Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruźlica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruźlica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 września 2017

Dr Hubert Czerniak - Szczepić czy nie szczepić?

Pierwszy odcinek serii programu "HubertCzerniakTV - Włączamy myślenie" - Szczepić czy nie szczepić?


- dziecko rodzi się bez żadnej odporności. Odporność nabywa z mleka matki.
- żadna mieszanka odżywcza nie zastąpi mleka,
- mycie dzieci po porodzie to wielki błąd. Maź płodowa to najlepszy wzorzec immunologiczny.
- szczepienia:
*1-sza doba - przeciwko gruźlicy i żółtaczce: w chwili obecnej gruźlicy nie ma, a zapadalność na gruźlicę jest taka sama przy szczepieniu jak i bez szczepienia.
*żółtaczka - szczepionka bardzo potrzebna, ale w grupach wysokiego ryzyka (lekarze, żołnierze na misjach, homoseksualiści, prostytutki, przed operacją). Noworodek tylko niepotrzebnie dostaje metale ciężkie ze szczepionki, które przekraczają 250 razy normę!
*szczepionka Di-Per-Te (DPT) - błonica, tężec, krztusiec - tężec- wskazana dla osób, które mają styczność z koniami; na krztusiec są antybiotyki; błonica - należałoby zaszczepić dziecko w 1 roku życia, nawet jeśli dziecko było karmione przez matkę. Jest to niebezpieczna choroba do 4. roku życia.
- Heinego-Medina (polio) - zainfekowana wirusem, dużo zgonów po niej.
- szczepionka HPV (rak szyjki macicy) - dużo skutków ubocznych
* szczepionka przeciwko pneumokokom - wystarczy nie myć dzieci po porodzie i nie ma zagrożenia.
*szczepionka przeciw grypie - najgorszy bubel szczepionkowy. Efektywność 1,3%. masa powikłań poszczepiennych.

Choroby wieku dziecięcego:
-świnka przechorowana daje odporność do końca życia. Główne lekarstwo to... guma do żucia:) Jeśli zaszczepi się przeciwko śwince, odporność jest tylko 6-7 letnia, więc jeśli nastoletnie dziecko zachoruje w wieku nastu to mogą być niebezpieczne konsekwencje.
*różyczka - jeśli dziewczynka nie przechorowała w wieku dziecięcym to należałoby w wieku dojrzewania zaszczepić.
*odra - nie jest straszną chorobą, mamy na nią genetyczną odporność.
*ospa - jest "banalną" chorobą. Nabywa się po niej odporność do końca życia. Jeśli ktoś przechorował ospę w przyszłości może mieć półpaśca (gdy spadnie jego odporność).
-zespół dziecka potrząsanego - może być skutkiem szczepienia lub szkorbut,
- szczepionki powodują mikroudary - każda zmiana na twarzy.

Kontakt
 
Heinego-Medina (Polio)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/choroba-heinego-medina-polio-przyczyny-objawy-leczenie_42057.htmlHeinego-Medina (Polio)
Heinego-Medina (Polio)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/choroba-heinego-medina-polio-przyczyny-objawy-leczenie_42057.html
Heinego-Medina (Polio)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/choroba-heinego-medina-polio-przyczyny-objawy-leczenie_42057.html
Heinego-Medina (Polio)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/choroba-heinego-medina-polio-przyczyny-objawy-leczenie_42057.html

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Ojciec Edmund Szeliga i jego rośliny lecznicze z Peru

Ojciec Edmund Szeliga, nieżyjący już polski misjonarz mieszkający w Peru, w Limie, skutecznie leczył ludzi z AIDS. A z rakiem, nawet w najbardziej złośliwych postaciach, radził sobie lepiej niż wielu najznakomitszych onkologów świata!Ojciec Szeliga nie szukał rozgłosu, wolał pozostać z dala od zgiełku współczesności, sądząc że w ten sposób lepiej niż w świetle jupiterów może służyć chorym. Mimo, że nie ma dyplomu lekarskiego leczył skutecznie choroby śmiertelne. W swoim długim i niezwykłym życiu wiele czasu spędził wśród Indian nad górną Amazonką i uczył się od nich przedziwnych metod leczenia. Dzięki tak zdobytej wiedzy w ciągu kilkudziesięciu lat wyleczył co najmniej 30 tysięcy osób.


