Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prostata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prostata. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 lipca 2025

Kwas glutaminowy

 Kwas glutaminowy jest aminokwasem nadającym się do budowy białek, a badania wykazały jego skuteczność w łagodzeniu objawów prostaty.

Wskazania:

  • przerost gruczołu krokowego

Ostrzeżenia: Osoby z chorobami serca i/lub nerek powinny przyjmować aminokwasy wyłącznie pod opieką lekarza.

 Dawkowanie: Mężczyźni zmagający się z przerostem prostaty mogą przyjmować 390-780 mg dziennie, razem z glicyną i alaniną (w takich samych dawkach).

 

wtorek, 2 stycznia 2024

Srebro koloidalne - zabójca drobnosustrojów chorobotwórczych. Zastosowanie i dawkowanie.

 Srebro koloidalne ma wiele dobroczynnych właściwości, z których najbardziej korzysta medycyna alternatywna. Określa się je jako naturalny lek o następującym zastosowaniu i spektrum działania:

  • jako środek bakteriobójczy
  • jako antybiotyk
  • jako antyseptyk
  • jako środek grzybobójczy

Na całym świecie miliony ludzi zaufało tej nieuznawanej przez naukę i niezwykle krytycznie postrzeganej metodzie samoleczenia, stosowanej często jako ostateczna deska ratunku, gdy konserwatywne metody leczenia okazują się nieskuteczne. Koloidalna srebrna woda jest stosowana w medycynie alternatywnej i samoleczeniu w przypadku ostrych i przewlekłych chorób i dolegliwości, także zapobiegawczo (profilaktycznie) i oczyszczająco. Ma jednak ona  - jak wszystkie naturalne i syntetyczne środki lecznicze - granice swojego działania.

Zasada działania srebra

Koloidy wytworzone przy pomocy generatorów srebra w wodzie destylowanej przenikają do jednokomórkowych drobnoustrojów chorobotwórczych dla człowieka (wirusów, bakterii, grzybów i pasożytów) i niszczą je, w pierwszej kolejności blokując zaopatrzenie w energię, następnie hamując, względnie wyłączając, ich enzymy niezbędne dla istnienia łańcucha oddechowego, by w końcu zawiązać pary zasad w ich DNA, blokując w ten sposób ich replikację. Udowodniono, że drobnoustroje zostają w dalszej kolejności usunięte i wydalone z organizmu. 

Ja polecam to srebro -->link

Zastosowanie srebra

 Przed zastosowaniem samoleczenia srebrem koloidalnym zaleca się koniecznie kontakt z lekarzem lub terapeutą.
 
  • Choroby oczu

    • zapalenie: 1 łyżeczkę srebra o stężeniu 20 ppm do płukania oka rano, w południe i wieczorem. Wewnętrznie: 2-3 łyżeczki srebra o stężeniu 25 ppm przyjmować codziennie przed jedzeniem.
    • zmęczenie: 1 łyżeczka srebra o stężeniu 25 ppm do płukania oka rano i wieczorem, ew również w południe. Alternatywnie: 5 kropli srebra o stężeniu 25 ppm aplikować do oka przy pomocy pipety rano i wieczorem.
  • Choroby dróg oddechowych o raz jamy ustnej i gardła

  • Przeziębienie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 30 ppm przyjmować dwa razy dziennie pod język. Alternatywnie aplikować 5 kropli srebra o stężeniu 40-50 ppm do nosa i (w razie potrzeby) oczu przy pomocy pipety rano, w południe i wieczorem.
  • Grypa: 1-2 łyżki stołowe srebra o stężeniu 30 ppm przyjmować 3 x dziennie pod język.
  • Zapalenie gardła/chrypka: 2 x dziennie płukać gardło 1-2 łyżkami stołowymi srebra o stężeniu 30 ppm. 2 łyżeczki o stężeniu 25 ppm przyjmować pod język rano, w południe i wieczorem.
  • Kaszel: 2 łyżeczki srebra o stężeniu 25 ppm przyjmować pod język rano, w południe i wieczorem. Ewentualnie 2 x dziennie płukać gardło 1-2 łyżkami stołowymi srebra o stężeniu 30 ppm.
  • Zapalenie zatok: 2-3 łyżki stołowe o stężeniu 30 ppm przyjmować 2 x dziennie pod język. Zewnętrznie: 5 kropli srebra o stężeniu 40-50 ppm aplikować miejscowo pipetą rano, w południe i wieczorem i dobrze wetrzeć.
  • Zapalenie migdałów: płukać gardło 2 łyżkami srebra o stężeniu 30 ppm. 1 łyżeczkę srebra o stężeniu 25 ppm przyjmować pod język rano, w południe i wieczorem.
  • Katar: 2-3 łyżeczki srebra o stężeniu 25 ppm stosować z płynem 2x dziennie do płukania gardła. Zewnętrznie: alternatywnie 5 kropli srebra o stężeniu 25 ppm aplikować do nosa i (w razie potrzeby) oczu przy pomocy pipety rano, w południe i wieczorem. 
  • Zapalenie jamy ustnej i gardła: 2-3 łyżeczki srebra o stężeniu 25-30 ppm stosować codziennie rano, w południe i wieczorem do płukania jamy ustnej; 2-3 łyżeczki o stężeniu 40-50 ppm przyjmować codziennie pod język rano, w południe i wieczorem; 5 kropli srebra o stężeniu 25-30 ppm aplikować rano, w południe i wieczorem na język, chwilę potrzymać w ustach i wypluć.
  • Zapalenie dziąseł: 2-3 łyżeczki srebra o stężeniu 25-30 ppm płukać gardło i jamę ustną codziennie rano, w południe i wieczorem.
  • Choroby skóry

  • Ropień: 5 kropli srebra o stężeniu 25 ppm nakładać na miejsce chorobowo zmienione rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć. Wewnętrznie: 3-4 łyżeczki srebra o stężeniu 25 ppm przyjmować pod język codziennie przed jedzeniem.
  • Wysypka skórna: 5 kropli o stężeniu 50 ppm nakładać na miejsce chorobowo zmienione rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć. Wewnętrznie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 25 ppm przyjmować pod język codziennie przed jedzeniem.
  • Czyrak: 5 kropli o stężeniu 30-50 ppm nakładać na miejsce chorobowo zmienione rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć. Wewnętrznie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 25 ppm przyjmować pod język codziennie przed jedzeniem.
  • Grzybica stóp: 5 kropli o stężeniu 50 ppm nakładać na miejscowo rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć. Wewnętrznie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 5 ppm przyjmować pod język codziennie  rano i wieczorem przed jedzeniem.
  • Grzybica paznokci: miejsca chorobowo zmienione na stopach lub dłoniach moczyć i kąpać raz dziennie przez okres 21 dni w dyspersji z koloidalnej srebrnej wody o stężeniu 30-50 ppm. Wewnętrznie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 5 ppm przyjmować pod język codziennie rano i wieczorem przed jedzeniem.
  • Swędzenie skóry: 5 kropli o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsce chorobowo zmienione rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć. Wewnętrznie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 5 ppm przyjmować pod język codziennie  rano i wieczorem przed jedzeniem.
  • Grzybica skóry: 5 kropli o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsce chorobowo zmienione rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć. Wewnętrznie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 5 ppm przyjmować pod język codziennie rano i wieczorem przed jedzeniem.
  • Atopowe zapalenie skóry (AZS): 10 kropli o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsce chorobowo zmienione rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć. Wewnętrznie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 5 ppm przyjmować pod język codziennie  rano i wieczorem przed jedzeniem.
  • Łuszczyca: 5 kropli o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsce chorobowo zmienione rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć. Wewnętrznie: 1-2 łyżeczki srebra o stężeniu 5 ppm przyjmować pod język codziennie rano i wieczorem przed jedzeniem.

Choroby układu moczowo-płciowego

  • Zapalenie cewki moczowej: 1-2 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. Zewnętrznie: 5 kropli srebra o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsca chorobowe rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć.
  • Choroby prostaty: 1-2 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. 
  • Zapalenie miedniczki nerkowej: 3-4 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem.

 

 Choroby przewodu pokarmowego

  • Zapalenie jelita: 3-4 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. 
  • Biegunka: 2-3 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. 
  • Dolegliwości żołądkowe: 5-6 łyżek stołowych srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. 

Choroby mięśni

  • Bóle stawów: 1-2 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. Zewnętrznie: 5 kropli srebra o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsca chorobowe rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć.
  • Bóle twarzy (neuralgia nerwu trójdzielnego): Zewnętrznie: 5 kropli srebra o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsca chorobowe rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć.
  • Bóle mięśni: 2-3 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. Zewnętrznie: 5 kropli srebra o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsca chorobowe rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć.
  • Dolegliwości reumatologiczne:  2-3 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. Zewnętrznie: 5 kropli srebra o stężeniu 25-30 ppm nakładać na miejsca chorobowe rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć.

Pozostałe choroby i dolegliwości

  • Stany wyczerpania: 2-3 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. 
  • Stany osłabienia: 2-3 łyżeczki srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem przez 21 do 28 dni.
  • Gorączka: 2-3 łyżki stołowe srebra o stężeniu 25-30 ppm przyjmować pod język codziennie rano, w południe i wieczorem przed jedzeniem. Zewnętrznie: 5 kropli srebra o stężeniu 25-30 ppm nakładać  miejscowo na klatkę piersiową rano, w południe i wieczorem, a następnie delikatnie wetrzeć.
     

Jak zrobić srebro o 25 ppm ze srebra 50 ppm? Wlać do połowy buteleczki z atomizerem lub pipetą srebro 50 ppm, i uzupełnić drugie pół wodą ;)


Źródło: "Srebro koloidalne. Lek czy trucizna" O. Franneck

niedziela, 2 października 2022

Traganek (Astragalus membranaceus) - zastosowanie i dawkowanie w chorobach

To zioło używane do leczenia wszelkiego rodzaju przeziębień i infekcji górnych dróg oddechowych, w tym alergii oddechowych;

- działa przeciwwirusowo i antybakteryjnie;
- z powodzeniem używany do leczenia takich chorób jak; chroniczne zmęczenie, HIV/AIDS, fibromialgii, nowotworów, w tym głównie raka prostaty, piersi, szyjki macicy, płuc.
- ochrania wątrobę i wzmacnia organizm,
- dobrze się sprawdza w leczeniu ran, problemów skórnych, anemii, cukrzycy i wysokiego ciśnienia,
- reguluje i wzmacnia system odpornościowy
- traganek to znakomity środek na przewlekłe i ostre zapalenie oskrzeli
 

 

 Zastosowanie w różnych chorobach i dawkowanie

 
ASTMA
500 mg w formie kapsułki 2-3 razy dziennie. Traganek wzmacnia płuca i zapobiega infekcjom górnych dróg oddechowych, które mogą wywołać ataki astmy. Nie sięgać po niego kiedy występuje gorączka.

