Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zęby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zęby. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 czerwca 2025

Ksylitol

 💪Ksylitol to naturalny składnik owoców, warzyw i kory niektórych drzew, który odnajdziemy też w naszym organizmie. Jego stosowanie jako dodatku do żywności zostało zatwierdzone przez WHO i FDA. Ksylitol ma 40-50% kalorii mniej od cukru.

👇Wskazania:
👉potrzeba zwiększenia gęstości kości
👉zapobieganie zapaleniu ucha
👉zapobieganie ubytkom w zębach
👉jako naturalny słodzik

❗️Ostrzeżenia: Duże dawki mogą powodować rozwolnienie.
💊Dawkowanie: 1-8,5 g dziennie. 

Link do sklepu TUTAJ

poniedziałek, 28 listopada 2022

Chlorofil

  Chlorofil to barwnik, któremu rośliny zawdzięczają swój zielony kolor. To ":upłynniona" forma światła słonecznego i jest tak samo ważny jak promienie słoneczne. Życie nie jest możliwe bez słońca, ale nie powstanie także bez chlorofilu. Chlorofil to płynna energia słoneczna. Spożywanie go to jak kąpiel słoneczna dla naszych wewnętrznych organów. Cząsteczki chlorofilu są uderzająco podobne do cząsteczek hemu występujących w ludzkiej krwi. Chlorofil uzdrawia nasze narządy, oczyszcza je, a nawet niszczy wielu wrogów żyjących w naszym wnętrzu takich jak chorobotwórcze bakterie, grzyby, komórki rakowe i inne.

 

Chlorofil
 

Już od czasów starożytnych chlorofil pełnił funkcję cudownego "uzdrowiciela". Transportuje on znaczne ilości tlenu, dzięki czemu  odgrywa zasadniczą rolę we wspieraniu bakterii jelitowych. Tak więc, im więcej chlorofilu spożywamy, tym lepszy będzie stan naszej flory jelitowej i ogólne zdrowie. 

Istnieją dowody, że chlorofil pomaga w zapobieganiu i leczeniu wielu odmian raka oraz miażdżycy. Substancja ta jest w stanie przyczynić się do złagodzenia objawów niemal każdej choroby.

Naukowcy uważają go za krwiotwórczy składnik fitoodżywczy o działaniu antyoksydacyjnym, detoksykacyjnym i przeciwzapalnym. Wspomaga również układ trawienny.

Chlorofil działanie:

  • zwiększa liczebność czerwonych krwinek
  • pomaga zapobiegać nowotworom
  • dostarcza organizmowi żelaza
  • zwiększa zasadowość organizmu
  • przeciwdziała spożywanym toksynom
  • zwalcza anemię
  • oczyszcza i odwadnia jelita
  • pomaga oczyścić wątrobę
  • pomaga w zwalczaniu zapalenia wątroby
  • reguluje menstruację
  • pomaga przeciwdziałać hemofilii
  • zwiększa produkcję mleka
  • przyspiesza gojenie się ran
  • łagodzi nieprzyjemny zapach potu
  • niszczy bakterie w ranach
  • oczyszcza zęby i dziąsła przy ropotoku
  • eliminuje nieprzyjemny zapach z ust
  • łagodzi ból gardła
  • spełnia rolę doskonałego płynu do płukania ust przed zabiegami stomatologicznymi
  • ma dobroczynne działanie na zapalenie migdałków
  • przynosi ulgę w przypadku wrzodów
  • łagodzi bolesne hemoroidy
  • pomaga pokonać nieżyty
  • wspomaga układ  naczyniowy nóg
  • zmniejsza żylaki
  • łagodzi ból związany ze stanami zapalnymi
  • poprawia wzrok.

Wskazania:

  • anemia
  • zaparcia
  • nieświeży oddech

Dawkowanie: 100-300 mg dziennie

 

Źródło:Zielony eliksir życia, V. Boutenko

wtorek, 24 marca 2020

Osteoporoza, miażdżyca, bor, magnez - Barbara Kazana

Temat przewodni spotkania: "Bor daje w kość". Jest niesamowicie istotny dla naszego życia, więc warto słuchać ze zrozumieniem!


- nalewka czosnkowa: obrany czosnek rozdrobnić i zalać alkoholem 50-60%. Odstawić na 2 tyg, codziennie wstrząsając.  Na choroby sercowo-naczyniowe i górnych dróg oddechowych.
-
Najsilniejszy naturalny antybiotyk przepis
Składniki
– 700 ml octu jabłkowego (tylko naturalny, niefiltrowany lub własnej roboty- jakby ktoś chciał ja robię octy z różnych ziół np. pokrzywowy, mniszkowy itp. każdy się nada, -TUTAJ)
– ¼ szklanki drobno posiekanego czosnku
– ¼ szklanki drobno posiekanej cebuli
– 2 świeże papryczki chili – możliwie najostrzejsze (dla ochrony oczu użyj rękawiczek)
– ¼ szklanki startego imbiru
– 2 łyżki startego chrzanu
– 2 łyżki kurkumy w proszku lub 2 kawałki korzenia
Wykonanie:
Wszystkie składniki oprócz octu wsyp i dobrze wymieszaj w słoiku. Następnie zalej octem w proporcji 2/3 suchych składników i 1/3 octu. Dobrze zakręć i wstrząśnij.
Trzymaj słoik w suchym i chłodnym miejscu przez 2 tygodnie od czasu do czasu wstrząsając. Następnie przecedź przez gazę i wyciśnij do sucha. Płyn przelej do butelki. Suche pozostałości można używać jako przyprawę w kuchni.
- nalewka tybetańska:  na choroby sercowo-naczyniowe, szumy uszne, zaburzenia pamięci, demencja, choroby starcze, Parkinson, Alzheimer


- boraks jest źródłem bardzo wartościowego pierwiastka - boru. Działa przeciwgrzybiczo, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo. (dużo o boraksie TUTAJ). Jest niezbędny do prawidłowego działania błon komórkowych. Jego największe stężenie jest w przytarczycach, kościach i zębach. Jeśli mamy mało boru następuje proces zwapnienia stawów (brak mazi stawowej), osteoporozy i próchnicy zębów. Bor wpływa na metabolizm hormonów płciowych, zwiększa poziom testosteronu. Rozpuszcza zwapnienia w żyłach (miażdżyca). Zalecany w okresie menopauzy, w łuszczycowym zapaleniu stawów, działa przeciwgrzybiczo (wcierać w zwilżone stopy, paznokcie), grzybica pochwy (sproszkowany boraks wymieszać z olejem kokosowym,uformować kulkę i co noc zastosować dopochwowo przez ok 2 tyg).
Bor usuwa z organizmu fluor i metale ciężkie (podobnie jak jod).
W celu wyleczenia z fluorozy należy stosować boraks w dawce min 300 mg codziennie przez 3 mies (w dawkach podzielonych).

Bardzo pomaga w fibromialgi, trądzik różowaty, zespół Costena.
 
Objawy braku boru w organizmie:
- skurcze mięśni, drganie powiek (również niedobór magnezu)
- zwapnienie gruczołów; szyszynki, jajników
- sztywność stawów,
- kamica nerkowa, zwapnienie nerek.
- artretyzm



 Skoro wiecie już dlaczego należy dbać o suplementację boru oraz magnezu, czas nauczyć się jak samemu, niewielkim kosztem wykonać roztwór boraksu i chlorku magnezu, oraz jak je zażywać. To naprawdę proste!


Roztwór boraksu:
boraks CZ.D.A. - 5-6 g (łyżeczka) + 1 l dobrej wody
wymieszać boraks w wodzie do rozpuszczenia (można leciutko podgrzać).
dawkowanie - 3 x dziennie po 5 ml
Zacząć od dawki 5 ml dziennie
 (zawiera ona  ok. 25-30 mg boraksu, tj 3 mg boru)

do oczyszczenia organizmu z metali ciężkich i grzybów typu candida należy zwiększyć dawkę do 100 ml dziennie w dawkach podzielonych.
Podczas kuracji zawsze należy zażywać magnez i wit. C!
o magnezie dużo pisałam TUTAJ. Nie kupować w aptece magnezu! wchłania się z niego zaledwie  20-30 %.