"-Dlaczego właśnie fitoterapia, zdaniem Ojca, jest przyszłością medycyny? Skąd ten optymizm? Czy dlatego, że cały świat uważa, iż medycyna znalazła się w ślepym zaułku, że jest za droga, zapatrzona w poszczególne organy i tracąc z pola widzenia całego człowieka?
- W tym pytaniu jest odpowiedź - śmieje się Ojciec Szeliga - Współczesna medycyna stała się ogromną i ciężką machiną. Dla wielu lekarzy, szpitali, przerodziła się  w bardzo dobry interes i w pewnym sensie zaczęła przypominać... przemysł zbrojeniowy. Stała się molochem, który prawie nie zwraca uwagi na cierpienia człowieka. Skutecznie więc oddziela lekarza od pacjenta. Zamiast leczyć, strzela do człowieka kobaltem i chemioterapią. To tak jakby małą sprzeczkę w rodzinie chciało się rozwiązywać za pomocą bomby atomowej!
... W rzeczywistości najlepszym lekarzem jest sam organizm. Nasze zadanie powinno polegać jedynie na tym, żeby pomóc mu w samouleczeniu. Organizm trzeba maksymalnie uaktywniać, przygotowywać do samoobrony. Jeśli uda się uruchomić wewnętrzne obronne mechanizmy, bardzo szybko okażą się one dużo bardziej skuteczne niż najbardziej wymyślne zabiegi współczesnej medycyny."
Zioła, które stosował Ojciec Szeliga miały na celu pobudzić organizm do obrony. Jego metody były proste i tanie.
Tajemnica ziołolecznictwa polega bowiem na tym, że zioła czyszczą organizm z wszystkiego, co w nim zalega i co utrudnia jego pracę, a po drugie - fitoterapia mobilizuje system immunologiczny do samoobrony.  Środki konwencjonalne działają natomiast dokładnie na odwrót. Zanieczyszczają krew i organy wewnętrzne, odbierając im ochotę do przeciwstawienia się chorobie. W ten sposób, leczenie zamiast pomagać, często szkodzi organizmowi.

Pełna kuracja antynowotworowa Szeligi ma kilka etapów i trwa kilka, niekiedy kilkanaście tygodni.
Pierwszy etap zwykle polega na oczyszczeniu organizmu z wszelkich zanieczyszczeń i farmakologicznych pozostałości, jakie gromadzą się w organach wewnętrznych po przyjmowaniu leków. Przez pierwsze 6 miesięcy - zgodnie z indiańską recepturą - podawane jest kolejni w cyklu 2-tygodniowym manayupa, flor de arena i hercampuri.
Kolejne etapy różnią się w zależności od zlokalizowania nowotworu i w jakiej fazie się znajduje. Ogólnie jednak można powiedzieć, że najpierw w cyklu miesięcznym podawana jest vilcacora, a następnie - przez ok. 40 dni smocza krew - sangre de drago. Każda z tych substancji ma właściwości antyrakowe, lecz działa w nieco odmienny sposób. Ich kombinacja w bardzo wysokim stopniu okazuje się skuteczna. Dla Ojca Szeligi nie było przypadków beznadziejnych. Obie z wymienionych substancji i vilcacora i sangre de drago mają znakomite własności zapobiegawcze i podawane w mniejszych dawkach niż podczas leczenia w zasadzie wykluczają prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Jeśli dodamy do tego powtarzaną rok w rok kurację oczyszczającą organizm za pomocą kombinacji te indio, manayupy i hercampuri, można powiedzieć, że znamy już skuteczną metodę przeciwdziałającą zachorowaniom na raka!