BIEGUNKA
Traganek hamuje biegunkę i wspomaga trawienie, co czyni go znakomitym środkiem na przewlekłe rozwolnienie.  Zażywać 500-1000 mg 2-3 razy dziennie. Nie zażywać traganka w przypadku wystąpienia gorączki.

Traganek wzmacnia odporność. Zażywać 500 mg 3x dziennie.

DYSPLAZJA SZYJKI MACICY
Traganek wspomaga układ immunologiczny, wykazując jednocześnie właściwości przeciwwirusowe. Zażywać 1000 mg 2 razy dziennie.

GRYPA I PRZEZIĘBIENIE
Traganek skutecznie zapobiega grypie jak i przeziębieniom, należy jednak pamiętać, by nie zażywać go podczas gorączki. Przyjmować po 500-1000 mg w kapsułkach 2-3 razy dziennie.


KASZEL
Traganek to znakomity środek na przewlekłe i ostre zapalenie oskrzeli, który wspomaga osłabione płuca i zwiększa odporność organizmu na infekcje. Zażywać 500-1000 mg 2-3 razy dziennie. Nie zażywać traganka w przypadku wystąpienia gorączki.

NOWOTWORY
Zażywać 1000 mg 3 x dziennie. Traganek wzmacnia komórki NK oraz inne komórki układu odpornościowego zwalczającego raka. Może być stosowany jako uzupełnienie konwencjonalnych metod leczenia. 

Źródła: Recepta na leki naturalne; Rak to nie wyrok.

wtorek, 5 lutego 2019

Prostata - terapie witaminami

Nie każdy problem z prostatą to  rak.
- cynk - 60 mg; ważny szczególnie u starszych mężczyzn, jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania prostaty,
- selen - 200 mcg; wspomaga zdrowie gruczołu krokowego
- miedź - 2 mg, jeśli bierzemy cynk w większych dawkach
- palma sabałowa - 500 mg; w przypadkach problemu z prostatą jak i z oddawaniem moczu
- olej z pestek dyni - 1 g; wystarczy 350 mg oleju dziennie, aby poprawić stan prostaty,
- korzeń pokrzywy
- likopen - 30 mg
- wit. E - 400 IU
- wit. C

PSA - jego produkcja zwiększa się podczas choroby, przy łagodnym przeroście prostaty,  albo gdy pojawi się nowotwór. Badanie można wykonać z krwi. Wyniki badań nigdy nie dają 100% pewności.

środa, 2 maja 2018

Pokrzywa

(zbiór kwiecień-maj)

To wyjątkowe zioło lecznicze i niewykorzystanie go to grzech zaniechania. Najwięcej substancji czynnych zawiera pokrzywa przed kwitnięciem, czyli koniec kwietnia - początek maja. Pokrzywa od lat towarzyszy ludziom i ich domostwom. Rośnie wszędzie tam, gdzie gleba jest próchnicza i bogata w azot. 


Lecznicza historia
Przez większość z nas traktowana jest jako uciążliwy, nieprzyjemny chwast, w lecznictwie należy do roślin znanych i wykorzystywanych od zarania dziejów.  Ojciec medycyny Hipokrates wyróżniał tę roślinę jako najskuteczniejszy lek oczyszczający krew. Św. Hildegarda zaliczała ją do roślin rozgrzewających i osuszających i zalecała m.in. na krwawienia, brak pamięci (wymieszaną z olejem), kamienie w nerkach, potencję czy jako jarzynę. 

Zbiór
Roślinę zbiera się w suchy, pogodny dzień, ścinając całą roślinę tuż nad ziemią, przed kwitnieniem. Jeśli zebraną pokrzywę przeznaczamy do suszenia to po przywiędnięciu odrywamy liście od łodyg i rozkładamy cienką warstwą na papierze w przewiewnym, zacienionym miejscu.
Liście zawierają chlorofil, kwasy organiczne, witaminy A, E, C, B,K, flawonoidy, garbniki, związki aminowe, sole mineralne.
Jesienią i wczesną wiosną zbieramy korzenie i kłącza. Wykopujemy je, oczyszczamy z ziemi, odcinamy części nadziemne, myjemy i suszymy. 
W kłączu i korzeniu znajdują się: kwasy organiczne, sole mineralne (magnezu, manganu, fosforu, żelaza, potasu, krzemu), fitosterol, lecytyna.

Zastosowanie
- pokrzywa jest przede wszystkim lekiem krwi - zwiększając poziom żelaza, pobudza organizm do produkcji czerwonych krwinek i hemoglobiny. Nie ma więc lepszego leku na anemię niż sok z pokrzywy (najlepiej połączyć z wit. C)
-
- roślina jest bogata w sole mineralne oraz witaminy, dlatego polecana jest szczególnie chorym po przebytej chemioterapii.
- oczyszcza organizm z toksyn i kwasu moczowego,
- wzmacnia układ odpornościowy,
- łagodzi obrzęki i skurcze
- działa przeciwnowotworowo
- stosować w przypadku złej przemiany materii,
- na chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy,
- na piasek w nerkach,
- na bóle reumatyczne,
- choroby gruczołu krokowego,
- choroby wątroby, śledziony i trzustki,
- we wczesnej fazie cukrzycy,
- w alergii i katarze siennym
- wzmacnia włosy i paznokcie,
- wyciągi z liści pokrzywy pobudzają wydzielanie soku żołądkowego i działają żółciopędnie. Ułatwiają także trawienie, przyswajanie pokarmów i prawidłowy przebieg procesów przemiany materii. 

PRZEPISY

Sok z pokrzywy
pokrzywa
spirytus

 Ziele pokrzywy delikatnie płuczemy i zalewamy w misce zimną wodą, odstawiamy na godzinę, po tym czasie kroimy na drobne kawałki. Całość mielimy przez maszynkę, odciskamy sok i napełniamy nim wyparzone słoiczki. Niezakonserwowany sok możemy przechowywać w lodówce tylko 3 dni, dlatego jeśli chcemy z niego dłużej korzystać, warto go zakonserwować spirytusem w proporcji 4:1. Pijemy łyżeczkę soku rano na czczo i łyżeczkę na pół godziny przed kolacją przez 2 tyg. Robimy tydzień przerwy i powtarzamy kurację. W ciągu roku możemy stosować takie leczenie tylko przez 4-5 mies.

Mój sposób na sok z pokrzywy
pokrzywa
woda

Ja stosuję szybką i prostą metodę na picie pokrzywy: zbieram pokrzywę, płuczę ją, następnie wkładam do kielicha blendującego, zalewam wodą i miksuję ją na drobno. Otrzymany koktajl przelewam do litrowego słoika i codziennie pijamy rano ok. 1/2-1/3 szkl odcedzonego soku. Dodaję do tego troszkę wit. C, żeby żelazo się lepiej wchłaniało. Robię takie porcje na 2 dni.
Ostatnio zrobiłam większą porcję i odcedzony płyn zamroziłam w postaci kosteczek lodu - będzie na zimową porę.
Sok z wyciskarki wolnoobrotowej (mam już!)
 z odrobiną mniszka :) idzie w kostki lodu :)

Napar z liści pokrzywy
łyżka suszonej pokrzywy
szklanka wody

Pokrzywę zalewamy wrzącą wodą i pozostawiamy na 10 min pod przykryciem do naciągnięcia, następnie cedzimy. 
Pijemy po szklance 3 razy dziennie między posiłkami przez 2-3 tyg, po tym okresie należy zrobić tygodniową przerwę i powtórzyć kurację. Taki napar ma właściwości oczyszczające oraz pomagana krwawienia z nosa, zaburzenia przemiany meterii, w nieżytach górnych dróg oddechowych. Działa jako środek moczopędny i mlekopędny. Uśmierza bóle reumatyczne, gośćcowe i zapalenia nerwu kulszowego.

Wywar z liści pokrzywy
100 g świeżych liści pokrzywy
2 szkl wody
łyżka octu jabłkowego lub spirytusowego

Liście pokrzywy gotujemy w wodzie przez 30 min, pod koniec dodajemy ocet. Pozostawiamy do wystygnięcia, przecedzamy i tak otrzymany płyn wcieramy w skórę głowy. Kurację stosujemy przez kilka dni w przypadku wypadania i siwienia włosów oraz łupieżu i łojotoku.

 Olejek z pokrzywy na koncentrację (wg św. Hildegardy)
5 łyżek suszonych liści pokrzywy
2-3 łyżki oliwy z oliwek

Liście rozcieramy w moździerzu na miałki proszek i dodajemy oliwę. Dokładnie mieszamy i taką papkę wcieramy w skronie i klatkę piersiową przez kilka dni przed snem. Ponoć pomaga na brak koncentracji i zapominanie.

Pokrzywowa nalewka uniwersalna
ziele pokrzywy
spirytus 70%

Jedną część świeżego i bardzo dobrze rozdrobnionego ziela pokrzywy zalać 5 częściami spirytusu. Odstawić w ciemne, suche i dość ciepłe miejsce na 2-3 tyg. Co pewien czas wstrząsać.
Używać 3 razy dziennie po 40-50 kropli w niedomaganiach nerek m.in. skąpym wydalaniu moczu, zatruciach pokarmowych, niewielkich krwawieniach z przewodu pokarmowego, zaburzeniach miesiączkowania, zwłaszcza zbytnich krwawieniach, anemii, upławach, dla pobudzenia wydzielania pokarmu u matek, zaburzeniach jelitowych. Nalewka reguluje też ciśnienie krwi - podnosi lub obniża. Picie soku z pokrzywy lub nalewek pokrzywowych korzystnie wpływa także po kuracjach antybiotykami, przeziębieniach, zaburzeniach krążenia krwi objawiających się chłodem kończyn.

Nalewka pokrzywowa z korzenia (antyreumatyczna)
1 łyżka korzenia pokrzywy
250 ml wódki

Korzenie pokrzywy zebrać jesienią po silniejszych przymrozkach. Korzeń ususzyć i dobrze rozdrobnić, zmiażdżyć. Zalać1 łyżkę korzenia ćwiartką wódki i odstawić na 2 tyg.w ciemne i suche miejsce.
Nacierać dosyć solidnie miejsca zaatakowane reumatyzmem i bolesne.
 