Roztwór chlorku magnezu:
chlorek magnezu cz.d.a. - 85 g rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody
 i uzupełnić wodą do 100 ml. Przelać roztwór do szklanej butelki i podpisać.
dawkowanie: 6 x dziennie po 1 ml roztworu (mierzymy strzykawką) w filiżance wody
nie łączymy z posiłkiem!
1 w m1 roztworu jest 100 mg czystego magnezu
"Spisek w sprawie boraksu"
- boraks jest mniej toksyczny niż sól kuchenna
- o mammografii

Zarówno boraks jak i chlorek magnezu są bardzo tanie, już od 7 zł za kg. Polecam poszukać na allegro :)

wtorek, 5 lutego 2019

Paradontoza - terapie witaminami

Krwawienia z dziąseł podczas szczotkowania nie wolno ignorować. Wielokrotnie paradontoza przyczynia się do utraty zębów. Przyczyną najczęściej są bakterie namnażające się na płytce zęba, ale też niedobory składników pokarmowych.
- wit. C - eliminuje stany zapalne, szczególnie z kwercytyną
- kwercytyna (najlepiej z wit. C)
- koenzym Q10 - jest niezbędny do integralności tkanek, osoby z paradontozą mają jego niski poziom, usuwa również płytkę nazębną, dobrze będzie wcierać go w dziąsła (tańszą wersją czyli ubichinionem)
- niacyna
- wit. D3
- B kompleks
- cynk
- selen
- kwasy omega 3
- zielona herbata
- żywokost - wywarem z korzenia przepłukać usta 2-3 w ciągu dnia
- miswak
- mieszanka z mirrą
- masaż dziąseł
W przypadku dziąseł sprawdzają się płukanki z olejkami eterycznymi + niacyna + q10 + witamina C też nakładana na dziąsła (ale askorbinian i najlepiej wapnia). Polecam też poużywać miswak przez kilka miesięcy.

niedziela, 8 lipca 2018

Paradontoza i choroby przyzębia

Stan zdrowia jamy ustnej wpływa na każdy aspekt naszego życia.
Paradontoza może doprowadzić do powikłań ciążowych zwiększając ryzyko przedwczesnego porodu oraz niskiej wagi urodzeniowej dziecka. Bakterie zawarte w jamie ustnej i są związane z chorobą dziąseł mogą dostać się do płynu owodniowego, a każde zanieczyszczenie płynu takimi bakteriami może być bardzo groźne dla matki jak i dziecka.
Niedobór witamin u matki może wpłynąć na niedorozwój zębów u dziecka.

Jeśli występuje krwawienie dziąseł warto spróbować któryś z  poniższych sposobów:
1) nakładanie ubichinolu (koenzym Q10) na dziąsła
2) papka z wit C i wody na dziąsła. Zalecana forma wit C to askorbinian sodu lub wapnia.
Trzymać ok 10 min.

Inną metodą oczyszczania jamy ustnej jest płukanie ust olejem (metoda wytłumaczona tutaj).

piątek, 22 czerwca 2018

Naturalna odporność - nasz jedyny prawdziwy lekarz - Barbara Kazana - 20.06.2018 r.

Bardzo interesujący wykład. Część z Was pewnie zaskoczy, bo nie każdy o tych rzeczach wie... Polecam oglądnąć i przesyłać dalej.


Przyczyny spadku odporności:
- szczepionki,
- antybiotyki
- plomby amalgamatowe (po ich usunięciu ludzie pozbywają się
migreny, chorób przewlekłych, zatoki wyleczone)
- kanałowo leczone zęby (są m.in. przyczyną raka)
- toksyczne jedzenie (pszenica, kukurydza-płatki, chrupki kukurydziane,
orzeszki ziemne - zawierają aflatoksyny)
- mikrofalówka
- pasożyty.

Sposoby na poprawę odporności:
- płukanie ust olejem
- deptanie po rozgrzanych kamieniach
- masło omega 3 (pasta Budwig)
 - zakwas z buraków
- kiszonki
- uziemianie
- rytuał wschodzącego słońca
- hartowanie ciała zimną wodą
- wit. C.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Dr Hubert Czerniak 16.11.2017 Gliwice

Bardzo ciekawe wystąpienie dr Huberta Czerniak w Gliwicach 16.11.2017 r.


- o szczepieniach
- 4:55 o HPV, 18:00
- u każdego ciężko chorego badać poziom wit D3, po podniesieniu poziomu 
dużo chorób znika, w tym neurologicznych, włącznie z autyzmem,
- schizofrenia, SM - poziom wit D3 - 600!
- wit D3 to nie tylko kości, ale też odporność,
- 10:05 osteoporoza,
- 12:50 nowotwory - po podniesieniu  poziomu wit D3 guzy się cofają, plus jod 
i inne mikroelementy,
- 14:15 objawy poszczepienne u dzieci,
- 20:10 fluoryzacja zębów u dzieci (fluor idzie do szyszynki i powoduje jej zwapnienie),
- 27:00 ustawa o POZ (wypisać się z POZ)
- 28:55 szczepionka na polio.
39:50 błonica ,
43:00 krztusiec
-46:20 odra (objawy:gorączka, bóle mięśni, gardła, osłabienie, gorączka 39-40 st.), 
łatwa choroba, bez specjalnego leczenia, iść do łóżka i dużo pić,
-49-55 świńska grypa - szczepionka Tamiflu, istnieje 200 typów wirusów grypy, 
a w szczepionce są 2-4 wirusy...,
- 58:20 szkorbut,
- odra, świnka, różyczka - jak dziecko przechoruje nabywa odporność już na całe życie,
a po szczepionce - góra na 7 lat. 59:50 Na te choroby powinny chorować kilkuletnie dzieci (chłopcy), przed mutacją kiedy komórki rozrodcze nie są jeszcze dojrzałe, bo wtedy infekcja nie uderzy w jądra. Jeżeli na świnkę zachoruje starszy chłopiec, jest możliwość powikłań (zapalenie mózgu, trzustki i jąder). Zapalenie jąder kończy się bezpłodnością.
- 1:00:00 o prof. Majewskiej,
- 1:06:00 przyczyny epidemii autyzmu,
1:10:00 - sanepid ma 30% zysku ze sprzedaży szczepionek, dlatego też nie zgłasza NOPów,
- 1:24:38 szczepienie błonica, krztusiec, tężec - 5-10 krotnie zwiększają umieralność
niemowląt. A dzieci nieszczepione są znacznie zdrowsze niż szczepione.
-1:31:20 szczepionka przeciwko grypie dla seniorów,
- 1:34:25 planowane jest szczepienie kobiet w ciąży (!)
-1:35:40 odruch moro u dzieci. Powinien zniknąć w ok. 6 mies życia dziecka.
- dr podwyższa dzieciom z autyzmem poziom wit D3 (25OH) do 200,
-1:37:55 co się dzieje w autyzmie,
-1:47:20 nietolerancja glutenu to najczęściej zatrucie glifosatem = nieszczelność jelit= nietolerancje pokarmowe. Uszczelnienie błony jelit to: A, D, E, K, odtrucie organizmu.
- guzy tarczycy często znikają po podaniu wit D3 i jodu,

czwartek, 26 października 2017

Dr Jerzy Jaśkowski - seminarium 13-14.10.29017

Seminarium-spotkanie z dr n.med. Jerzym Jaśkowskim 13-15.10.2017


- Jak działa system.
- edukacja,
- efekt cieplarniany to ściema,
- wybuchy atomowe,
- lepiej palić papierosy przez lufki,
- powiązanie występowania białaczki w okolicach elektrowni jądrowych (20:40),
- w Fukushimie nie było trzęsienia ziemi, tylko powódź
- 23:30 skąd się wzięła fluoryzacja,
- Niemcy stosowali fluor w obozach koncentracyjnych, bo to powoduje upośledzenie
- większe jest zatrucie z fluoru z powietrza niż z wody. Dziecko, które myje zęby 2-3 razy dziennie pastą z fluorem, potrafi połknąć nawet 5 mg fluoru, a dziennie jest w stanie wydalić
ok. 1 mg. Reszta zostaje w mózgu... Fluor w pastach upośledza inteligencję.