Ojciec Szeliga leczył też skutecznie ludzi z AIDS! Oto rośliny, które w tym celu stosował:
"-Pierwszą rośliną jest drzewo tahuari ((inna nazwa Pau d´Arco)- wywar z jego kory (20 g na 1 l wody) pity przez 2-3 miesiące 3 razy dziennie przywraca zdolność immunologiczną organizmu i powoduje ustąpienie objawów AIDS. Inną rośliną o podobnym działaniu  jest shimbillo; strąki tej rośliny zawierają substancje skutecznie powstrzymujące rozwój AIDS i powodujące istotny regres choroby.  Następną pod względem skuteczności w zwalczaniu wirusa HIV i w pełni rozwiniętego AIDS jest muňa muňa - krzak występujący na gliniastym podłożu w górzystej dżungli, którego najważniejszą częścią jest korzeń otaczany przez Indian taką samą czcią, jak w Chinach otacza się żeń-szeń. Do tego dodać należy perroę - także krzak, niskopienny, górskie choquetarpo i liściaste, puszczańskie huaco blanco."

Amazońska puszcza jest wg Ojca apteką przyszłości, na której niezliczonych półkach znajduje się wiele nieznanych jeszcze lekarstw.
vilcacora (czepota puszysta, zwana też kocim pazurem)- królowa wszystkich roślin leczniczych w Amazonii. To święte pnącze Inków,którego stosowanie niegdyś było zarezerwowane tylko dla panującego władcy i jego najbliższej rodziny. Już w latach 60. na uniwersytecie w Neapolu, na zlecenie Ojca Szeligi, dokonano szczegółowej analizy chemicznej, z której wynikało, że roślina ta posiada całkowicie unikatowy skład alkaloidów i glikozydów, blokujących rozwój wielu odmian raka. Wywar z kilku gramów wiórków vilcacory pity właśnie 3 razy dziennie po szklance okazuje się niezwykle skutecznym lekarstwem nawet przy zaawansowanych stadiach nowotworów.
Roślina ta bardzo dobrze spełnia rolę antyutleniacza, ma działanie antyrakowe, a w sytuacji wystąpienia choroby nowotworowej zapobiega przerzutom i powoduje regres. Duże stężenie glikozydów charakterystyczne dla tej rośliny sprawia, iż ma ona właściwości przeciwzapalne i antywirusowe, wspomaga wytwarzanie białych ciałek krwi, stymuluje system immunologiczny i wzmaga fagocytozę. Potęguje to siły samoobronne organizmu i prowadzi do znacznej poprawy stanu zdrowia nawet w najpoważniejszych schorzeniach.