Młode liście pokrzywy dodajemy do wiosennych sałatek oczyszczających i wzmacniających (podobnie jak liście mniszka), można je też przyrządzić jak szpinak lub dodawać do zup ziołowych.

Ocet z pokrzywy
pokrzywa
woda
cukier

 Ocet z pokrzywy robi się tak samo jak ocet jabłkowy i każdy inny ocet. Posiekaną pokrzywę wrzucić do wyparzonego słoja (do ok. 1/2) zalać ciepłą wodą z cukrem (ok. 100 g na 1 l wody, jak da się za dużo to nie szkodzi, gorzej jeśli da się mniej). Zalać tą słodką wodą, na to ręcznik papierowy lub gaza + gumka recepturka i niech sobie tak leży w kuchni z 2 tyg. co jakiś czas przemieszać drewnianą łyżką. Próbować od czasu do czasu, jak poczujecie smak octu to zlać do butelek i niech poleży jeszcze chwilę (tj. kilka tygodni). Można pić jak ocet jabłkowy, i stosować jako wcierka do włosów (rozcieńczyć z wodą).


Miód z pokrzywy

1 szklanka soku z pokrzywy
4 szklanki miodu 
  lub inna proporcja:
1:2
czyli 1 część soku z pokrzywy i 2 części miodu



Świeżą pokrzywę opłucz wodą i wycisnąć sok w wyciskarce wolnoobrotowej lub zmielić w maszynce do mięsa (wtedy papkę włóż w szmatkę lnianą i wyciśnij sok). Równocześnie rozpuść w kąpieli wodnej ostrożnie miód (jeśli nie jest płynny). Po wymieszaniu przelej do słoiczków. Zażywaj łyżeczkę dziennie. Miód pokrzywowy zachowuje właściwości przez 2-3 lata. 

Przecier z pokrzywy do słoika (jak szczaw)

duży pęczek liści pokrzywy
woda 
sól
olej 

Pokrzywy myjemy i gotujemy w pół litra wody około 15 minut. Blendujemy, solimy i przekładamy do pół litrowych słoików. Wierzch każdego słoika zalewamy łyżka oleju , zakręcamy i pasteryzujemy około 15 minut. 

Napój pokrzywowy

świeży sok wyciśnięty z liści pokrzywy - 25 ml
sok malinowy - 200 ml
woda - 100 ml
cukier lub miód

Soki zmieszać  z wrzącą wodą, dodać cukier lub miód do smaku, dokładnie wymieszać, schłodzić. Pić zimny.  Napój znajduje zastosowanie w leczeniu  nieżytów żołądka i jelit, lekkich  biegunek,  cukrzycy,  niedokrwistości,  schorzeń wątroby, wrzodów żołądka i dwunastnicy, żylaków odbytu.

Napój mleczno-pokrzywowy
świeże mleko - 250 ml
świeży sok z liści pokrzywy - 50 ml,
woda - 100 ml
miód

Mleko,  sok  pokrzywowy  i  gotowaną  ostudzona  wodę zmieszać razem, posłodzić miodem do smaku, ochłodzić. Pić schłodzone.  Napój  znajduje  zastosowanie  w  leczeniu nieżytów  żołądka  i  jelit,  lekkich  biegunek,  cukrzycy, niedokrwistości,  schorzeń  wątroby,  wrzodów  żołądka  i dwunastnicy, żylaków odbytu.
Zrobiłam też mydło pokrzywowe :)



Źródło: M. Gorzkowska "Zioła - jak zbierać, przetwarzać i stosować"
M. K. Z. Przybylak "100 nalewek dla zdrowia i smaku"

sobota, 21 października 2017

Prostata a radioterapia

Pozwalam sobie tutaj wkleić newsletter dr Ryszarda Grzebyka, jako, że zachęcił do dzielenia się nim ze znajomymi :) Od kilku miesięcy jestem w posiadaniu jego 4 książek Rak to nie wyrok. Jest to ogromne kompendium wiedzy! Zachęcam do zapoznania się z tym artykułem jak i z osobą dr Grzebyka.Pozwalam sobie tutaj wkleić newsletter dr Ryszarda Grzebyka, jako, że zachęcił do dzielenia się nim ze znajomymi :) Od kilku miesięcy jestem w posiadaniu jego 4 książek Rak to nie wyrok. Jest to ogromne kompendium wiedzy! Zachęcam do zapoznania się z tym artykułem jak i z osobą dr Grzebyka.

 
„Business is business” i często trzeba dorobić do niego ideologię lub rogi dla postrachu, by potencjalni zainteresowani łatwiej się na taki biznes godzili. W ten sposób z niegroźnego raka prostaty zrobiono diabła z rogami, oferując leczenie, które często jest gorsze od samego nowotworu i na dodatek daje wszelkie szanse na pojawienie się kolejnej zmiany rakowej…

Zapewne wiesz, że raka prostaty „leczy się” operacyjnie lub chemio- bądź radioterapią. Jak wykazały badania kliniczne, każda z tych terapii może zwiększać ryzyko uzłośliwienia komórek rakowych, ale o tym lekarz ci nie powie, a jeśli go o to zapytasz, zbagatelizuje ten temat, bo sam najczęściej o tym nie wie...

Otóż nieliczne są przypadki, że po takiej terapii mężczyźni dobrze i długo żyją, a w szczególności że mogą normalnie się wypróżniać i są sprawni seksualnie – a jak wiadomo, dla mężczyzn ten ostatni to bardzo ważny element samooceny.
Obecnie w Kanadzie po ostatnich wynikach weryfikacji wielu badań klinicznych przeprowadzonych przez zespół naukowców pacjenci zaczęli się obawiać tej terapii. Powód jest prosty: np. naukowcy z University of Toronto przeanalizowali 12 różnych badań na osobach z drugim nowotworem i okazało się, że pojawił się on u nich właśnie po radioterapii stosowanej w raku prostaty.

Po takim akademickim „leczeniu” najczęściej grozi rak jelita, pęcherza i odbytu. Nie jest to niespodzianką, bo przecież wiadomo, że promieniowanie uderza głównie w tamte rejony. Istnieje sporo innych badań potwierdzających, że tak silne promieniowanie jak radioterapia czy też skan lub wielokrotne badania rentgenowskie mogą wywołać lub uzłośliwiać istniejące komórki rakowe.

Pytanie, które się nasuwa w tej sytuacji, to: po co stosować techniki, które są gorsze od samego raka? Na to jest tylko jedna odpowiedź: beton zamiast mózgu a w sytuacji „business is business” lekarz najczęściej wybiera business.... chociażby dlatego że o innych sposobach leczenia raka jeśli już to był informowany jako o szarlataństwie…

Jeżeli chcesz brać udział w tym tańcu chochoła, to niewiele można poradzić.Wiedz jednak, że żaden lekarz nie da ci gwarancji wyleczenia – również naturopata. Natomiast czy nie logiczniej jest zastosować naturalne środki antyrakowe, które nie niszczą organizmu, ale wzmacniają go?

Do ciebie należy wybór, ale aby dobrze wybrać, trzeba poświęcić odpowiednio dużo czasu na zebranie i analizę informacji na ten temat. Wiele z nich znajdziesz w książce Rak to nie wyrok.

Wyleczony z raka prostaty


 Ku lepszemu zdrowiu nas wszystkich.
Ryszard Grzebyk



P.S.
Zachęcam do dzielenia się powyższym artykułem i zapraszania znajomych

niedziela, 27 sierpnia 2017

Spisek w sprawie boraksu

Ważny artykuł z „Nexusa”, „Spisek w sprawie boraksu”.

 Spisek w sprawie boraksu


Boraks jest występującym w przyrodzie minerałem i źródłem ważnego pierwiastka, boru, oraz tanim i skutecznym środkiem antyseptycznym, przeciwgrzybiczym i owadobójczym, którego stosowanie zostało pod naciskiem Wielkiej Farmy zakazane niemal na całym świecie.
JAK UNIEMOŻLIWIONO LECZENIE ZAPALENIA STAWÓW
Trudno sobie wyobrazić, że boraks, skromny środek czyszczący i owadobójczy, zawiera w sobie potencjał mogący obalić nasz system gospodarczy. Proszę się jednak nie lękać – to zagrożenie zostało rozpoznane i podjęto już stosowne kroki w celu jego zneutralizowania. Zacznijmy jednak od początku.
Kopalny boraks jest surowcem, z którego wytarza się także inne związki boru. Główne złoża znajdują się w Turcji i Kalifornii. Ich nazwa chemiczna to uwodniony sodowy (lub disodowy) tetraboran (lub po prostu boran sodu), co oznacza, że zawiera cztery atomy boru w połączeniu z dwoma atomami sodu i 10 cząsteczkami (lub czasami mniej) krystalicznej wody. Boraks jest solą sodową słabego kwasu borowego. W roztworze boraks jest silnie zasadowy. Po spożyciu reaguje z kwasem solnym w żołądku, tworząc kwas borowy i chlorek sodu. Boraks zawiera 11,3 procent boru, podczas gdy kwas borowym zawiera go o 50 procent więcej. Po spożyciu związki boru są szybko i prawie całkowicie wydalane z moczem. Dawniej kwas borowy był powszechnie stosowany jako konserwant żywności, ale obecnie jest to zakazane w większości krajów.
Bor jest obecny we wszystkich roślinach i w nie przetworzonej żywności. Dobre diety dostarczają 2-5 mg boru dziennie. W rzeczywistości średnie spożycie w krajach rozwiniętych wynosi 1-2 mg boru na dobę, zaś hospitalizowani pacjenci mogą otrzymać tylko 0,25 mg. Nawozy mineralne hamują absorpcję boru z gleby. Spożycie boru jest dodatkowo zmniejszone wskutek wylewania wody po gotowaniu warzyw oraz przez kwas fitynowy zawarty w pieczywie i płatkach śniadaniowych. Wszystko to często przyczynia się do powstawania problemów zdrowotnych wynikających z niedoboru boru.

