężkie
- pomaga przy boreliozie,
- usuwa toksyny z organizmu,
- zabija paciorkowce, inne bakterie,
- poprawia immunologię,

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Kombucza (kombucha)

Ciekawa jest historia tego napoju, uważanego za herbatę grzybową. Gdy Japończycy badali przyczyny długowieczności mieszkańców Kaukazu, odkryli, że piją oni regularnie ten napój, który ma wiele pozytywnych właściwości. Zawiera on mnóstwo minerałów, witaminę C i najpotrzebniejsze witaminy z grupy B, inne witaminy, kwas foliowy, cytrynowy, a nawet śladowe ilości bursztynu oraz duże ilości antyoksydantów, jak również kwasy: jabłkowy, octowy, szczawiowy, winny, glukuronowy, który - jak potwierdzają badania - działa antynowotworowo.
Oto główne właściwości tego napoju:
  • w związku z tym, że zawiera fermentowane bakterie, doskonale przywraca właściwą mikroflorę jelit po terapii antybiotykami, dzięki czemu wzmacnia układ odpornościowy i przeciwdziała rozwojowi niekorzystnych dla nas bakterii i grzybów.
  • stymuluje siłę i pamięć,
  • reguluje przemianę materii,
  • odtruwa organizm,
  • wzmacnia wątrobę i jelita, 
  • spala tkankę tłuszczową,
  • zabezpiecza przed uszkodzeniami nasze DNA,
  • wspomaga właściwy balans pH
  • wzmacnia układ krążenia,
  • pobudza produkcję soków trawiennych,
  • leczy łuszczycę,
  • leczy przeziębienia,
  • leczy reumatyzm,
  • dobrze działa na oczy i włosy,
  • pozytywnie wpływa na układ nerwowy,
  • zawiera glukozaminę, która zwiększa produkcję kwasu hialuronowego, co ma korzystny wpływ na stawy i odbudowę chrząstki,
  • łagodzi objawy menopauzy,
  • łagodzi migreny,
  • łagodzi depresję
  • łagodzi objawy fibromialgii,
  • obniża ciśnienie krwi,
  • obniża poziom cholesterolu,
  • przeciwdziała chorobom degeneracyjnym i nowotworom.


 Napój ten można kupić, ale polecam zrobić samemu - wyjdzie o wiele taniej, zdrowiej, no i systematycznie dokarmiając go, ma się go cały czas.
Kupuje się grzybek z cieczą (tzw. starter) np. na allegro lub szuka po znajomych, a następnie:
- Zaparzyć 1 l herbaty, ostudzić,
- Dodać 110 g cukru (na każdy 1 l herbaty), wymieszać,
- Czysty litrowy słoik wyparzyć, wlać  do niego herbatę (jak sypka to odcedzić),
- Umyć grzybek w zimnej wodzie, bo musi być czysty, bez przebarwień,
- Dodać grzybek wraz ze starterem do słoika z herbatą,
- Przykryć słoik papierową serwetką lub ręcznikiem papierowym, zamocować gumkę wokół słoika, żeby powietrze dochodziło,
- Odstawić w miejsce nienasłonecznione o temp. pokojowej na ok. 10-14 dni.
Po 10 dniu należy spróbować napoju, który będzie coraz bardziej kwaśny, więc trzeba wybrać taki miment, żeby Ci smakował. Ja to już robię na oko:)
Ma on stężenie 2,5 do 4,5 pH, więc może być stosowany w celu wzmocnienia kwasu żołądkowego, co poprawi trawienie, dzięki czemu lepiej przyswojone zostaną wszystkie mikroelementy. Trawienie i wchłanianie są niezbędne do tego, by organizm był zdrowy, i to jest jedna z zalet picia tej mikstury, zwłaszcza po 40. roku życia, gdy z natury słabną kwasy żołądkowe.
Stosowanie należy zacząć od 1-2 łyżek 3 razy dziennie 10-15 min przed posiłkiem; w przypadku ciężkiej choroby można stosować nawet do 1 szklanki dziennie, ale wówczas samopoczucie może się pogorszyć, gdyż kombucha silnie odtoksycznia, a nadmierna ilość uwolnionych toksyn może wywołać reakcję Hexheimera..
Nie zaleca się jej kobietom w ciąży.