Vilcacora oddziałuje na nowotwory - co do tego nie ma wątpliwości. Istnieją jednak rośliny, które pod tym względem wcale jej nie ustępują. Smocza krew jest równie skuteczna i to często w takich przypadkach, w których vilcacora zawodzi. W leczeniu nowotworów najgroźniejszych, tak zwanych niskozróżnicowanych, sangre de drago okazuje się najskuteczniejsza.
W licznych przypadkach choroby nowotworowej skuteczne okazują się także tahuari i palo de huaco. Preparaty z tych roślin - podobnie jak vilcacora - powodują zmniejszenie się masy guzów i nacieku okołonowotworowego. Często prowadzi to do zaniku guzów lub ich utwardzenia, a więc do takiego stadium, w którym stają się one mniej ekspansywne, mniej groźne. Wtedy chory musi nauczyć się żyć z tak uwstecznionym nowotworem, musi zmienić tryb życia, i co najważniejszy - dietę.
manayupa - andyjska roślina, posiada działanie silnie oczyszczające i rewitalizujące. Leczniczo stosuje się przede wszystkim jej suszone liście, ale w formie naparu można podawać - równie dobrze - gałązki i łodyżki. Dzięki zawartym w niej saponinom, terpenom i chinolom wykazuje silne działanie przeciwhistaminowe, przeciwzapalne, rozkurczowe, rozszerzające oskrzela, moczopędne i oczyszczające.
Obecnie - obok hercampuri, canchalagui i flor de arena - największą rolę odgrywa we wstępnej - oczyszczającej - kuracji antynowotworowej.
anuri - proszek z kory tego drzewa stosowany jest jako antybiotyk w puszczy. Anuri w istocie nie jest antybiotykiem. Indianie mówią na nią anakira. Ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i rzeczywiście działa jak antybiotyk. Ale co ważne - nie osłabia organizmu...
yanali - korzeń tej rośliny ma rewelacyjne działanie przy leczeniu raka żołądka.
Chorych na raka gruczołu krokowego leczą tam sangre de drago, achiote i jeszcze kilkoma innymi roślinami.
Chorych na cukrzycę leczy się pasuchaką, abutą, camu-camu i cuti-cuti. Chorzy po kilku tygodniach zapomnieli co to insulina.
Kierowcy chorzy na niedowład kończyn, dzięki zażywaniu chuchuhasi, palo santo i palo de huco - znów zaczęli przemierzać Peru.
Kobietę chorą na raka piersi w ciągu pół roku postawiono na nogi stosując wywar z canchalagui, vilcacory i tahuari.
maca - to warzywo, które z wyglądu podobne jest do rzepy, często określane jest mianem peruwiańskiego żeń-szenia, a ostatnio - peruwiańskiej viagry. Obecnie, dzięki swym niepospolitym właściwościom odżywczym i rewitalizującym, zaczyna przeżywać renesans. Poza wyraźnym działaniem zwiększającym wagę ciała (w tym masę mięśniową - wspaniały zamiennik dla "koksu" stosowanego przez sportowców) maca podwyższa wydolność fizyczną, pobudza układ odpornościowy, poprawia potencję. Jednocześnie zwiększa płodność. 
W doświadczeniach na szczurach zaobserwowano wyraźną korelację między podaniem maki a zwiększoną płodnością, przyrostem masy ciała, a u samic stwierdzono zdecydowanie większą liczbę pęcherzyków Graafa, co wskazuje na znaczny wzrost ich płodności.
Z powodzeniem można ją stosować w leczeniu anemii, niepłodności, impotencji, oziębłości płciowej, osteomalacji, reumatyzmu, artretyzmu, zaburzeń wzrostu, gruźlicy, AIDS i osteoporozy.
O specyfice maki decyduje m.in. to, że niektóre związki wchodzące w jej skład, w wątrobie zamieniają się w hormony. Poza tym maca ma rewelacyjny skład. Posiada białka, węglowodany, witaminy A, B1, B6, B12, sód, potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo, chrom, cynk, bor, jod, glin, krzem, bizmut, a także determinujące jej terapeutyczne działanie  alkaloidy, glikozydy, steroidy, saponiny, taniny, prostaglandyny, naturalne estrogeny, trójterpeny. Dosłownie wszystko!
Hamuje rozwój osteoporozy, a także pomaga organizmowi uzupełnić ubytki w tkance kostnej.
Dobre efekty przynosi także podawanie maki wyniszczonym chorym na AIDS. Maca zapobiega przyspieszonemu chudnięciu chorych i utracie masy mięśniowej. Dodaje pacjentom sił i powoduje, że zaczyna się proces stopniowego zdrowienia.
Maca robi coraz większą karierę jako środek do walki z niepłodnością. Kobietom, które straciły wszelką nadzieję na posiadanie potomstwa, maca - nieraz już po kilkutygodniowej, wcale niedrogiej kuracji - pomogła zajść w ciążę, a potem urodzić zdrowe dzieci!