Zdrowotne skutki boru

Boraks i kwas borowy mają w zasadzie taki sam wpływ na zdrowie – są dobrymi środkami antyseptycznymi, przeciwgrzybiczymi i przeciwwirusowymi, jednocześnie charakteryzują się łagodnymi własnościami antybakteryjnymi. Bor jest niezbędny dla zachowania integralności i funkcji ścian komórkowych oraz do przekazywania sygnałów przez błony komórkowe. Bor jest rozprowadzany w całym ciele, zaś najwyższe jego stężenie znajduje się w gruczołach przytarczyc, kościach i szkliwie zębów. Jest on niezbędny do dobrego funkcjonowania kości i stawów, regulacji wchłaniania oraz metabolizmu wapnia, magnezu i fosforu poprzez wpływ na przytarczyce. Bor jest dla przytarczyc tym, czym jod dla tarczycy. Niedobór boru powoduje nadczynność przytarczyc wydzielających zbyt wiele hormonu polipeptydowego, który podnosi poziom wapnia we krwi poprzez uwalnianie go z kości i zębów. Prowadzi to do zapalenia stawów, osteoporozy i próchnicy. Wraz z wiekiem wysoki poziom wapnia we krwi prowadzi do zwapnienia tkanek miękkich, powodując skurcze mięśni i sztywność, zwapnienie gruczołów dokrewnych, szczególnie szyszynki i jajników, miażdżycę, kamicę nerkową i zwapnienie nerek prowadzące ostatecznie do ich niewydolności.
Niedobór boru, w połączeniu z niedoborem magnezu, jest szczególnie szkodliwy dla kości i zębów. Bor wpływa na metabolizm hormonów steroidowych, a zwłaszcza hormonów płciowych. Zwiększa niski poziom testosteronu u mężczyzn i poziom estrogenów u kobiet w okresie menopauzy. Pełni też pewną rolę w konwersji witaminy D do postaci czynnej, zwiększając absorpcję wapnia i odkładanie się go w tkance kostnej i zębach, ale nie powodując zwapnienia tkanek miękkich. Pozostałe korzyści to poprawa problemów z sercem, wzrokiem, łuszczycą, równowagą, pamięcią oraz funkcji poznawczych. Związki boru mają właściwości przeciwnowotworowe i są „silnymi czynnikami antyosteoporozowymi, przeciwzapalnymi, hipolipidemicznymi, antykoagulacyjnymi i antynowotworowymi”

Leczenie artretyzmu przez dra Rexa Newnhama

W latach 1960. dr Rex Newnham, który pracował jako agrobiolog w Perth w stanie Australia Zachodnia, zachorował na artretyzm (zapalenie stawów). Konwencjonalne leki nie pomagały, miał też świadomość, że rośliny na tym obszarze były dość ubogie w sole mineralne. Wiedział, że bor wspomaga metabolizm wapnia w roślinach i zaczął przyjmować codziennie 30 mg boraksu. W rezultacie w ciągu trzech tygodni ból, obrzęk i sztywność całkowicie zniknęły.
Władze resortu zdrowia i przedstawiciele świata medycyny nie były zainteresowane jego odkryciem, natomiast osoby chorujące na zapalenia stawów, których stan się poprawił, były zachwycone. W końcu wytworzył tabletki zawierające 3 mg boru i poprzez tak zwany marketing szeptany sprzedał w ciągu miesiąca 10000 opakowań. Kiedy zwrócił się do firmy farmaceutycznej o wprowadzenie tych tabletek na rynek, firma zorientowała się, że ten lek zastąpi droższe i zmniejszy jej zyski. Tak się złożyło, że miała ona swoich
przedstawicieli w komitetach rządowych zajmujących się problemami zdrowia publicznego i przy ich pomocy Australia ogłosiła w roku 1981, że bor i jego związki są w każdym stężeniu trucizną. Newnhama skazano na zapłacenie grzywny w kwocie 1000 dolarów za sprzedawanie trucizny. W ten sposób skutecznie uniemożliwiono leczenie zapalenia stawów w Australii.
Później dr Newnham opublikował kilka naukowych prac na temat boraksu i artretyzmu. Jedna z nich omawiała podwójnie ślepą próbę wykonaną w połowie roku 1980 w Królewskim Szpitalu w Melbourne, która wykazała znaczną poprawę u 70 procent jej uczestników i tylko u 12 procent przyjmujących placebo. Ustalił również, że wyspy, na których tradycyjnie uprawiana jest trzcina cukrowa, mają bardzo niski poziom boru w glebie z powodu długotrwałego intensywnego używania nawozów chemicznych. Najniższy poziom ma Jamajka i częstość występowania na niej zapalenia stawów dochodzi do 70 procent. Co więcej, zauważył nawet, że większość tamtejszych psów kuleje. Następny pod względem niskiego poziomu boru jest Mauritius, gdzie częstość występowania zapalenia stawów stóp dochodzi do 50 procent. Dzienne spożycie boru w tych krajach nie przekracza 1 mg. USA, Anglia, Australia i Nowa Zelandia mają generalnie średnie stężenie boru w glebie i jego spożycie wynosi w nich 1-2 mg boru, zaś częstość występowania zapalenia stawów około 20 procent. We wszystkich uzdrowiskach specjalizujących się w leczeniu zapalenia stawów występuje bardzo wysoki poziom boru. Jego wysoki poziom występuje także w Izraelu, z szacunkowym dziennym spożyciem wynoszącym 5-8 mg, przy częstości występowania zapalenia stawów w zakresie od 0,5 do 1,0 procenta.
Badanie kości wykazało, że artretyczne stawy i przylegające do nich kości zawierają tylko połowę ilości boru, która. znajduje się w zdrowych stawach. Maź stawowa, która smaruje stawy, także wykazuje niedobór boru w artretycznych stawach. Po uzupełnieniu boru kości były o wiele twardsze niż normalnie. Złamane kości potraktowane dodatkowo borem zrastały się w czasie około połowy krótszym od normalnego i to, zarówno u ludzi, jak i zwierząt. Pewnego razu dr Newnham spostrzegł dziewczynkę w wieku dziewięciu
miesięcy cierpiącą na młodzieńcze zapalenie stawów. Boraks wyleczył ją w dwa tygodnie.
Dr Newnham pisze, że zazwyczaj ludziom udaje się pozbyć bólu, obrzęków i sztywności w okresie od dwóch do trzech miesięcy. Następnie mogą ograniczyć leczenie z trzech tabletek boru do jednej (każda o zawartości 3 mg) dziennie jako dawki podtrzymującej. Stwierdził też, że pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów często doświadczają reakcji Herxheimera (inaczej reakcja Łukasiewicza-Jarischa-Herxheimera lub Herx) i że zawsze jest to dobry znak prognostyczny. Jeśli udaje się im wytrwać, po kilku kolejnych tygodniach ból, obrzęk i sztywność ustępują. 
Reakcja Herxheimera jest wczesnym nasileniem objawów w postaci wzrostu bólu powodowanego przez toksyny uwolnione przez zabite drożdżaki (Candida) i mikoplazmy. Byłem zaskoczony tym, że ten efekt grzybobójczy występuje już przy tak niskiej dawce. Równie zaskakujące jest to, że reakcja Herxheimera wystąpiła także u około 30 procent osób ze zwyrodnieniową chorobą stawów, co sugeruje, że granica między zwyrodnieniową chorobą stawów a ich reumatoidalnym zapaleniem jest dość płynna. W opornych na leczenie przypadkach należy korzystać dodatkowo z innych środków przeciwbakteryjnych.

Osteoporoza i hormony płciowe

Niedobór boru powoduje utratę dużych ilości wapnia i magnezu wydalanych w moczu. Suplement boraksu zmniejsza ten ubytek o prawie 50 procent. Ponieważ utracony wapń pochodzi z resorpcji kości i zębów, niedobór boru jest najważniejszym czynnikiem powodującym osteoporozę i próchnicę zębów. Około 55 procent Amerykanów powyżej 50 roku życia ma osteoporozę, z czego około 80 procent stanowią kobiety. Osteoporoza jest odpowiedzialna za miliony złamań kości rocznie.
Po podawaniu szczurom z osteoporozą boraksu przez 30 dni ich kości powróciły do normy.6 Te korzystne efekty są spowodowane wyższą zawartością boru w kościach, który wzmacnia je i normalizuje hormony płciowe, co stymuluje wzrost nowej tkanki kostnej.
Niski poziom estrogenów po menopauzie jest głównym powodem rozwoju osteoporozy u wielu kobiet. U mężczyzn poziom testosteronu spada bardziej stopniowo, co powoduje wystąpienie osteoporozy w późniejszym czasie. Uzupełnienie boru przez kobiety po menopauzie podwaja w ich krwi poziom najbardziej aktywnej formy estrogenu – 17-beta estradiolu – do poziomu występującego u kobiet na estrogenowej terapii zastępczej, ponadto podwojony zostaje także poziom testosteronu. Bor nie podnosi estrogenu ponad zdrowy poziom, natomiast równoważy hormony płciowe w podobny sposób, jak robi to sproszkowany korzeń macy. U młodszych mężczyzn przyjmowanie 100 mg boraksu dziennie podniosło poziom wolnego testosteronu o jedną trzecią. Jest to szczególnie interesujące dla kulturystów.
W przeciwieństwie do medycznej preferencji chemicznej kastracji mężczyzn z rakiem prostaty badania boru dowodzą, że podwyższony poziom testosteronu jest korzystny, prowadzi do kurczenia się guza prostaty i specyficznego antygenu gruczołu krokowego (PSA) w surowicy (PSA jest wykorzystywany jako marker guzów i zapalenia gruczołu krokowego). Ponadto poprawia się pamięć i zdolność poznawcza osób w podeszłym wieku. Również przy wrażliwych na estrogen rakach piersi użyłbym boraksu do normalizacji metabolizmu wapnia-magnezu i funkcji błon komórkowych, zamiast zdawać się na przypuszczalnie błędną koncepcję medyczną.

Grzyby i fluorek

„Borax Cures” („Leczenie boraksem”) to forum Earth Clinic (Klinika Ziemi), na którym opisano wiele udanych terapii przeciwko drożdżakom (Candida). Osoby o wadze ciała od małej do średniej przyjmują 1/8 łyżeczki boraksu w proszku, a osoby o większej wadze 1/4 łyżeczki na litr wody. Taką wodę pije się niewielkimi porcjami przez cały dzień przez cztery lub pięć dni w tygodniu tak długo, jak to jest konieczne.
Wielu respondentów pisało, że wyleczyli się tym sposobem lub że znacznie im to pomogło. Oto przykład postu (wiadomość podana w Internecie), jaki można tam przeczytać:

 „Ja również mam łuszczycę, więc może ból w moich stawach jest wynikiem zakradania się łuszczycowego zapalenia stawów. Po przeczytaniu o boraksie na tym forum pomyślałem, aby go spróbować. Mój Boże! Ból w kolanach zniknął w ciągu jednego dnia!… Także stan mojej łuszczycy wydaje się być znacznie lepszy i to po zaledwie dwóch dniach picia 1/4 łyżeczki boraksu rozpuszczonego w jednym litrze wody dziennie”.