 Rak to nie wyrok, Ryszard Grzebyk

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Choroby tarczycy - Jerzy Zięba

Webinar Polskiej Akademii Zdrowia prowadzony przez Jerzego Ziębę na temat chorób tarczycy (i innych chorób przewlekłych). Polecam powiększyć każdy film w prawym dolnym rogu.

cz. 1



- tarczyca reguluje temperaturę ciała
- do braku konwersji FT4 w FT3 mogą doprowadzić:
* wysokie przeciwciała antyTPO w wyniku czego powstaje niedoczynność tarczycy
* niski poziom hormonu wzrostu też może zaburzyć tą konwersję
* źle odżywiony organizm też powoduje problemy z konwersją
* nadużywanie produktów sojowych
* papierosy
* zatrucie metalami ciężkimi
* wysoki poziom stresu
* niedobory witamin, A, B6, B17, cynku, selenu,chromu, miedzi, jodu
- warzywa krzyżowe (kalafior, kapusta, brokuł) mogą spowodować problemy z konwersją,
 - pigułki antykoncepcyjne powodują zaburzenia tarczycy
- kwas ALA w leczeniu cukrzycy (u niektórych może wywołać niedoczynności tarczycy)
- dysfunkcja nadnerczy mocno wpływa na zaburzenia tarczycy i hormonalne



cz. 2


- u osób z niedoczynnością tarczycy często są niedobory hormonu DHEA produkowanego przez nadnercza (wyrównuje ten stan hormon tarczycy i odrobina DHEA),
- poziom testosteronu ma kluczowe znaczenie w funkcjonowaniu tarczycy (produkowany on jest przez nadnercza oraz jądra u mężczyzn i jajniki u kobiet),
- musi być zachowana równowaga między testosteronem a estrogenem (więcej testosteronu u mężczyzn, a estrogenów u kobiet),
- kortyzol (hormon stresu produkowany przez nadnercza) - kiedy nie produkujemy jego odpowiedniej ilości przestanie funkcjonować nam tarczyca,
- długotrwały stres prowadzi do niedoczynności nadnerczy,
- estrogeny u kobiety są wytwarzane z testosteronu
- leczenie tarczycy należy zacząć od leczenia nadnerczy
- euthyrox to jest tylko FT4, więc jego podanie nie jest dobrym wyjściem jeśli się nie wyrówna poziomu kortyzolu i całych nadnerczy (wtedy ktoś się źle czuje po euthyroxie i może dojść do uszkodzenia nerek),
- trzeba przyjrzeć się wątrobie czy produkuje odpowiednio hormony,
- jak i kiedy zbadać kortyzlol (jego poziom zmienia się w ciągu dnia, powinno się go zbadać o 8, 12, 16 i 20)
- badanie TSH nie ma większego znaczenia (jest mało wiarygodne - ok. 5%)
- gospodarka hormonalna, w szczególności nadnerczy, ma pierwszorzędny wpływ w leczeniu tarczycy, bez względu czy jest to nadczynność, niedoczynność, Hashimoto czy Gravesa-Basedova,
- badanie stanu nadnerczy:
*rano, po przebudzeniu mierzymy temperaturę (jeszcze w łóżku!) 4-6 min, przez ok.3 dni i zapisujemy za każdym razem - jeśli będzie poniżej 36 stopni to jest duże prawdopodobieństwo niedoczynności tarczycy i zmęczenia nadnerczy, wtedy też może być duży poziom cholesterolu,
* zawroty głowy po szybkim wstaniu z pozycji siedzącej lub stojącej mogą świadczyć też mogą świadczyć o zmęczeniu nadnerczy,
* wyłączonym długopisem lub np. wykałaczką rysujemy sobie kreskę na brzuchu lub ręce, pojawi się biała linia,  jak szybko zniknie to jest ok, jak nie, lub się poszerzy to też może być objaw zmęczenia nadnerczy,
*w zaciemnionym pomieszczeniu świecimy sobie małym światełkiem obok oka i obserwujemy źrenicę, jeśli pulsuje, tzn rozszerza się i zwęża, a nie jest zmniejszona cały czas to też poważny objaw zmęczenia nadnerczy,



cz. 3

- wrogiem tarczycy są przetwory mleczne i gluten z nowoczesnych zbóż (chodzi o jelita)
- bez usunięcia metali ciężkich (np. z plomb amalgamatowych) nie wyreguluje się tarczycy ani innych chorób,
- jod w leczeniu tarczycy,
*suplementując jod musimy brać witaminę C (2-4 g dziennie),
*uzupełnić witaminę D (do poziomu powyżej 50)
 - suplementować wit B2 (ok. 200 mg),
- suplementować wit B3 (niacyna) (ok. 300 mg)
-eliminujemy cukier, gluten, nabiał
-usuwamy pleśnie, pasożyty, regulujemy florę bakteryjną
- pić bardzo duże ilości wody z solą kłodawską,

- beta-karoten jest rakotwórczy, ale syntetyczny!