Jeśli rośliną leczniczą jest drzewo, to najwięcej leczniczych substancji gromadzi się w jego korze. Jeśli natomiast rośliną taką jest krzak, składniki lecznicze magazynowane są przede wszystkim w korzeniu. Najbardziej uniwersalną postacią leku jest wywar. Zwykle pić go należy 3 razy dziennie po szklance. Stąd też indiańskimi lekarstwami są zwykle wywary z korzeni lub kory.

Jednak, aby bronić się przed chorobami, Ojciec Edmund zaznacza, żeby wzmacniać organizm odpowiednim odżywianiem. Składniki mineralne i witaminy stanowią bowiem materiał budulcowy tkanek.

Na podstawie książki


 Polecam również świetny film o Ojcu Szelidze i roślinach leczniczych


Znalazłam dwa sklepy z tymi ziołami, ale ich nie znam: TEN i TEN. Ale produkty dające gwarancję jakości, przebadane i z certyfikatem jakości peruwiańskiego Ministerstwa Zdrowia (zdrowia! nie takiego jak w Polsce!) są firmy AMC. Siedziba AMC (Centrum Medycyny Andyjskiej) w Londynie ma konsultantów mówiących po polsku, którzy zalecają kurację w zależności od choroby. Pracują tam, i doradzają, lekarze, którzy byli na wyjeździe w Peru kształcić się w fitoterapii andyjskiej, rozmawiali z wybitnymi lekarzami, znachorami (tak! tam znachorzy pracują też w szpitalach, współpracują z normalnymi lekarzami).

środa, 16 sierpnia 2017

Nawłoć pospolita

Nawłoć jest powszechna w całej Europie, również w Polsce jest bardzo popularnym ziołem. 
Ziele nawłoci ma silne działanie moczopędne. Na przewód pokarmowy surowiec działa przeciwzapalnie, lekko ściągająco i przeciwbakteryjnie (obecność garbników), zmniejsza przepuszczalność ścian włosowych (obecność rutyny), ma właściwości odtruwające wskutek zdolności wiązania i unieczynniania endotoksyn i szkodliwych metabolitów oraz łatwego ich usuwania z organizmu. Jest więc skutecznym środkiem odtruwającym. 
Zastosowanie:
- w stanach zapalnych dróg moczowych, m.in. w zapaleniu kłębów nerkowych, miedniczek nerkowych, moczowodów, pęcherza moczowego, pomocniczo w kamicy moczowej, skazie moczanowej,
- w nieżycie żołądka i jelit,
- nadmiernej fermentacji,
- w drobnych krwawieniach z uszkodzonych naczyń włosowatych przewodu pokarmowego,
- jako środek ogólnie odtruwający w chorobie gośćcowej, dnie, niektórych dermatozach,
- zewnętrznie: w zakażeniu i zapaleniu, nawet wrzodziejącym jamy ustnej i gardła (płukanka), sromu (przemywania, okłady), pochwy (irygacje, tamponowanie), wysypki swędzące, obtarcia naskórka.
Surowiec jest składnikiem granulatu Urogran, a wyciąg - pasty Fitolizyna.

Źródło: Ziołolecznictwo, A. Ożarowski


Ma działanie diuretyczne, przeciwgruźlicze,  przeciwcukrzycowe. Działa przeciw artretyzmowi, astmie, dnie moczanowej, hemoroidom, wewnętrznym krwawieniom. Używana jest do leczenia ran, do płukania gardła w przypadku zapalenia, zwalcza infekcje, stany zapalne, obniża ciśnienie. Stosuje się ją do leczenia zapaleń dróg moczowych i zapobiegania tworzeniu się kamieni nerkowych, na uderzenia gorąca. Wstrzymuje wzrost candidy, działa przeciwrakowo, hamuje cytokiny występujące przy raku prostaty (PC3) i piersi (MDA35), skóry (C8161), płuc (H520). Działa uspokajająco.

Źródło: Rak to nie wyrok 1, R. Grzebyk



Nawłoć kanadyjska, późna i pospolita - różnice



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...