Oto kolejny post, tym razem o grzybicy palców:
 „Zamoczył stopy, a następnie wziął garść [boraksu] i wcierał go w całe stopy. Powiedział, że swędzenie ustało natychmiast! Był oszołomiony. Kilka tygodni później, zapytałem go, co z jego grzybicą. Odpowiedział: «Hurra! Nie wraca! To coś całkowicie ją wyleczyło»”.

Inne entuzjastyczne posty traktują o pleśniawkach pochwy. Boraks okazał się znacznie skuteczniejszy od innych środków zaradczych. Zwykle jedna duża kapsułka żelatynowa wypełniona boraksem lub kwasem borowym była wkładana przed snem przez kilka nocy… do dwóch tygodni. Alternatywnie, proszek miesza się z chłodnym, zestalonym olejem kokosowym i stosuje jako bolus lub czopek.
Najnowsze badania naukowe  potwierdzają te pozytywne obserwacje dotyczące pleśniawki pochwy. Kapsułka wypełniona kwasem borowym działała nawet w przypadkach lekoopornej odmiany drożdżaków (Candida) i przeciwko wszystkim testowanym bakteriom. Ze względu na większe rozcieńczenie, irygacja może nie być wystarczająco silna w przypadku bakterii i lekoopornych drożdżaków, ale powinna działać na normalne Candida. Za sprawą swojej zasadowości boraks był skuteczniejszy od kwasu borowego.
Normalnie, drożdżaki (Candida) istnieją jako nieszkodliwe owalne komórki drożdży. Kiedy zostają poddane stresowi, zaczynają rozwijać się w łańcuchy wydłużonych pseudostrzępków i ostatecznie tworzą mocno inwazyjne długie, wąskie przypominające rurki włókna zwane strzępkami, które uszkadzają ściany jelita, wywołują stan zapalny i zespół nieszczelnego jelita. Pseudostrzępki i strzępki można dostrzec we krwi osób z rakiem i chorobami autoimmunologicznymi. Drożdżaki (Candida) mogą również tworzyć mocne warstwy w formie błony. Kwas borowy/boraks hamuje jej tworzenie i przekształcanie się komórek nieszkodliwych drożdży w inwazyjne strzępki. W innych artykułach wykazałem, że ten proces, inicjowany zazwyczaj przez antybiotyki, jest główną przyczyną większości naszych współczesnych chorób, co czyni z boraksu i kwasu borowego podstawowe środki ochrony zdrowia.
We wnioskach przeglądu naukowego z roku 2011 stwierdzono, że „kwas borowy jest bezpieczną, alternatywną, ekonomiczną opcją dla kobiet z nawrotowymi i przewlekłymi objawami zapalenia pochwy w przypadkach, w których konwencjonalne leczenie jest nieskuteczne”. Skoro jest on lepszy od leków, to dlaczego nie wykorzystuje się go jako pierwszej opcji?

Wykonane w Turcji14 badanie wykazało ochronne działanie kwasu borowego na żywność zanieczyszczoną mikotoksynami, szczególnie grzybiczymi aflatoksynami. Jedna z nich, aflatoksyna B1 (AFBl), powoduje duże uszkodzenia DNA i jest najsilniejszym czynnikiem rakotwórczym, jaki kiedykolwiek testowano, o szczególnym działaniu na wątrobę i płuca, a także powodującym wady wrodzone, immunotoksyczność, a nawet śmierć zwierząt gospodarskich i ludzi. Leczenie kwasem borowym ma charakter ochronny – zwiększa odporność DNA na uszkodzenie oksydacyjne wywołane przez AFB1. Silne przeciwgrzybicze działanie kwasu borowego jest powodem, dla którego jest on tradycyjnie używany jako konserwant żywności.
Boraks, podobnie jak równie zagrożony płyn Lugola, może być też używany do usuwania z organizmu nagromadzonego w nim fluoru i metali ciężkich.  Fluor nie tylko powoduje pogorszenie stanu kości, ale prowadzi także do zwapnienia gruczołu szyszynki i do niedoczynności tarczycy. Boraks reaguje z jonami fluoru, tworząc fluorki boru, które są następnie wydalane z moczem. W ramach chińskich badań, w ramach których leczono 31 pacjentów ze szkieletową fluorozą, stosowano od 300 do 1100 mg boraksu dziennie przez trzy miesiące. Leczenie było bardzo skuteczne.
Współpracowniczka forum One Earth Clinic (Klinika Jednej Ziemi) od ponad 10 lat cierpiała z powodu fluoru na fibromialgię/trądzik różowaty, chroniczne zmęczenie i chorobę zwyrodnieniową stawu żuchwowego (zespół Costena). Kiedy zastosowała 1/8 łyżeczki boraksu, w ciągu dwóch tygodni jej twarz oczyściła się, zaczerwienienie zblakło, temperatura ciał znormalizowała się, poziom energii wzrósł i stopniowo straciła zbędne kilogramy.
W kolejnym poście czytamy:
„Siedem lat temu rak tarczycy, w następnym roku zmęczenie nadnerczy, potem wczesna menopauza, po roku wypadanie macicy po histerektomii, w kolejnym roku fibromialgia i neuropatia. We wczesnym dzieciństwie piłam fluoryzowaną wodę i zażywałam fluor w tabletkach. Jesienią 2008 roku spodziewałam się całkowitego inwalidztwa. Ledwo mogłam chodzić i nie mogłam spać z powodu bólu. Wymiotowałam codziennie od bólu w plecach… Po przeczytaniu o fluorze zrozumiałam, skąd biorą się wszystkie moje problemy… Rozpoczęłam odtruwanie boraksem w rozcieńczeniu 1/8 łyżeczki na litr wody i w ciągu trzech dni moje objawy ustąpiły”.

Stosunek wapnia do magnezu

Istnieje antagonizm oraz współdziałanie między wapniem i magnezem. Około połowa magnezu zawartego w organizmie znajduje się w kościach, natomiast druga połowa jest wewnątrz komórek tkanek i narządów. Tylko jeden procent jest we krwi i nerki utrzymują stały jego poziom-poprzez wydalanie jego nadmiaru w moczu. Z kolei 99 procent wapnia jest w kościach, a reszta w płynie na zewnątrz komórek.
Mięśnie kurczą się, gdy wapń przenika do komórek, a odprężają się, gdy jest z nich wypompowywany i jego miejsce zajmuje magnez. Ta komórkowa pompa wymaga dużo energii do wypompowywania wapnia. Jeśli komórki mają mało energii, wapń może gromadzić się wewnątrz komórek. Prowadzi to do tylko częściowego rozluźnienia mięśni, sztywności, częstych skurczów i ograniczonej cyrkulacji krwi i limfy. Wraz z pogarszaniem się problemu więcej wapnia przemieszcza się z kości do miękkich tkanek. Komórki nerwowe również mogą go gromadzić, co prowadzi do wadliwej transmisji sygnałów przez nerwy. W soczewkach (oczu) nadmiar wapnia powoduje zaćmę. Ilość produkowanych hormonów ciągle spada, ponieważ gruczoły wydzielania wewnętrznego coraz bardziej ulegają zwapnieniu, przez co wszystkie pozostałe komórki stają się niepełnosprawne, jeśli chodzi o ich normalne funkcje. Ponadto nadmiar wapnia powoduje wewnątrzkomórkowy niedobór magnezu, który jest potrzeb ny do aktywacji licznych enzymów, a którego niedobór prowadzi do nieefektywnej, blokowanej produkcji energii.
Kolejny problem polega na tym, że nadmiar wapnia uszkadza błony komórkowe i utrudnia składnikom odżywczym wnikanie do komórek, zaś odpadom opuszczanie ich. Kiedy poziom wewnątrzkomórkowego wapnia jest zbyt duży, komórka umiera. To dowodzi znaczenia boru jako regulatora błon komórkowych, szczególnie w odniesieniu do przepływów wapnia i magnezu. Przy niedoborze boru do komórek dostaje się za dużo wapnia, którego nie może wyprzeć magnez. Jest to stan występujący w podeszłym wieku i w chorobach będących wynikiem niedoboru boru.
Kiedy cieszymy się dobrym zdrowiem, zwłaszcza w młodszych latach, stosunek wapnia do magnezu stanowiący normę wynosi 2:1 i jest wspomagany dobrą dietą, ale z wiekiem niedobór boru i wynikające z tego choroby zmuszają nas do stopniowego ograniczania wapnia i zwiększania magnezu.
Do pełnej skuteczności boru w procesie cofania zwapnienia tkanek konieczna jest odpowiednia ilość magnezu. Dla osób starszych zalecam 400-600 mg magnezu wraz z codzienną suplementacją boraksu rozłożoną na cały dzień, zaś przy przewlekłych problemach ze stawami dodatkowe dawki magnezu podawane przez skórę. Doustne podawanie magnezu musi być właściwie dostosowane ze względu na jego przeczyszczający efekt. Wątpię, aby suplementy wapnia były korzystne w przypadku osteoporozy. Moim zdaniem osoby cierpiące na osteoporozę mają dużo wapnia przechowywanego w tkankach miękkich, gdzie nie powinno go być. Zadaniem boru i magnezu jest przemieszczenie tego nieprawidłowo rozmieszczonego wapnia do kości. Uważam, że skupienie się medycyny na wysokim spożyciu wapnia jest receptą na przyspieszone starzenie.