Wyleczcie się sami

- wrzody żołądka leczono oficjalnie nalewką spirytusową - 25 g spirytusu przed śniadaniem, 10 dni i powinno być po wrzodach (spirytus wysusza wrzody) - oczywiście metoda była za tania i wprowadzono Omeprazol, gdzie efekt jest żaden. Dodatkowo można zastosować zioła,
które poprawiają trawienie (17 ziół). Można też kupić węgierskie wino ziołowe Unicum.
- radioterapia i chemioterapia powinna być zabroniona. Średni czas życia po nich wynosi 3,5 roku,
a bez nich 13,5 roku.
- palenie papierosów i rak to MIT,
- zawał serca i miażdżyca to MIT,
- epidemie są najczęściej w krajach "czystych", cywilizowanych, szczepionych, a w krajach "brudnych" nie ma epidemii,
- efekt cieplarniany a czerniak to MIT.  Na czerniaka chorują osoby pracujące w zamkniętych
pomieszczeniach, które nie przebywają na słońcu.
- polecana przez dr książka Kobieta lekarką domową można pobrać tutaj http://delibra.bg.polsl.pl/dlibra/doccontent?id=25119,
- udowodniono, że rak jajników  związany jest z podpaskami i talkiem,
Najważniejsze badania:
- morfologia, a szczególnie hematokryt i hemoglobina. Prawidłowy hematokryt to ok. 42 +/-,
- żelazo i fibrynogen to najszybsze badania mówiące o uszkodzeniu wątroby (co najmniej  3 miesiące wcześniej niż spadek hemoglobiny),
- 25 (OH), czyli poziom wit. D3 - świadczy o systemie odporności.
- mocznik, kreatynina - mówi o funkcji nerek.
- białko CRP - mówi o stanie zapalnym,
- OB (metodą sedymentacyjną, nie wirówkową),
- mocz: badanie mikroskopowe (osadu) , nie ogólne. Nie ma prawa być leukocytów, ani
erytrocytów. Jeśli leukocyty - to jest stan zapalny. Jeśli są erytrocyty to: wyługowane - nerka
nie funkcjonuje; świeże - pęcherz i cewka. Wiadomo co leczyć. Wyługowane z góry, przy bólach to najczęściej piasek albo kamienie. Wyługowane z dołu świeże to zaawansowany stan zapalny albo rak.
- wątroba i nerki to dwa najważniejsze narządy, po których można ocenić stan organizmu.
- 11:30 przyczyną zawału serca jest blaszka miażdżycowa. Natomiast
blaszka miażdżycowa to głównie wapń, nie cholesterol.
 - spuchnięte nogi (kostki) - to niewydolność krążenia. Jeżeli rano obrzęków nie ma, a w nocy
wstaje się sikać to znaczy, że są problemy z sercem.
- 20:40 aspiryna na rozrzedzenie krwi to głupota. Acard - historia i marketing.
Aspiryna to acetyloaspiryna, a naturalnie w wierzbie jest kwas salicylowy (a ten jest dobry np.
na choroby reumatyczne, bóle głowy).
- jeśli ktoś już ma predyspozycje do zawału to najlepsza jest strofantyna (zamiast bypassów),
- 29:00 ludzie z niskim poziomem cholesterolu umierają 2 razy częściej. Wysoki poziom
cholesterolu chroni przed infekcjami i chorobami. Do lat 80. normą było 250, a leczenie
było rozpoczynano dopiero od 400.
- witamina D3 tylko z tłustym posiłkiem,
- są 2 enzymy, które reagują tylko na tłuszcz. Jeżeli w naszym żołądku znajdzie się tłuszcz to
znika łaknienie (34:00),


- o smogu
- o normie na CO2,
- jak ważna jest wentylacja pomieszczeń,
- grzyb w budynkach jest z powodu braku wymiany powietrza,


 

- choroby górnych dróg oddechowych parę dni po opryskach (badania przeprowadzono w Anglii),
- o USG  (2:30) w ciąży i nie tylko (nie powinno być wcześniej stosowane jak w
8-9 miesiącu ciąży)
- kiedy zmieniamy system leczenia robimy badania przed i po (8:05),
- 9:30 choroby psychiczne,
- stawy, kości, wit D, wapń (18:00),
- dawki witaminy D (21:15) w latach 70. (zaniżone zdecydowanie!)
 - jakość i przyswajalność witaminy D,
 - dowód na niedobór wit D u noworodka to wytarte z tyłu włosy lub wystające żeberka jak się je
za ręce wyciągnie,
- poziom wit D jest ważny planując ciąże, u mężczyzny niedobór sprawia, że plemniki
są mało ruchliwe,  staje się niepłodny (24:00),
- przeciętna dawka D3 to 5 000 IU + min. 100 mcg K2
 - dawka D3 w ciąży to min. 10 000 IU  (25:40),
 - wit D rozpuszcza się w tłuszczu!
- do 1 000 IU D3 można wit K2 nie podawać, ale powyżej już trzeba,
- wapń + D3 = zawały
czyli 
POPIERAMY PARTIĘ CZYNEM UMIERAJĄC PRZED TERMINEM :)
- łamliwość kości nie zależy od wapnia, wskazane są ćwiczenia fizyczne,




niedziela, 27 sierpnia 2017

Spisek w sprawie boraksu

Ważny artykuł z „Nexusa”, „Spisek w sprawie boraksu”.

 Spisek w sprawie boraksu


Boraks jest występującym w przyrodzie minerałem i źródłem ważnego pierwiastka, boru, oraz tanim i skutecznym środkiem antyseptycznym, przeciwgrzybiczym i owadobójczym, którego stosowanie zostało pod naciskiem Wielkiej Farmy zakazane niemal na całym świecie.
JAK UNIEMOŻLIWIONO LECZENIE ZAPALENIA STAWÓW
Trudno sobie wyobrazić, że boraks, skromny środek czyszczący i owadobójczy, zawiera w sobie potencjał mogący obalić nasz system gospodarczy. Proszę się jednak nie lękać – to zagrożenie zostało rozpoznane i podjęto już stosowne kroki w celu jego zneutralizowania. Zacznijmy jednak od początku.
Kopalny boraks jest surowcem, z którego wytarza się także inne związki boru. Główne złoża znajdują się w Turcji i Kalifornii. Ich nazwa chemiczna to uwodniony sodowy (lub disodowy) tetraboran (lub po prostu boran sodu), co oznacza, że zawiera cztery atomy boru w połączeniu z dwoma atomami sodu i 10 cząsteczkami (lub czasami mniej) krystalicznej wody. Boraks jest solą sodową słabego kwasu borowego. W roztworze boraks jest silnie zasadowy. Po spożyciu reaguje z kwasem solnym w żołądku, tworząc kwas borowy i chlorek sodu. Boraks zawiera 11,3 procent boru, podczas gdy kwas borowym zawiera go o 50 procent więcej. Po spożyciu związki boru są szybko i prawie całkowicie wydalane z moczem. Dawniej kwas borowy był powszechnie stosowany jako konserwant żywności, ale obecnie jest to zakazane w większości krajów.
Bor jest obecny we wszystkich roślinach i w nie przetworzonej żywności. Dobre diety dostarczają 2-5 mg boru dziennie. W rzeczywistości średnie spożycie w krajach rozwiniętych wynosi 1-2 mg boru na dobę, zaś hospitalizowani pacjenci mogą otrzymać tylko 0,25 mg. Nawozy mineralne hamują absorpcję boru z gleby. Spożycie boru jest dodatkowo zmniejszone wskutek wylewania wody po gotowaniu warzyw oraz przez kwas fitynowy zawarty w pieczywie i płatkach śniadaniowych. Wszystko to często przyczynia się do powstawania problemów zdrowotnych wynikających z niedoboru boru.