cz. 4


- niacyna (B3) wpływa na gospodarkę lipidową (wyrównuje cholesterol), zbyt duża i szybka jej dawka powoduje przekrwienie skóry, spożywać z posiłkiem,
- sauna wypaca toksyny (+B3)
- niacynamid to też wit B3, która nie powoduje przekrwienia, ale nie ma działania na cholesterol,
- cynk - 30-50 mg (pomiędzy posiłkami)
- magnez - 300 - 500 mg (bierze udział w metabolizowaniu jodu)
- selen 200-500 ug (bez niego nie wolno brać jodu!) + cynk
- wit. A 5000 IU
 - jod (płyn Lugola), zacząć od 2-5 kropli i obserwować,
- po zastosowaniu jodu bywa, że: cysty na piersiach znikają, guzki tarczycy znikają, mięśniaki macicy, policystyczne jajniki, endometrioza, obkurczała się prostata,
- wysoki kortyzol wynikać może z dużego stresu i może prowadzić do wyczerpania nadnerczy,
- w nadnerczach jest największa koncentracja witaminy C, a stres powoduje natychmiastowy spadek wit. C,
- nauczyć się odpoczywać (medytacja, kabarety, dobre towarzystwo),

cz. 5

- o wycięciu tarczycy
- niski poziom kortyzolu uzupełnić trzeba, prosząc endokrynologa o przepisanie go (5-10 mg 2 x dziennie),
- na robaki: goździki, wyciąg z liści orzecha włoskiego, piołun, i szklanka wrotyczu przez 10 dni,
- "norma" na jod to 150 ug, a potrzeba 100 razy więcej, "normę" tą ustalono, kiedy nie wiedziano jeszcze, że receptory jodu są w każdej naszej komórce,
- wit. A najlepsza jest w postaci naturalnego beta-karotenu, ale małe dzieci i chorzy na cukrzycę mają problem z konwersją beta-karotenu do wit. A, więc wtedy podawać wit. A.
- selen - najlepsza forma to selenium metionina,
- magnez - treonian magnezu - przechodzi przez barierę krew-mózg,
- suplementacja a karmienie piersią (wskazana),
- po suplementacji jodem zmniejszają się mięśniaki macicy,
 - po płynie Lugola znikł prawie tłuszczak,
- wit. C pomogła niektórym na wrzodziejące zapalenie jelita grubego,
- leki antydepresyjne mogą mieć wpływ na konwersję ft4 w ft3,
- jod wypłukuje rtęć i inne związki toksyczne, zalecane jest wtedy branie 2-3 płaskich łyżeczek soli (kłodawskiej czy innej nieoczyszczonej) 3-4-5 razy dziennie, przez okres 2-3-4 tyg - działa to detoksyfikująco,


cz. 6

- po suplementacji wit. D3 (50 000), A, K2 kilku osobom padaczka przeszła,
- niedoczynność tarczycy a ciąża - zachodząc z niedoczynnością tarczycy w ciążę dziecko też się urodzi z niedoczynnością,
- łuszczyca do najczęściej wynik dysbakteriozy i braku zakwaszenia żołądka (zakwasić żołądek i uzupełnić bakterie jelitowe),
- przy braku tarczycy trzeba brać hormony,
- naltrekson dobrze działa w chorobach przewlekłych,
- epilepsja może być skutkiem zarobaczenia,
- poronienia mogą mieć związek z niedoborem jodu i braku suplementacji,
- srebro jonowe działa bardzo dobrze przeciwpasożytniczo, przeciwpleśniowo, niszczy patogeny, ale przy nadużyciu jest niebezpieczeństwo odłożenia pod skórą,
- srebro i złoto krystaliczne za pomocą wlewów leczy raka (Rosjanie tak robią), lub 3 x dziennie po 50 ml doustnie (parę zwierząt tak wyleczono z raka),
- wrzodziejące zapalenie jelita grubego, żołądka itd.: wit. C, przestać jeść na 4-5 dni, duże ilości wody z solą,
- po jodzie znikają torbiele i cysty na jajnikach,
- nanorebro i złoto nie niszczy flory bakteryjnej,
- niski poziom żelaza i wit. B12 najczęściej wynika z niedokwaszonego żołądka,
- suplementacja żelazem jest niebezpieczna! nie powinniśmy się suplementować żelazem, dlatego, że jony żelaza koncentrują się w komórkach nowotworowych, żelazo mamy w diecie, ale bez zakwaszonego żołądka nie będzie się wchłaniało,
- candida: zakwasić żołądek, olejek z oregano,
- o produkcji tranu (ostrożnie!),




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...