Co i jak często stosować

Po pierwsze, należy rozpuścić lekko zaokrągloną łyżeczkę do herbaty (5-6 g) boraksu w jednym litrze wody. To będzie nasz stężony roztwór, który należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla małych dzieci.
Standardowa dawka to jedna łyżeczka (5 ml) wyżej opisanego stężonego roztworu. Zawiera ona 25-30 mg boraksu i zapewnia około 3 mg boru. Należy brać codziennie jedną taką dawkę z napojem lub posiłkiem. Jeśli czujemy się po niej dobrze, możemy przyjąć drugą dawkę przy kolejnym posiłku. Jako dawkę podtrzymującą można przez nieokreślony czas przyjmować jedną lub dwie porcje dziennie.
Jeśli ktoś cierpi na zapalenie stawów, osteoporozę i pokrewne schorzenia, menopauzę czy też sztywność z powodu zaawansowanego wieku lub jeśli ktoś ma potrzebę poprawienia niskiej produkcji hormonów płciowych, wówczas powinien zwiększyć spożycie do trzech lub więcej standardowych dawek rozłożonych w czasie, aż poczuje, że jego problem uległ wystarczającej poprawie. Potem można wrócić do jednej lub dwóch dawek dziennie. Jeśli ktoś chce spróbować większą dawkę zalecaną przez Earth Clinic w leczeniu drożdżaków (Candida) i usuwaniu fluoru z organizmu, powinien użyć stężonego roztworu w następujący sposób:
niższa dawka dla osób od małej do normalnej wagi: 100 ml (odpowiednik 1/8 łyżeczki boraksu w proszku), pić w różnych porach dnia; wyższa dawka dla osób o większej wadze: 200 ml (odpowiednik 1/4 łyżeczki boraksu w proszku), pić w różnych porach dnia.
Zawsze należy zaczynać od standardowej dawki i zwiększać ją stopniowo do zamierzonego maksimum. Maksymalną dawkę stosować przez cztery lub pięć dni w tygodniu, dopóki istnieje taka potrzeba.
Boraks jest raczej zasadowy i w większych stężeniach ma mydlany smak, który można zamaskować sokiem z cytryny, octem lub kwasem askorbinowym.
Boraks i kwas borowy zostały sklasyfikowane w Europie jako rozrodcze trucizny i od grudnia 2010 nie są już ogólnodostępne w Unii Europejskiej. Obecnie boraks jest nadal dostępny w Szwajcarii, ale przesyłanie go do Niemiec nie jest dozwolone. W Niemczech jego małe ilości (20-50 g) można zamówić w aptece jako truciznę, lecz jego sprzedaż musi być zarejestrowana.
Tabletki boru, zawierające zazwyczaj 3 mg boru, można kupić w sklepach ze zdrowymi produktami lub przez Internet. Zawierająone szczelnie opakowany bor, ale nie w formie jonowej, jak w boraksie lub kwasie borowym. Choć są właściwe jako ogólny suplement boru, nie sądzę, aby były skuteczne w zwalczaniu drożdżaków (Candida) i mikoplazmy lub jako szybka kuracja przeciwko zapaleniu stawów, osteoporozie bądź jako lekarstwo na menopauzę. Większość badań naukowych i indywidualnych doświadczeń dotyczy boraksu lub kwasu borowego. Aby poprawić skuteczność, zalecam przyjmowanie trzech lub więcej tabletek boru, rozłożone w czasie, codziennie przez dłuższy okres czasu w połączeniu z odpowiednią porcją magnezu oraz odpowiednim programem antybiotykowym.

Możliwe niepożądane skutki uboczne

Choć skutki uboczne leków farmaceutycznych wydają się być negatywne i często niebezpieczne, w przypadku mendycyny natusralnej, takiej jak terapia boraksem, są one zwykle reakcjami korzystnymi o długotrwałych skutkach. Najczęstsza jest reakcja Herxheimera po wyeliminowania drożdżaków (Candida). W niektórych z wyżej cytowanych postów, dochodziło do szybkiej poprawy w ciągu kilku dni. To jest zawsze funkcjonalna reakcja. Wysoki poziom wapnia w komórkach powoduje kurczenie się mięśni lub skurcze, które stanowią pospolitą przyczynę bólu. Bor, zwłaszcza w połączeniu z magnezem, może szybko zrelaksować mięśnie i usunąć ból.
Jednak przy wieloletnich ciężkich zwapnieniach duże ilości wapnia nie mogą być redystrybuowane w krótkim czasie. Prowadzi to do wzrostu jego stężenia w dotkniętym zwapnieniami obszarze, zwłaszcza w biodrach i ramionach, co może przez dłuższy czas powodować problemy, takie jak skłonność do silnych skurczów i bólu lub problemy z krążeniem krwi bądź przekazem sygnałów przez nerwy. Związane z nerwami efekty w dłoniach i stopach mogą objawiać się drętwieniem lub zmniejszeniem wrażliwości skóry. Przechodzące przez nerki większe ilości wapnia i fluoru mogą powodować czasowe bóle nerek. Takich reakcji leczniczych nie można uniknąć, gdy dąży się do naprawy zdrowia. Jeśli dochodzi do nieprzyjemnych efektów, należy zmniejszyć spożycie boraksu do czasu ustąpienia problemu, a następnie znowu stopniowo zwiększać jego spożycie. Pomocne mogą być dodatkowe środki, takie jak picie większej ilości płynów w postaci kwasów organicznych, takich jak sok z cytryny, kwas askorbinowy lub ocet, a także poprawa przepływu limfy poprzez skakanie na batucie, spacery lub przyjmowanie odwróconej pozycji.

Problemy związane z toksycznością

Agencje zdrowia publicznego niepokoi toksyczność boru. Równie dobrze można być zaniepokojonym po przeczytaniu poniższego tekstu dotyczącego chlorku sodu (sól kuchenna):
„Ostra ustna toksyczność [LD50, dawka, przy której połowa badanych zwierząt ginie], 3000 mg/kg [szczur]… Przewlekły wpływ na ludzi: mutagenny dla komórek somatycznych ssaków… Nieznacznie niebezpieczny w przypadku kontaktu ze skórą, po spożyciu lub inhalacji. Najniższa opublikowana śmiertelna dawka (Lowest Lethal Dose) [człowiek]… 1000 mg/kg… Wpływa niekorzystnie na układ rozrodczy ludzi (toksyczność płodu, aborcja) drogą wewnątrz-łożyskową… U podatnych kobiet może zwiększyć ryzyko toksemii w ciąży… Może powodować działania niekorzystne dla rozrodczości i wady wrodzone u zwierząt, zwłaszcza szczurów i myszy (toksyczność płodowa, aborcja, nieprawidłowości układu mięśniowo-szkieletowego i wpływu na matkę [na jajniki, jajowody])… Może wpływać na materiał genetyczny (mutagenny)… Spożycie dużych ilości może podrażniać żołądek… nudności i wymioty. Może wpływać na zachowanie (spastyczność mięśni/skurcz, senność), organy zmysłów, metabolizm i układ krążenia. Ciągłe wystawienie na jego działanie może powodować odwodnienie, przekrwienie wewnętrznych narządów oraz śpiączkę…”
A teraz porównajmy toksyczność chlorku sodu z kartą bezpieczeństwa (Material Safety Data Sheet; w skrócie MSDS) boraksu/kwasu borowego:
„Mała toksyczność doustna, LD50 u szczurów wynosi 4500 do 6000 mg/kg masy ciała… Rozrodcza/rozwojowa toksyczność: badania żywieniowe zwierząt na szczurach, myszach i psach przy wysokich dawkach, wykazały wpływ na płodność i jądra. Badania na szczurach, myszach i królikach z użyciem chemicznie związanego kwasu borowego w dużych dawkach wykazują wpływ na rozwój płodu, w tym utratę masy jego ciała i mniejsze zaburzenia układu szkieletowego. Podawane dawki były wielokrotnie wyższe od tych, na które ludzie byliby normalnie narażeni… Brak jakichkolwiek dowodów rakotwórczego działania u myszy. Dla kwasu borowego nie zaobserwowano żadnych mutagennych działań w szeregu krótkoterminowych testów mutagenności. Badania epidemiologiczne na ludziach nie wykazują wzrostu chorób płuc w populacjach narażonych na przewlekłe ekspozycje na pył kwasu borowego i pył boranu sodu… (i) żadnego wpływu na płodność”.
To pokazuje, że sól kuchenna jest od 50 do 100 procent bardziej toksyczna od boraksu – zmienia
materiał genetyczny i jest mutgenna, podczas gdy boraks jest nieszkodliwy w tym zakresie. Niemowlęta są najbardziej narażone przy wysokim spożyciu boraksu. Ocenia się, że 5-10 gramów może spowodować silne wymioty, biegunkę, wstrząs, a nawet śmierć, jednak zabójcze dawki nie są dobrze udokumentowane w literaturze. Poniższe dane dotyczące toksyczności pochodzą z dokumentów Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska i Ośrodków Zwalczania i Zapobiegania Chorób.
W rezultacie przeglądu 784 przypadkowych zatruć ludzi od 10 do 88 gramami kwasu borowego nie wykryto ofiar śmiertelnych, a 88 procent przypadków było bezobjawowych, co oznacza, że ofiary niczego nie zauważyły. Odnotowano jednak wpływ na przewód pokarmowy, układ krążenia, wątrobę, nerki i centralny układ nerwowy. Ponadto zaobserwowano zapalenie skóry i rumień oraz stwierdzono śmierć wśród niektórych dzieci i dorosłych narażonych na więcej niż 84 mg boru/kg, co odpowiada ponad 40 g boraksu na 60 kg masy ciała.
Badania na zwierzętach wykazały szkodliwy wpływ na rozrodczość jako najpoważniejszy efekt spożycia boru. Wśród narażonych przez kilka tygodni szczurów, myszy i psów zauważono uszkodzenie jąder i spermy przy dawkach przekraczających 26 mg boru/kg, co odpowiada 15 g boraksu na dobę przy 60 kg masy ciała. Najbardziej zagrożony jest rozwijający się płód i spośród badanych zwierząt szczury doznały największych uszkodzeń. W jednym z badań niewielkie ubytki wagi ciała płodu odnotowano już przy dawce 13,7 mg boru/kg/dzień przyjmowanego w czasie ciąży. Ustalono, że nie wywołującą żadnego efektu jest dawka poniżej 13,7 mg/kg/dzień, co odpowiada około 7 g boraksu na 60 kg masy ciała.
W rezultacie trwających od trzech pokoleń badań na szczurach ustalono, że nie ma żadnej rozrodczej toksyczności przy poziomie 30 mg boru/kg/dzień. Ta dawka odpowiada 17 g boraksu na 60 kg masy ciała przyjmowanych przez trzy pokolenia! W innym badaniu na trzech generacjach nie wykryto żadnego problemu przy w 17,5 mg boru/kg/dzień, co odpowiada 9 g boraksu na 60 kg masy ciała, podczas gdy następna wyższa testowana dawka 58,5 mg/kg/dzień odpowiadająca 30 g boraksu na 60 kg masy ciała spowodowała niepłodność. Dlatego też możemy założyć, że bezpieczna dla układu rozrodczego dawka nie powinna przekraczać około 20 g/60 kg/dzień. Badania możliwego związku między upośledzeniem płodności i wysokim poziom boru w wodzie, glebie i pyle wśród mieszkańców Turcji pracujących przy wydobyciu i przetwarzaniu boru nie wykryły żadnego wpływu. W jednym z badań zgłoszono nawet podwyższony w stosunku do średniej krajowej w USA współczynnik dzietności wśród pracowników zajmujących się produkcją boraksu.
Wszystko to jest ważne, ponieważ możliwa rozrodcza toksyczność jest oficjalnym powodem obecnego ataku na boraks. W odniesieniu do wyżej wspomnianego chlorku sodu, czyli soli kuchennej, MSDS stwierdza: „Chociaż chlorek sodu jest stosowany jako kontrola negatywna w niektórych badaniach rozrodczości, został użyty również jako przykład, że prawie każdy środek chemiczny może powodować wady wrodzone wśród zwierząt doświadczalnych, jeśli badanie jest prowadzone w odpowiednich warunkach”. Należy o tym pamiętać podczas czytania poniższego fragmentu.