Zdrowotne skutki boru

Boraks i kwas borowy mają w zasadzie taki sam wpływ na zdrowie – są dobrymi środkami antyseptycznymi, przeciwgrzybiczymi i przeciwwirusowymi, jednocześnie charakteryzują się łagodnymi własnościami antybakteryjnymi. Bor jest niezbędny dla zachowania integralności i funkcji ścian komórkowych oraz do przekazywania sygnałów przez błony komórkowe. Bor jest rozprowadzany w całym ciele, zaś najwyższe jego stężenie znajduje się w gruczołach przytarczyc, kościach i szkliwie zębów. Jest on niezbędny do dobrego funkcjonowania kości i stawów, regulacji wchłaniania oraz metabolizmu wapnia, magnezu i fosforu poprzez wpływ na przytarczyce. Bor jest dla przytarczyc tym, czym jod dla tarczycy. Niedobór boru powoduje nadczynność przytarczyc wydzielających zbyt wiele hormonu polipeptydowego, który podnosi poziom wapnia we krwi poprzez uwalnianie go z kości i zębów. Prowadzi to do zapalenia stawów, osteoporozy i próchnicy. Wraz z wiekiem wysoki poziom wapnia we krwi prowadzi do zwapnienia tkanek miękkich, powodując skurcze mięśni i sztywność, zwapnienie gruczołów dokrewnych, szczególnie szyszynki i jajników, miażdżycę, kamicę nerkową i zwapnienie nerek prowadzące ostatecznie do ich niewydolności.
Niedobór boru, w połączeniu z niedoborem magnezu, jest szczególnie szkodliwy dla kości i zębów. Bor wpływa na metabolizm hormonów steroidowych, a zwłaszcza hormonów płciowych. Zwiększa niski poziom testosteronu u mężczyzn i poziom estrogenów u kobiet w okresie menopauzy. Pełni też pewną rolę w konwersji witaminy D do postaci czynnej, zwiększając absorpcję wapnia i odkładanie się go w tkance kostnej i zębach, ale nie powodując zwapnienia tkanek miękkich. Pozostałe korzyści to poprawa problemów z sercem, wzrokiem, łuszczycą, równowagą, pamięcią oraz funkcji poznawczych. Związki boru mają właściwości przeciwnowotworowe i są „silnymi czynnikami antyosteoporozowymi, przeciwzapalnymi, hipolipidemicznymi, antykoagulacyjnymi i antynowotworowymi”

Leczenie artretyzmu przez dra Rexa Newnhama

W latach 1960. dr Rex Newnham, który pracował jako agrobiolog w Perth w stanie Australia Zachodnia, zachorował na artretyzm (zapalenie stawów). Konwencjonalne leki nie pomagały, miał też świadomość, że rośliny na tym obszarze były dość ubogie w sole mineralne. Wiedział, że bor wspomaga metabolizm wapnia w roślinach i zaczął przyjmować codziennie 30 mg boraksu. W rezultacie w ciągu trzech tygodni ból, obrzęk i sztywność całkowicie zniknęły.
Władze resortu zdrowia i przedstawiciele świata medycyny nie były zainteresowane jego odkryciem, natomiast osoby chorujące na zapalenia stawów, których stan się poprawił, były zachwycone. W końcu wytworzył tabletki zawierające 3 mg boru i poprzez tak zwany marketing szeptany sprzedał w ciągu miesiąca 10000 opakowań. Kiedy zwrócił się do firmy farmaceutycznej o wprowadzenie tych tabletek na rynek, firma zorientowała się, że ten lek zastąpi droższe i zmniejszy jej zyski. Tak się złożyło, że miała ona swoich
przedstawicieli w komitetach rządowych zajmujących się problemami zdrowia publicznego i przy ich pomocy Australia ogłosiła w roku 1981, że bor i jego związki są w każdym stężeniu trucizną. Newnhama skazano na zapłacenie grzywny w kwocie 1000 dolarów za sprzedawanie trucizny. W ten sposób skutecznie uniemożliwiono leczenie zapalenia stawów w Australii.
Później dr Newnham opublikował kilka naukowych prac na temat boraksu i artretyzmu. Jedna z nich omawiała podwójnie ślepą próbę wykonaną w połowie roku 1980 w Królewskim Szpitalu w Melbourne, która wykazała znaczną poprawę u 70 procent jej uczestników i tylko u 12 procent przyjmujących placebo. Ustalił również, że wyspy, na których tradycyjnie uprawiana jest trzcina cukrowa, mają bardzo niski poziom boru w glebie z powodu długotrwałego intensywnego używania nawozów chemicznych. Najniższy poziom ma Jamajka i częstość występowania na niej zapalenia stawów dochodzi do 70 procent. Co więcej, zauważył nawet, że większość tamtejszych psów kuleje. Następny pod względem niskiego poziomu boru jest Mauritius, gdzie częstość występowania zapalenia stawów stóp dochodzi do 50 procent. Dzienne spożycie boru w tych krajach nie przekracza 1 mg. USA, Anglia, Australia i Nowa Zelandia mają generalnie średnie stężenie boru w glebie i jego spożycie wynosi w nich 1-2 mg boru, zaś częstość występowania zapalenia stawów około 20 procent. We wszystkich uzdrowiskach specjalizujących się w leczeniu zapalenia stawów występuje bardzo wysoki poziom boru. Jego wysoki poziom występuje także w Izraelu, z szacunkowym dziennym spożyciem wynoszącym 5-8 mg, przy częstości występowania zapalenia stawów w zakresie od 0,5 do 1,0 procenta.
Badanie kości wykazało, że artretyczne stawy i przylegające do nich kości zawierają tylko połowę ilości boru, która. znajduje się w zdrowych stawach. Maź stawowa, która smaruje stawy, także wykazuje niedobór boru w artretycznych stawach. Po uzupełnieniu boru kości były o wiele twardsze niż normalnie. Złamane kości potraktowane dodatkowo borem zrastały się w czasie około połowy krótszym od normalnego i to, zarówno u ludzi, jak i zwierząt. Pewnego razu dr Newnham spostrzegł dziewczynkę w wieku dziewięciu
miesięcy cierpiącą na młodzieńcze zapalenie stawów. Boraks wyleczył ją w dwa tygodnie.
Dr Newnham pisze, że zazwyczaj ludziom udaje się pozbyć bólu, obrzęków i sztywności w okresie od dwóch do trzech miesięcy. Następnie mogą ograniczyć leczenie z trzech tabletek boru do jednej (każda o zawartości 3 mg) dziennie jako dawki podtrzymującej. Stwierdził też, że pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów często doświadczają reakcji Herxheimera (inaczej reakcja Łukasiewicza-Jarischa-Herxheimera lub Herx) i że zawsze jest to dobry znak prognostyczny. Jeśli udaje się im wytrwać, po kilku kolejnych tygodniach ból, obrzęk i sztywność ustępują. 
Reakcja Herxheimera jest wczesnym nasileniem objawów w postaci wzrostu bólu powodowanego przez toksyny uwolnione przez zabite drożdżaki (Candida) i mikoplazmy. Byłem zaskoczony tym, że ten efekt grzybobójczy występuje już przy tak niskiej dawce. Równie zaskakujące jest to, że reakcja Herxheimera wystąpiła także u około 30 procent osób ze zwyrodnieniową chorobą stawów, co sugeruje, że granica między zwyrodnieniową chorobą stawów a ich reumatoidalnym zapaleniem jest dość płynna. W opornych na leczenie przypadkach należy korzystać dodatkowo z innych środków przeciwbakteryjnych.

Osteoporoza i hormony płciowe

Niedobór boru powoduje utratę dużych ilości wapnia i magnezu wydalanych w moczu. Suplement boraksu zmniejsza ten ubytek o prawie 50 procent. Ponieważ utracony wapń pochodzi z resorpcji kości i zębów, niedobór boru jest najważniejszym czynnikiem powodującym osteoporozę i próchnicę zębów. Około 55 procent Amerykanów powyżej 50 roku życia ma osteoporozę, z czego około 80 procent stanowią kobiety. Osteoporoza jest odpowiedzialna za miliony złamań kości rocznie.
Po podawaniu szczurom z osteoporozą boraksu przez 30 dni ich kości powróciły do normy.6 Te korzystne efekty są spowodowane wyższą zawartością boru w kościach, który wzmacnia je i normalizuje hormony płciowe, co stymuluje wzrost nowej tkanki kostnej.
Niski poziom estrogenów po menopauzie jest głównym powodem rozwoju osteoporozy u wielu kobiet. U mężczyzn poziom testosteronu spada bardziej stopniowo, co powoduje wystąpienie osteoporozy w późniejszym czasie. Uzupełnienie boru przez kobiety po menopauzie podwaja w ich krwi poziom najbardziej aktywnej formy estrogenu – 17-beta estradiolu – do poziomu występującego u kobiet na estrogenowej terapii zastępczej, ponadto podwojony zostaje także poziom testosteronu. Bor nie podnosi estrogenu ponad zdrowy poziom, natomiast równoważy hormony płciowe w podobny sposób, jak robi to sproszkowany korzeń macy. U młodszych mężczyzn przyjmowanie 100 mg boraksu dziennie podniosło poziom wolnego testosteronu o jedną trzecią. Jest to szczególnie interesujące dla kulturystów.
W przeciwieństwie do medycznej preferencji chemicznej kastracji mężczyzn z rakiem prostaty badania boru dowodzą, że podwyższony poziom testosteronu jest korzystny, prowadzi do kurczenia się guza prostaty i specyficznego antygenu gruczołu krokowego (PSA) w surowicy (PSA jest wykorzystywany jako marker guzów i zapalenia gruczołu krokowego). Ponadto poprawia się pamięć i zdolność poznawcza osób w podeszłym wieku. Również przy wrażliwych na estrogen rakach piersi użyłbym boraksu do normalizacji metabolizmu wapnia-magnezu i funkcji błon komórkowych, zamiast zdawać się na przypuszczalnie błędną koncepcję medyczną.