Atak na boraks

Zapalenie stawów i osteoporoza dotyka około 30 procent ludzi w krajach rozwiniętych. Osteoporoza wymaga dłuższej opieki w szpitalu niż jakakolwiek inna choroba. Jest to główne źródło dochodu dla medyczno-farmaceutycznego systemu. Jeśli kuracja borowo-magnezowa stanie się powszechnie znana, wówczas to źródło wyschnie. Przemysł medyczno-farmaceutyczny robi, co może, aby do tego nie dopuścić.
Kiedy dr Newnham odkrył leczenie artretyzmu borem, nie stanowiło ono wielkiego problemu dla firm farmaceutycznych, ponieważ wiadomości rozchodziły się powoli i łatwo było je stłumić. Obecnie jest zupełnie inna sytuacja i w odpowiedzi na nią boraks jest obecnie publicznie demonizowany. Ponadto ważne artykuły o nim zostały usunięte z forum PubMed.
W Unii Europejskiej boraks jest teraz zastępowany przez substytuty boraksu. Boraks i kwas borowy zostały przekwalifikowane do kategorii 2 obejmującej środki „działające szkodliwie na rozrodczość”, a od grudnia 2010 roku zostały usunięte z publicznej sprzedaży. Wszystko to stanowi część Globalnie Zharmonizowanego Systemu Klasyfikacji i Oznakowywania Chemikaliów (Globally Harmonized System of Classification and Labelling of Chemicals; w skrócie GHS). W roku 2012 Australia ma wdrożyć nowe zasady GHS.

Parafrazując uzasadnienie Europejskiej Agencji Chemikaliów (European Chemicals Agency), którym kierowała się ona, reklasyfikując produkty boru, można by stwierdzić, że dostępne dane nie wskazują na znaczące różnice pomiędzy laboratoryjnymi zwierzętami i ludźmi, w związku z czym należy założyć, że efekty obserwowane u zwierząt mogą wystąpić u ludzi, jako że badania epidemiologiczne ludzi są niewystarczające do wykazania braku negatywnego wpływu nieorganicznych boranów na płodność.
Dawka 17,5 mg boru/kg/dobę została ustalona jako NOAEL (no effect level – poziom nie wywołujący żadnego efektu) na płodność samców i samic. U szczurów zmniejszenie masy ciała płodów występowało przy dawce 13,7 mg boru/kg/dzień, a bezpieczny poziom został określony na 9,6 mg/kg/dzień.
Chodzi tu oto, że: „Chociaż nie mamy danych klinicznych, badania na zwierzętach sugerują, że codzienne spożywanie około dwóch łyżeczek boraksu jest bezpieczne dla funkcji rozrodczych dorosłych. Ale żeby mieć absolutną pewność, że nikt nie zostanie poszkodowany, wydamy całkowity zakaz używania go”.
Co ważne, ten werdykt nie dotyczy boraksu w żywności lub suplementach, gdzie jest już zakazany, ale jego ogólnego stosowania w praniu lub czyszczeniu produktów, a także jako środka owadobójczego. Boraks trudno wchłania się podczas wdychania i poprzez nieuszkodzoną skórę, przez co trudno jest wprowadzić nawet kilka jego miligramów codziennie do organizmu podczas jego konwencjonalnego stosowania. Gdyby taki sam standard zastosowano do innych związków chemicznych, nic by nie zostało. Kluczowe dla tego werdyktu badanie opublikowano w roku 1972. Dlaczego odgrzebuje się je teraz, aby uzasadnić zakaz stosowania boraksu, mimo iż przez ostatnich 40 lat nikt się nim nie interesował? Z naukowego punktu widzenia nie ma to żadnego uzasadnienia, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę to, że główny chemiczny środek zastępczy boraksu, nadwęglan sodu, jest trzy razy toksyczniejszy od niego. Nawet wodorowęglan sodu jest prawie dwa razy toksyczniejszy od boraksu. Oba te związki nie zostały przebadane pod kątem długotrwałej toksyczności na układ rozrodczy tak dokładnie, jak boraks. To samo odnosi się do proszków do prania. Dlaczego prawdziwie toksyczne substancje, takie jak soda kaustyczna i kwas solny, są publicznie dostępne, zaś jeden z najbezpieczniejszych artykułów chemii gospodarczej jest zakazany, mimo iż jest niemożliwe spowodowanie przezeń szkód w układzie rozrodczym w następstwie jego właściwego użytkowania?
Mimo braku jakichkolwiek naukowych podstaw postanowiono usunąć z publicznej sprzedaży na całym świecie boraks i kwas borowy. Przemysł farmaceutyczny ściśle kontroluje mniej skuteczne tabletki z borem zawierające jego niewielkie ilości, ale nawet i one mogą być w każdej chwili usunięte ze sprzedaży na mocy postanowień Codexu Alimentarius (Kodeks Żywnościowy). Tak oto kompleks medyczno-farmaceutyczny skutecznie pozbył się potencjalnego zagrożenia, jakie dla jego rentowności i przetrwania może stanowić boraks.

0 autorze:

Walter Last jest emerytowanym biochemikiem i chemikiem, który pracował na medycznych wydziałach wielu niemieckich uniwersytetów oraz w Laboratoriach Bio-Science w los Angeles w USA, a później jako żywieniowiec i terapeuta wykorzystujący naturalne metody leczenia w Nowej Zelandii i Australii, gdzie obecnie mieszka. Jest autorem licznych artykułów dotyczących zdrowia publikowanych w różnych czasopismach, jak również kilku książek, w tym Heoling Foods (Uzdrawiające potrawy), The Natura) way to Heal (Naturalny sposób uzdrawiania) i Overcoming Cancer (Pokonywanie raka), a także serii małych książeczek wydanych pod ogólnym tytułem Heal Yourself (Uzdrów się sam) instruujących, jak uwolnić się od takich chorób, jak artretyzm, astma, rak, drożdżaki, cukrzyca oraz problemy z nadwagą (patrz strona internetowa http://www.the-heal-yourself-series.com). Dotychczas w Nexusie ukazało się jedenaście jego artykułów: „Nowa medycyna dochtóra Hamera” (nr 32), „Na ile naukowe są konwencjonalne terapie antyrakowe?” (nr 37), „Energia seksualna a zdrowie i duchowość” (nr 55 i 56), „Czy większość chorób powoduje system medyczny? ” (nr 59), „Holistyczny sposób na raka” (nr 64), „Terapia Cudownym Suplementem Mineralnym” (nr 67), „Operacyjne leczenie nowotworów zwiększa śmiertelność” (nr 74), „Czy paracetamol wywołuje chorobę Alzheimera?” (nr 78), „Bardzo szybkie leczenie zwykłego przeziębienia” (nr 80), „Ukryta przyczyna raka i chorób autoimmunologicznych” (nr 82) i „Nafta – uniwersalny uzdrawiacz” (nr 84). Zainteresowanych dalszymi informacjami na temat zdrowia odsyłamy na jego stronę internetową poświęconą zdrowiu, nauce i duchowości zamieszczoną pod adresem http://www.health-science-spirit.com.

Przełożył Jerzy Florczyhowski

Notka redakcji:
Niniejszy artykuł został nieznacznie zredagowany na potrzeby Nexusa. Pełny tekst w jego oryginalnej formie znajduje się na stronie internetowej autora pod adresem: http://www.health-science-spirit.com/borax.htm.
http://www.monitor-polski.pl/boraksowa-konspiracja/

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Ojciec Edmund Szeliga i jego rośliny lecznicze z Peru

Ojciec Edmund Szeliga, nieżyjący już polski misjonarz mieszkający w Peru, w Limie, skutecznie leczył ludzi z AIDS. A z rakiem, nawet w najbardziej złośliwych postaciach, radził sobie lepiej niż wielu najznakomitszych onkologów świata!Ojciec Szeliga nie szukał rozgłosu, wolał pozostać z dala od zgiełku współczesności, sądząc że w ten sposób lepiej niż w świetle jupiterów może służyć chorym. Mimo, że nie ma dyplomu lekarskiego leczył skutecznie choroby śmiertelne. W swoim długim i niezwykłym życiu wiele czasu spędził wśród Indian nad górną Amazonką i uczył się od nich przedziwnych metod leczenia. Dzięki tak zdobytej wiedzy w ciągu kilkudziesięciu lat wyleczył co najmniej 30 tysięcy osób.


"-Dlaczego właśnie fitoterapia, zdaniem Ojca, jest przyszłością medycyny? Skąd ten optymizm? Czy dlatego, że cały świat uważa, iż medycyna znalazła się w ślepym zaułku, że jest za droga, zapatrzona w poszczególne organy i tracąc z pola widzenia całego człowieka?
- W tym pytaniu jest odpowiedź - śmieje się Ojciec Szeliga - Współczesna medycyna stała się ogromną i ciężką machiną. Dla wielu lekarzy, szpitali, przerodziła się  w bardzo dobry interes i w pewnym sensie zaczęła przypominać... przemysł zbrojeniowy. Stała się molochem, który prawie nie zwraca uwagi na cierpienia człowieka. Skutecznie więc oddziela lekarza od pacjenta. Zamiast leczyć, strzela do człowieka kobaltem i chemioterapią. To tak jakby małą sprzeczkę w rodzinie chciało się rozwiązywać za pomocą bomby atomowej!
... W rzeczywistości najlepszym lekarzem jest sam organizm. Nasze zadanie powinno polegać jedynie na tym, żeby pomóc mu w samouleczeniu. Organizm trzeba maksymalnie uaktywniać, przygotowywać do samoobrony. Jeśli uda się uruchomić wewnętrzne obronne mechanizmy, bardzo szybko okażą się one dużo bardziej skuteczne niż najbardziej wymyślne zabiegi współczesnej medycyny."
Zioła, które stosował Ojciec Szeliga miały na celu pobudzić organizm do obrony. Jego metody były proste i tanie.
Tajemnica ziołolecznictwa polega bowiem na tym, że zioła czyszczą organizm z wszystkiego, co w nim zalega i co utrudnia jego pracę, a po drugie - fitoterapia mobilizuje system immunologiczny do samoobrony.  Środki konwencjonalne działają natomiast dokładnie na odwrót. Zanieczyszczają krew i organy wewnętrzne, odbierając im ochotę do przeciwstawienia się chorobie. W ten sposób, leczenie zamiast pomagać, często szkodzi organizmowi.

Pełna kuracja antynowotworowa Szeligi ma kilka etapów i trwa kilka, niekiedy kilkanaście tygodni.
Pierwszy etap zwykle polega na oczyszczeniu organizmu z wszelkich zanieczyszczeń i farmakologicznych pozostałości, jakie gromadzą się w organach wewnętrznych po przyjmowaniu leków. Przez pierwsze 6 miesięcy - zgodnie z indiańską recepturą - podawane jest kolejni w cyklu 2-tygodniowym manayupa, flor de arena i hercampuri.
Kolejne etapy różnią się w zależności od zlokalizowania nowotworu i w jakiej fazie się znajduje. Ogólnie jednak można powiedzieć, że najpierw w cyklu miesięcznym podawana jest vilcacora, a następnie - przez ok. 40 dni smocza krew - sangre de drago. Każda z tych substancji ma właściwości antyrakowe, lecz działa w nieco odmienny sposób. Ich kombinacja w bardzo wysokim stopniu okazuje się skuteczna. Dla Ojca Szeligi nie było przypadków beznadziejnych. Obie z wymienionych substancji i vilcacora i sangre de drago mają znakomite własności zapobiegawcze i podawane w mniejszych dawkach niż podczas leczenia w zasadzie wykluczają prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Jeśli dodamy do tego powtarzaną rok w rok kurację oczyszczającą organizm za pomocą kombinacji te indio, manayupy i hercampuri, można powiedzieć, że znamy już skuteczną metodę przeciwdziałającą zachorowaniom na raka!

Ojciec Szeliga leczył też skutecznie ludzi z AIDS! Oto rośliny, które w tym celu stosował:
"-Pierwszą rośliną jest drzewo tahuari ((inna nazwa Pau d´Arco)- wywar z jego kory (20 g na 1 l wody) pity przez 2-3 miesiące 3 razy dziennie przywraca zdolność immunologiczną organizmu i powoduje ustąpienie objawów AIDS. Inną rośliną o podobnym działaniu  jest shimbillo; strąki tej rośliny zawierają substancje skutecznie powstrzymujące rozwój AIDS i powodujące istotny regres choroby.  Następną pod względem skuteczności w zwalczaniu wirusa HIV i w pełni rozwiniętego AIDS jest muňa muňa - krzak występujący na gliniastym podłożu w górzystej dżungli, którego najważniejszą częścią jest korzeń otaczany przez Indian taką samą czcią, jak w Chinach otacza się żeń-szeń. Do tego dodać należy perroę - także krzak, niskopienny, górskie choquetarpo i liściaste, puszczańskie huaco blanco."

Amazońska puszcza jest wg Ojca apteką przyszłości, na której niezliczonych półkach znajduje się wiele nieznanych jeszcze lekarstw.
vilcacora (czepota puszysta, zwana też kocim pazurem)- królowa wszystkich roślin leczniczych w Amazonii. To święte pnącze Inków,którego stosowanie niegdyś było zarezerwowane tylko dla panującego władcy i jego najbliższej rodziny. Już w latach 60. na uniwersytecie w Neapolu, na zlecenie Ojca Szeligi, dokonano szczegółowej analizy chemicznej, z której wynikało, że roślina ta posiada całkowicie unikatowy skład alkaloidów i glikozydów, blokujących rozwój wielu odmian raka. Wywar z kilku gramów wiórków vilcacory pity właśnie 3 razy dziennie po szklance okazuje się niezwykle skutecznym lekarstwem nawet przy zaawansowanych stadiach nowotworów.
Roślina ta bardzo dobrze spełnia rolę antyutleniacza, ma działanie antyrakowe, a w sytuacji wystąpienia choroby nowotworowej zapobiega przerzutom i powoduje regres. Duże stężenie glikozydów charakterystyczne dla tej rośliny sprawia, iż ma ona właściwości przeciwzapalne i antywirusowe, wspomaga wytwarzanie białych ciałek krwi, stymuluje system immunologiczny i wzmaga fagocytozę. Potęguje to siły samoobronne organizmu i prowadzi do znacznej poprawy stanu zdrowia nawet w najpoważniejszych schorzeniach.


Vilcacora oddziałuje na nowotwory - co do tego nie ma wątpliwości. Istnieją jednak rośliny, które pod tym względem wcale jej nie ustępują. Smocza krew jest równie skuteczna i to często w takich przypadkach, w których vilcacora zawodzi. W leczeniu nowotworów najgroźniejszych, tak zwanych niskozróżnicowanych, sangre de drago okazuje się najskuteczniejsza.
W licznych przypadkach choroby nowotworowej skuteczne okazują się także tahuari i palo de huaco. Preparaty z tych roślin - podobnie jak vilcacora - powodują zmniejszenie się masy guzów i nacieku okołonowotworowego. Często prowadzi to do zaniku guzów lub ich utwardzenia, a więc do takiego stadium, w którym stają się one mniej ekspansywne, mniej groźne. Wtedy chory musi nauczyć się żyć z tak uwstecznionym nowotworem, musi zmienić tryb życia, i co najważniejszy - dietę.
manayupa - andyjska roślina, posiada działanie silnie oczyszczające i rewitalizujące. Leczniczo stosuje się przede wszystkim jej suszone liście, ale w formie naparu można podawać - równie dobrze - gałązki i łodyżki. Dzięki zawartym w niej saponinom, terpenom i chinolom wykazuje silne działanie przeciwhistaminowe, przeciwzapalne, rozkurczowe, rozszerzające oskrzela, moczopędne i oczyszczające.
Obecnie - obok hercampuri, canchalagui i flor de arena - największą rolę odgrywa we wstępnej - oczyszczającej - kuracji antynowotworowej.
anuri - proszek z kory tego drzewa stosowany jest jako antybiotyk w puszczy. Anuri w istocie nie jest antybiotykiem. Indianie mówią na nią anakira. Ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i rzeczywiście działa jak antybiotyk. Ale co ważne - nie osłabia organizmu...
yanali - korzeń tej rośliny ma rewelacyjne działanie przy leczeniu raka żołądka.
Chorych na raka gruczołu krokowego leczą tam sangre de drago, achiote i jeszcze kilkoma innymi roślinami.
Chorych na cukrzycę leczy się pasuchaką, abutą, camu-camu i cuti-cuti. Chorzy po kilku tygodniach zapomnieli co to insulina.
Kierowcy chorzy na niedowład kończyn, dzięki zażywaniu chuchuhasi, palo santo i palo de huco - znów zaczęli przemierzać Peru.
Kobietę chorą na raka piersi w ciągu pół roku postawiono na nogi stosując wywar z canchalagui, vilcacory i tahuari.
maca - to warzywo, które z wyglądu podobne jest do rzepy, często określane jest mianem peruwiańskiego żeń-szenia, a ostatnio - peruwiańskiej viagry. Obecnie, dzięki swym niepospolitym właściwościom odżywczym i rewitalizującym, zaczyna przeżywać renesans. Poza wyraźnym działaniem zwiększającym wagę ciała (w tym masę mięśniową - wspaniały zamiennik dla "koksu" stosowanego przez sportowców) maca podwyższa wydolność fizyczną, pobudza układ odpornościowy, poprawia potencję. Jednocześnie zwiększa płodność. 
W doświadczeniach na szczurach zaobserwowano wyraźną korelację między podaniem maki a zwiększoną płodnością, przyrostem masy ciała, a u samic stwierdzono zdecydowanie większą liczbę pęcherzyków Graafa, co wskazuje na znaczny wzrost ich płodności.
Z powodzeniem można ją stosować w leczeniu anemii, niepłodności, impotencji, oziębłości płciowej, osteomalacji, reumatyzmu, artretyzmu, zaburzeń wzrostu, gruźlicy, AIDS i osteoporozy.
O specyfice maki decyduje m.in. to, że niektóre związki wchodzące w jej skład, w wątrobie zamieniają się w hormony. Poza tym maca ma rewelacyjny skład. Posiada białka, węglowodany, witaminy A, B1, B6, B12, sód, potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo, chrom, cynk, bor, jod, glin, krzem, bizmut, a także determinujące jej terapeutyczne działanie  alkaloidy, glikozydy, steroidy, saponiny, taniny, prostaglandyny, naturalne estrogeny, trójterpeny. Dosłownie wszystko!
Hamuje rozwój osteoporozy, a także pomaga organizmowi uzupełnić ubytki w tkance kostnej.
Dobre efekty przynosi także podawanie maki wyniszczonym chorym na AIDS. Maca zapobiega przyspieszonemu chudnięciu chorych i utracie masy mięśniowej. Dodaje pacjentom sił i powoduje, że zaczyna się proces stopniowego zdrowienia.
Maca robi coraz większą karierę jako środek do walki z niepłodnością. Kobietom, które straciły wszelką nadzieję na posiadanie potomstwa, maca - nieraz już po kilkutygodniowej, wcale niedrogiej kuracji - pomogła zajść w ciążę, a potem urodzić zdrowe dzieci!


Jeśli rośliną leczniczą jest drzewo, to najwięcej leczniczych substancji gromadzi się w jego korze. Jeśli natomiast rośliną taką jest krzak, składniki lecznicze magazynowane są przede wszystkim w korzeniu. Najbardziej uniwersalną postacią leku jest wywar. Zwykle pić go należy 3 razy dziennie po szklance. Stąd też indiańskimi lekarstwami są zwykle wywary z korzeni lub kory.

Jednak, aby bronić się przed chorobami, Ojciec Edmund zaznacza, żeby wzmacniać organizm odpowiednim odżywianiem. Składniki mineralne i witaminy stanowią bowiem materiał budulcowy tkanek.

Na podstawie książki


 Polecam również świetny film o Ojcu Szelidze i roślinach leczniczych


Znalazłam dwa sklepy z tymi ziołami, ale ich nie znam: TEN i TEN. Ale produkty dające gwarancję jakości, przebadane i z certyfikatem jakości peruwiańskiego Ministerstwa Zdrowia (zdrowia! nie takiego jak w Polsce!) są firmy AMC. Siedziba AMC (Centrum Medycyny Andyjskiej) w Londynie ma konsultantów mówiących po polsku, którzy zalecają kurację w zależności od choroby. Pracują tam, i doradzają, lekarze, którzy byli na wyjeździe w Peru kształcić się w fitoterapii andyjskiej, rozmawiali z wybitnymi lekarzami, znachorami (tak! tam znachorzy pracują też w szpitalach, współpracują z normalnymi lekarzami).



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...