Grzyby i fluorek

„Borax Cures” („Leczenie boraksem”) to forum Earth Clinic (Klinika Ziemi), na którym opisano wiele udanych terapii przeciwko drożdżakom (Candida). Osoby o wadze ciała od małej do średniej przyjmują 1/8 łyżeczki boraksu w proszku, a osoby o większej wadze 1/4 łyżeczki na litr wody. Taką wodę pije się niewielkimi porcjami przez cały dzień przez cztery lub pięć dni w tygodniu tak długo, jak to jest konieczne.
Wielu respondentów pisało, że wyleczyli się tym sposobem lub że znacznie im to pomogło. Oto przykład postu (wiadomość podana w Internecie), jaki można tam przeczytać:

 „Ja również mam łuszczycę, więc może ból w moich stawach jest wynikiem zakradania się łuszczycowego zapalenia stawów. Po przeczytaniu o boraksie na tym forum pomyślałem, aby go spróbować. Mój Boże! Ból w kolanach zniknął w ciągu jednego dnia!… Także stan mojej łuszczycy wydaje się być znacznie lepszy i to po zaledwie dwóch dniach picia 1/4 łyżeczki boraksu rozpuszczonego w jednym litrze wody dziennie”.

Oto kolejny post, tym razem o grzybicy palców:
 „Zamoczył stopy, a następnie wziął garść [boraksu] i wcierał go w całe stopy. Powiedział, że swędzenie ustało natychmiast! Był oszołomiony. Kilka tygodni później, zapytałem go, co z jego grzybicą. Odpowiedział: «Hurra! Nie wraca! To coś całkowicie ją wyleczyło»”.

Inne entuzjastyczne posty traktują o pleśniawkach pochwy. Boraks okazał się znacznie skuteczniejszy od innych środków zaradczych. Zwykle jedna duża kapsułka żelatynowa wypełniona boraksem lub kwasem borowym była wkładana przed snem przez kilka nocy… do dwóch tygodni. Alternatywnie, proszek miesza się z chłodnym, zestalonym olejem kokosowym i stosuje jako bolus lub czopek.
Najnowsze badania naukowe  potwierdzają te pozytywne obserwacje dotyczące pleśniawki pochwy. Kapsułka wypełniona kwasem borowym działała nawet w przypadkach lekoopornej odmiany drożdżaków (Candida) i przeciwko wszystkim testowanym bakteriom. Ze względu na większe rozcieńczenie, irygacja może nie być wystarczająco silna w przypadku bakterii i lekoopornych drożdżaków, ale powinna działać na normalne Candida. Za sprawą swojej zasadowości boraks był skuteczniejszy od kwasu borowego.
Normalnie, drożdżaki (Candida) istnieją jako nieszkodliwe owalne komórki drożdży. Kiedy zostają poddane stresowi, zaczynają rozwijać się w łańcuchy wydłużonych pseudostrzępków i ostatecznie tworzą mocno inwazyjne długie, wąskie przypominające rurki włókna zwane strzępkami, które uszkadzają ściany jelita, wywołują stan zapalny i zespół nieszczelnego jelita. Pseudostrzępki i strzępki można dostrzec we krwi osób z rakiem i chorobami autoimmunologicznymi. Drożdżaki (Candida) mogą również tworzyć mocne warstwy w formie błony. Kwas borowy/boraks hamuje jej tworzenie i przekształcanie się komórek nieszkodliwych drożdży w inwazyjne strzępki. W innych artykułach wykazałem, że ten proces, inicjowany zazwyczaj przez antybiotyki, jest główną przyczyną większości naszych współczesnych chorób, co czyni z boraksu i kwasu borowego podstawowe środki ochrony zdrowia.
We wnioskach przeglądu naukowego z roku 2011 stwierdzono, że „kwas borowy jest bezpieczną, alternatywną, ekonomiczną opcją dla kobiet z nawrotowymi i przewlekłymi objawami zapalenia pochwy w przypadkach, w których konwencjonalne leczenie jest nieskuteczne”. Skoro jest on lepszy od leków, to dlaczego nie wykorzystuje się go jako pierwszej opcji?

Wykonane w Turcji14 badanie wykazało ochronne działanie kwasu borowego na żywność zanieczyszczoną mikotoksynami, szczególnie grzybiczymi aflatoksynami. Jedna z nich, aflatoksyna B1 (AFBl), powoduje duże uszkodzenia DNA i jest najsilniejszym czynnikiem rakotwórczym, jaki kiedykolwiek testowano, o szczególnym działaniu na wątrobę i płuca, a także powodującym wady wrodzone, immunotoksyczność, a nawet śmierć zwierząt gospodarskich i ludzi. Leczenie kwasem borowym ma charakter ochronny – zwiększa odporność DNA na uszkodzenie oksydacyjne wywołane przez AFB1. Silne przeciwgrzybicze działanie kwasu borowego jest powodem, dla którego jest on tradycyjnie używany jako konserwant żywności.
Boraks, podobnie jak równie zagrożony płyn Lugola, może być też używany do usuwania z organizmu nagromadzonego w nim fluoru i metali ciężkich.  Fluor nie tylko powoduje pogorszenie stanu kości, ale prowadzi także do zwapnienia gruczołu szyszynki i do niedoczynności tarczycy. Boraks reaguje z jonami fluoru, tworząc fluorki boru, które są następnie wydalane z moczem. W ramach chińskich badań, w ramach których leczono 31 pacjentów ze szkieletową fluorozą, stosowano od 300 do 1100 mg boraksu dziennie przez trzy miesiące. Leczenie było bardzo skuteczne.
Współpracowniczka forum One Earth Clinic (Klinika Jednej Ziemi) od ponad 10 lat cierpiała z powodu fluoru na fibromialgię/trądzik różowaty, chroniczne zmęczenie i chorobę zwyrodnieniową stawu żuchwowego (zespół Costena). Kiedy zastosowała 1/8 łyżeczki boraksu, w ciągu dwóch tygodni jej twarz oczyściła się, zaczerwienienie zblakło, temperatura ciał znormalizowała się, poziom energii wzrósł i stopniowo straciła zbędne kilogramy.
W kolejnym poście czytamy:
„Siedem lat temu rak tarczycy, w następnym roku zmęczenie nadnerczy, potem wczesna menopauza, po roku wypadanie macicy po histerektomii, w kolejnym roku fibromialgia i neuropatia. We wczesnym dzieciństwie piłam fluoryzowaną wodę i zażywałam fluor w tabletkach. Jesienią 2008 roku spodziewałam się całkowitego inwalidztwa. Ledwo mogłam chodzić i nie mogłam spać z powodu bólu. Wymiotowałam codziennie od bólu w plecach… Po przeczytaniu o fluorze zrozumiałam, skąd biorą się wszystkie moje problemy… Rozpoczęłam odtruwanie boraksem w rozcieńczeniu 1/8 łyżeczki na litr wody i w ciągu trzech dni moje objawy ustąpiły”.

Stosunek wapnia do magnezu

Istnieje antagonizm oraz współdziałanie między wapniem i magnezem. Około połowa magnezu zawartego w organizmie znajduje się w kościach, natomiast druga połowa jest wewnątrz komórek tkanek i narządów. Tylko jeden procent jest we krwi i nerki utrzymują stały jego poziom-poprzez wydalanie jego nadmiaru w moczu. Z kolei 99 procent wapnia jest w kościach, a reszta w płynie na zewnątrz komórek.
Mięśnie kurczą się, gdy wapń przenika do komórek, a odprężają się, gdy jest z nich wypompowywany i jego miejsce zajmuje magnez. Ta komórkowa pompa wymaga dużo energii do wypompowywania wapnia. Jeśli komórki mają mało energii, wapń może gromadzić się wewnątrz komórek. Prowadzi to do tylko częściowego rozluźnienia mięśni, sztywności, częstych skurczów i ograniczonej cyrkulacji krwi i limfy. Wraz z pogarszaniem się problemu więcej wapnia przemieszcza się z kości do miękkich tkanek. Komórki nerwowe również mogą go gromadzić, co prowadzi do wadliwej transmisji sygnałów przez nerwy. W soczewkach (oczu) nadmiar wapnia powoduje zaćmę. Ilość produkowanych hormonów ciągle spada, ponieważ gruczoły wydzielania wewnętrznego coraz bardziej ulegają zwapnieniu, przez co wszystkie pozostałe komórki stają się niepełnosprawne, jeśli chodzi o ich normalne funkcje. Ponadto nadmiar wapnia powoduje wewnątrzkomórkowy niedobór magnezu, który jest potrzeb ny do aktywacji licznych enzymów, a którego niedobór prowadzi do nieefektywnej, blokowanej produkcji energii.
Kolejny problem polega na tym, że nadmiar wapnia uszkadza błony komórkowe i utrudnia składnikom odżywczym wnikanie do komórek, zaś odpadom opuszczanie ich. Kiedy poziom wewnątrzkomórkowego wapnia jest zbyt duży, komórka umiera. To dowodzi znaczenia boru jako regulatora błon komórkowych, szczególnie w odniesieniu do przepływów wapnia i magnezu. Przy niedoborze boru do komórek dostaje się za dużo wapnia, którego nie może wyprzeć magnez. Jest to stan występujący w podeszłym wieku i w chorobach będących wynikiem niedoboru boru.
Kiedy cieszymy się dobrym zdrowiem, zwłaszcza w młodszych latach, stosunek wapnia do magnezu stanowiący normę wynosi 2:1 i jest wspomagany dobrą dietą, ale z wiekiem niedobór boru i wynikające z tego choroby zmuszają nas do stopniowego ograniczania wapnia i zwiększania magnezu.
Do pełnej skuteczności boru w procesie cofania zwapnienia tkanek konieczna jest odpowiednia ilość magnezu. Dla osób starszych zalecam 400-600 mg magnezu wraz z codzienną suplementacją boraksu rozłożoną na cały dzień, zaś przy przewlekłych problemach ze stawami dodatkowe dawki magnezu podawane przez skórę. Doustne podawanie magnezu musi być właściwie dostosowane ze względu na jego przeczyszczający efekt. Wątpię, aby suplementy wapnia były korzystne w przypadku osteoporozy. Moim zdaniem osoby cierpiące na osteoporozę mają dużo wapnia przechowywanego w tkankach miękkich, gdzie nie powinno go być. Zadaniem boru i magnezu jest przemieszczenie tego nieprawidłowo rozmieszczonego wapnia do kości. Uważam, że skupienie się medycyny na wysokim spożyciu wapnia jest receptą na przyspieszone starzenie.

Co i jak często stosować

Po pierwsze, należy rozpuścić lekko zaokrągloną łyżeczkę do herbaty (5-6 g) boraksu w jednym litrze wody. To będzie nasz stężony roztwór, który należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla małych dzieci.
Standardowa dawka to jedna łyżeczka (5 ml) wyżej opisanego stężonego roztworu. Zawiera ona 25-30 mg boraksu i zapewnia około 3 mg boru. Należy brać codziennie jedną taką dawkę z napojem lub posiłkiem. Jeśli czujemy się po niej dobrze, możemy przyjąć drugą dawkę przy kolejnym posiłku. Jako dawkę podtrzymującą można przez nieokreślony czas przyjmować jedną lub dwie porcje dziennie.
Jeśli ktoś cierpi na zapalenie stawów, osteoporozę i pokrewne schorzenia, menopauzę czy też sztywność z powodu zaawansowanego wieku lub jeśli ktoś ma potrzebę poprawienia niskiej produkcji hormonów płciowych, wówczas powinien zwiększyć spożycie do trzech lub więcej standardowych dawek rozłożonych w czasie, aż poczuje, że jego problem uległ wystarczającej poprawie. Potem można wrócić do jednej lub dwóch dawek dziennie. Jeśli ktoś chce spróbować większą dawkę zalecaną przez Earth Clinic w leczeniu drożdżaków (Candida) i usuwaniu fluoru z organizmu, powinien użyć stężonego roztworu w następujący sposób:
niższa dawka dla osób od małej do normalnej wagi: 100 ml (odpowiednik 1/8 łyżeczki boraksu w proszku), pić w różnych porach dnia; wyższa dawka dla osób o większej wadze: 200 ml (odpowiednik 1/4 łyżeczki boraksu w proszku), pić w różnych porach dnia.
Zawsze należy zaczynać od standardowej dawki i zwiększać ją stopniowo do zamierzonego maksimum. Maksymalną dawkę stosować przez cztery lub pięć dni w tygodniu, dopóki istnieje taka potrzeba.
Boraks jest raczej zasadowy i w większych stężeniach ma mydlany smak, który można zamaskować sokiem z cytryny, octem lub kwasem askorbinowym.
Boraks i kwas borowy zostały sklasyfikowane w Europie jako rozrodcze trucizny i od grudnia 2010 nie są już ogólnodostępne w Unii Europejskiej. Obecnie boraks jest nadal dostępny w Szwajcarii, ale przesyłanie go do Niemiec nie jest dozwolone. W Niemczech jego małe ilości (20-50 g) można zamówić w aptece jako truciznę, lecz jego sprzedaż musi być zarejestrowana.
Tabletki boru, zawierające zazwyczaj 3 mg boru, można kupić w sklepach ze zdrowymi produktami lub przez Internet. Zawierająone szczelnie opakowany bor, ale nie w formie jonowej, jak w boraksie lub kwasie borowym. Choć są właściwe jako ogólny suplement boru, nie sądzę, aby były skuteczne w zwalczaniu drożdżaków (Candida) i mikoplazmy lub jako szybka kuracja przeciwko zapaleniu stawów, osteoporozie bądź jako lekarstwo na menopauzę. Większość badań naukowych i indywidualnych doświadczeń dotyczy boraksu lub kwasu borowego. Aby poprawić skuteczność, zalecam przyjmowanie trzech lub więcej tabletek boru, rozłożone w czasie, codziennie przez dłuższy okres czasu w połączeniu z odpowiednią porcją magnezu oraz odpowiednim programem antybiotykowym.

Możliwe niepożądane skutki uboczne

Choć skutki uboczne leków farmaceutycznych wydają się być negatywne i często niebezpieczne, w przypadku mendycyny natusralnej, takiej jak terapia boraksem, są one zwykle reakcjami korzystnymi o długotrwałych skutkach. Najczęstsza jest reakcja Herxheimera po wyeliminowania drożdżaków (Candida). W niektórych z wyżej cytowanych postów, dochodziło do szybkiej poprawy w ciągu kilku dni. To jest zawsze funkcjonalna reakcja. Wysoki poziom wapnia w komórkach powoduje kurczenie się mięśni lub skurcze, które stanowią pospolitą przyczynę bólu. Bor, zwłaszcza w połączeniu z magnezem, może szybko zrelaksować mięśnie i usunąć ból.
Jednak przy wieloletnich ciężkich zwapnieniach duże ilości wapnia nie mogą być redystrybuowane w krótkim czasie. Prowadzi to do wzrostu jego stężenia w dotkniętym zwapnieniami obszarze, zwłaszcza w biodrach i ramionach, co może przez dłuższy czas powodować problemy, takie jak skłonność do silnych skurczów i bólu lub problemy z krążeniem krwi bądź przekazem sygnałów przez nerwy. Związane z nerwami efekty w dłoniach i stopach mogą objawiać się drętwieniem lub zmniejszeniem wrażliwości skóry. Przechodzące przez nerki większe ilości wapnia i fluoru mogą powodować czasowe bóle nerek. Takich reakcji leczniczych nie można uniknąć, gdy dąży się do naprawy zdrowia. Jeśli dochodzi do nieprzyjemnych efektów, należy zmniejszyć spożycie boraksu do czasu ustąpienia problemu, a następnie znowu stopniowo zwiększać jego spożycie. Pomocne mogą być dodatkowe środki, takie jak picie większej ilości płynów w postaci kwasów organicznych, takich jak sok z cytryny, kwas askorbinowy lub ocet, a także poprawa przepływu limfy poprzez skakanie na batucie, spacery lub przyjmowanie odwróconej pozycji.

Problemy związane z toksycznością

Agencje zdrowia publicznego niepokoi toksyczność boru. Równie dobrze można być zaniepokojonym po przeczytaniu poniższego tekstu dotyczącego chlorku sodu (sól kuchenna):
„Ostra ustna toksyczność [LD50, dawka, przy której połowa badanych zwierząt ginie], 3000 mg/kg [szczur]… Przewlekły wpływ na ludzi: mutagenny dla komórek somatycznych ssaków… Nieznacznie niebezpieczny w przypadku kontaktu ze skórą, po spożyciu lub inhalacji. Najniższa opublikowana śmiertelna dawka (Lowest Lethal Dose) [człowiek]… 1000 mg/kg… Wpływa niekorzystnie na układ rozrodczy ludzi (toksyczność płodu, aborcja) drogą wewnątrz-łożyskową… U podatnych kobiet może zwiększyć ryzyko toksemii w ciąży… Może powodować działania niekorzystne dla rozrodczości i wady wrodzone u zwierząt, zwłaszcza szczurów i myszy (toksyczność płodowa, aborcja, nieprawidłowości układu mięśniowo-szkieletowego i wpływu na matkę [na jajniki, jajowody])… Może wpływać na materiał genetyczny (mutagenny)… Spożycie dużych ilości może podrażniać żołądek… nudności i wymioty. Może wpływać na zachowanie (spastyczność mięśni/skurcz, senność), organy zmysłów, metabolizm i układ krążenia. Ciągłe wystawienie na jego działanie może powodować odwodnienie, przekrwienie wewnętrznych narządów oraz śpiączkę…”
A teraz porównajmy toksyczność chlorku sodu z kartą bezpieczeństwa (Material Safety Data Sheet; w skrócie MSDS) boraksu/kwasu borowego:
„Mała toksyczność doustna, LD50 u szczurów wynosi 4500 do 6000 mg/kg masy ciała… Rozrodcza/rozwojowa toksyczność: badania żywieniowe zwierząt na szczurach, myszach i psach przy wysokich dawkach, wykazały wpływ na płodność i jądra. Badania na szczurach, myszach i królikach z użyciem chemicznie związanego kwasu borowego w dużych dawkach wykazują wpływ na rozwój płodu, w tym utratę masy jego ciała i mniejsze zaburzenia układu szkieletowego. Podawane dawki były wielokrotnie wyższe od tych, na które ludzie byliby normalnie narażeni… Brak jakichkolwiek dowodów rakotwórczego działania u myszy. Dla kwasu borowego nie zaobserwowano żadnych mutagennych działań w szeregu krótkoterminowych testów mutagenności. Badania epidemiologiczne na ludziach nie wykazują wzrostu chorób płuc w populacjach narażonych na przewlekłe ekspozycje na pył kwasu borowego i pył boranu sodu… (i) żadnego wpływu na płodność”.
To pokazuje, że sól kuchenna jest od 50 do 100 procent bardziej toksyczna od boraksu – zmienia
materiał genetyczny i jest mutgenna, podczas gdy boraks jest nieszkodliwy w tym zakresie. Niemowlęta są najbardziej narażone przy wysokim spożyciu boraksu. Ocenia się, że 5-10 gramów może spowodować silne wymioty, biegunkę, wstrząs, a nawet śmierć, jednak zabójcze dawki nie są dobrze udokumentowane w literaturze. Poniższe dane dotyczące toksyczności pochodzą z dokumentów Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska i Ośrodków Zwalczania i Zapobiegania Chorób.
W rezultacie przeglądu 784 przypadkowych zatruć ludzi od 10 do 88 gramami kwasu borowego nie wykryto ofiar śmiertelnych, a 88 procent przypadków było bezobjawowych, co oznacza, że ofiary niczego nie zauważyły. Odnotowano jednak wpływ na przewód pokarmowy, układ krążenia, wątrobę, nerki i centralny układ nerwowy. Ponadto zaobserwowano zapalenie skóry i rumień oraz stwierdzono śmierć wśród niektórych dzieci i dorosłych narażonych na więcej niż 84 mg boru/kg, co odpowiada ponad 40 g boraksu na 60 kg masy ciała.
Badania na zwierzętach wykazały szkodliwy wpływ na rozrodczość jako najpoważniejszy efekt spożycia boru. Wśród narażonych przez kilka tygodni szczurów, myszy i psów zauważono uszkodzenie jąder i spermy przy dawkach przekraczających 26 mg boru/kg, co odpowiada 15 g boraksu na dobę przy 60 kg masy ciała. Najbardziej zagrożony jest rozwijający się płód i spośród badanych zwierząt szczury doznały największych uszkodzeń. W jednym z badań niewielkie ubytki wagi ciała płodu odnotowano już przy dawce 13,7 mg boru/kg/dzień przyjmowanego w czasie ciąży. Ustalono, że nie wywołującą żadnego efektu jest dawka poniżej 13,7 mg/kg/dzień, co odpowiada około 7 g boraksu na 60 kg masy ciała.
W rezultacie trwających od trzech pokoleń badań na szczurach ustalono, że nie ma żadnej rozrodczej toksyczności przy poziomie 30 mg boru/kg/dzień. Ta dawka odpowiada 17 g boraksu na 60 kg masy ciała przyjmowanych przez trzy pokolenia! W innym badaniu na trzech generacjach nie wykryto żadnego problemu przy w 17,5 mg boru/kg/dzień, co odpowiada 9 g boraksu na 60 kg masy ciała, podczas gdy następna wyższa testowana dawka 58,5 mg/kg/dzień odpowiadająca 30 g boraksu na 60 kg masy ciała spowodowała niepłodność. Dlatego też możemy założyć, że bezpieczna dla układu rozrodczego dawka nie powinna przekraczać około 20 g/60 kg/dzień. Badania możliwego związku między upośledzeniem płodności i wysokim poziom boru w wodzie, glebie i pyle wśród mieszkańców Turcji pracujących przy wydobyciu i przetwarzaniu boru nie wykryły żadnego wpływu. W jednym z badań zgłoszono nawet podwyższony w stosunku do średniej krajowej w USA współczynnik dzietności wśród pracowników zajmujących się produkcją boraksu.
Wszystko to jest ważne, ponieważ możliwa rozrodcza toksyczność jest oficjalnym powodem obecnego ataku na boraks. W odniesieniu do wyżej wspomnianego chlorku sodu, czyli soli kuchennej, MSDS stwierdza: „Chociaż chlorek sodu jest stosowany jako kontrola negatywna w niektórych badaniach rozrodczości, został użyty również jako przykład, że prawie każdy środek chemiczny może powodować wady wrodzone wśród zwierząt doświadczalnych, jeśli badanie jest prowadzone w odpowiednich warunkach”. Należy o tym pamiętać podczas czytania poniższego fragmentu.

Atak na boraks

Zapalenie stawów i osteoporoza dotyka około 30 procent ludzi w krajach rozwiniętych. Osteoporoza wymaga dłuższej opieki w szpitalu niż jakakolwiek inna choroba. Jest to główne źródło dochodu dla medyczno-farmaceutycznego systemu. Jeśli kuracja borowo-magnezowa stanie się powszechnie znana, wówczas to źródło wyschnie. Przemysł medyczno-farmaceutyczny robi, co może, aby do tego nie dopuścić.
Kiedy dr Newnham odkrył leczenie artretyzmu borem, nie stanowiło ono wielkiego problemu dla firm farmaceutycznych, ponieważ wiadomości rozchodziły się powoli i łatwo było je stłumić. Obecnie jest zupełnie inna sytuacja i w odpowiedzi na nią boraks jest obecnie publicznie demonizowany. Ponadto ważne artykuły o nim zostały usunięte z forum PubMed.
W Unii Europejskiej boraks jest teraz zastępowany przez substytuty boraksu. Boraks i kwas borowy zostały przekwalifikowane do kategorii 2 obejmującej środki „działające szkodliwie na rozrodczość”, a od grudnia 2010 roku zostały usunięte z publicznej sprzedaży. Wszystko to stanowi część Globalnie Zharmonizowanego Systemu Klasyfikacji i Oznakowywania Chemikaliów (Globally Harmonized System of Classification and Labelling of Chemicals; w skrócie GHS). W roku 2012 Australia ma wdrożyć nowe zasady GHS.

Parafrazując uzasadnienie Europejskiej Agencji Chemikaliów (European Chemicals Agency), którym kierowała się ona, reklasyfikując produkty boru, można by stwierdzić, że dostępne dane nie wskazują na znaczące różnice pomiędzy laboratoryjnymi zwierzętami i ludźmi, w związku z czym należy założyć, że efekty obserwowane u zwierząt mogą wystąpić u ludzi, jako że badania epidemiologiczne ludzi są niewystarczające do wykazania braku negatywnego wpływu nieorganicznych boranów na płodność.
Dawka 17,5 mg boru/kg/dobę została ustalona jako NOAEL (no effect level – poziom nie wywołujący żadnego efektu) na płodność samców i samic. U szczurów zmniejszenie masy ciała płodów występowało przy dawce 13,7 mg boru/kg/dzień, a bezpieczny poziom został określony na 9,6 mg/kg/dzień.
Chodzi tu oto, że: „Chociaż nie mamy danych klinicznych, badania na zwierzętach sugerują, że codzienne spożywanie około dwóch łyżeczek boraksu jest bezpieczne dla funkcji rozrodczych dorosłych. Ale żeby mieć absolutną pewność, że nikt nie zostanie poszkodowany, wydamy całkowity zakaz używania go”.
Co ważne, ten werdykt nie dotyczy boraksu w żywności lub suplementach, gdzie jest już zakazany, ale jego ogólnego stosowania w praniu lub czyszczeniu produktów, a także jako środka owadobójczego. Boraks trudno wchłania się podczas wdychania i poprzez nieuszkodzoną skórę, przez co trudno jest wprowadzić nawet kilka jego miligramów codziennie do organizmu podczas jego konwencjonalnego stosowania. Gdyby taki sam standard zastosowano do innych związków chemicznych, nic by nie zostało. Kluczowe dla tego werdyktu badanie opublikowano w roku 1972. Dlaczego odgrzebuje się je teraz, aby uzasadnić zakaz stosowania boraksu, mimo iż przez ostatnich 40 lat nikt się nim nie interesował? Z naukowego punktu widzenia nie ma to żadnego uzasadnienia, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę to, że główny chemiczny środek zastępczy boraksu, nadwęglan sodu, jest trzy razy toksyczniejszy od niego. Nawet wodorowęglan sodu jest prawie dwa razy toksyczniejszy od boraksu. Oba te związki nie zostały przebadane pod kątem długotrwałej toksyczności na układ rozrodczy tak dokładnie, jak boraks. To samo odnosi się do proszków do prania. Dlaczego prawdziwie toksyczne substancje, takie jak soda kaustyczna i kwas solny, są publicznie dostępne, zaś jeden z najbezpieczniejszych artykułów chemii gospodarczej jest zakazany, mimo iż jest niemożliwe spowodowanie przezeń szkód w układzie rozrodczym w następstwie jego właściwego użytkowania?
Mimo braku jakichkolwiek naukowych podstaw postanowiono usunąć z publicznej sprzedaży na całym świecie boraks i kwas borowy. Przemysł farmaceutyczny ściśle kontroluje mniej skuteczne tabletki z borem zawierające jego niewielkie ilości, ale nawet i one mogą być w każdej chwili usunięte ze sprzedaży na mocy postanowień Codexu Alimentarius (Kodeks Żywnościowy). Tak oto kompleks medyczno-farmaceutyczny skutecznie pozbył się potencjalnego zagrożenia, jakie dla jego rentowności i przetrwania może stanowić boraks.

0 autorze:

Walter Last jest emerytowanym biochemikiem i chemikiem, który pracował na medycznych wydziałach wielu niemieckich uniwersytetów oraz w Laboratoriach Bio-Science w los Angeles w USA, a później jako żywieniowiec i terapeuta wykorzystujący naturalne metody leczenia w Nowej Zelandii i Australii, gdzie obecnie mieszka. Jest autorem licznych artykułów dotyczących zdrowia publikowanych w różnych czasopismach, jak również kilku książek, w tym Heoling Foods (Uzdrawiające potrawy), The Natura) way to Heal (Naturalny sposób uzdrawiania) i Overcoming Cancer (Pokonywanie raka), a także serii małych książeczek wydanych pod ogólnym tytułem Heal Yourself (Uzdrów się sam) instruujących, jak uwolnić się od takich chorób, jak artretyzm, astma, rak, drożdżaki, cukrzyca oraz problemy z nadwagą (patrz strona internetowa http://www.the-heal-yourself-series.com). Dotychczas w Nexusie ukazało się jedenaście jego artykułów: „Nowa medycyna dochtóra Hamera” (nr 32), „Na ile naukowe są konwencjonalne terapie antyrakowe?” (nr 37), „Energia seksualna a zdrowie i duchowość” (nr 55 i 56), „Czy większość chorób powoduje system medyczny? ” (nr 59), „Holistyczny sposób na raka” (nr 64), „Terapia Cudownym Suplementem Mineralnym” (nr 67), „Operacyjne leczenie nowotworów zwiększa śmiertelność” (nr 74), „Czy paracetamol wywołuje chorobę Alzheimera?” (nr 78), „Bardzo szybkie leczenie zwykłego przeziębienia” (nr 80), „Ukryta przyczyna raka i chorób autoimmunologicznych” (nr 82) i „Nafta – uniwersalny uzdrawiacz” (nr 84). Zainteresowanych dalszymi informacjami na temat zdrowia odsyłamy na jego stronę internetową poświęconą zdrowiu, nauce i duchowości zamieszczoną pod adresem http://www.health-science-spirit.com.

Przełożył Jerzy Florczyhowski

Notka redakcji:
Niniejszy artykuł został nieznacznie zredagowany na potrzeby Nexusa. Pełny tekst w jego oryginalnej formie znajduje się na stronie internetowej autora pod adresem: http://www.health-science-spirit.com/borax.htm.
http://www.monitor-polski.pl/boraksowa-konspiracja/

wtorek, 23 maja 2017

Magnez - dlaczego powinniśmy go suplementować

Znaczenie magnezu i konsekwencje jego niedoborów dla naszego zdrowia zaczęto poznawać wówczas, gdy zgłębiono tajniki fotosyntezy u roślin, a więc kilkadziesiąt lat temu.  Gdy rośliny niedomagają z powodu niedoboru magnezu, nie tylko rosną wolniej, ale ich liście są blade i przedwcześnie żółkną. Uzupełnienie gleby solami magnezu przywraca roślinom pełne zdrowie.
Z człowiekiem jest podobnie, choć jest to bardziej skomplikowane. W każdym razie człowiek też nie może być zdrowy bez magnezu. Jon magnezu odgrywa szczególną rolę w niemal wszystkich procesach zachodzących w organizmie.  A więc w procesach ochronnych, jako czynnik przeciwstresowy, przeciwtoksyczny, przeciwalergicznyprzeciwanafilaktyczny (rodzaj uczulenia), przeciwzapalny, ochraniający przed promieniowaniem jonizującym, regulujący ciepłotę, pobudzający fagocytozę i odgrywający rolę w tworzeniu przeciwciał. Magnez działa też relaksująco i znieczulająco.
Jest też jednym z potężnych aktywizatorów enzymów, zwłaszcza tych, które decydują o przyswajaniu białek (czyli nietolerancje pokarmowe) lub innych substancji. Jest konieczny do produkcji przeciwciał, bierze udział w mechanizmach przeciwzakażeniowych, czyli broniących udział przed chorobami. Odgrywa też ogromną rolę w procesie krzepnięcia krwi, w powstawaniu estrogenów, a także w pracy jelit, woreczka żółciowego, pęcherza moczowego i gruczołu krokowego (prostaty).
Choroby cywilizacyjne zdają się być uwarunkowane m.in. niedoborem magnezu w organizmie człowieka. Bo magnez powinniśmy czerpać z gleby, tj. poprzez żywność roślinną, która ten pierwiastek powinna czerpać z gleby. Jasne jest więc, że tyle dostaje się do naszego organizmu magnezu, ile jest go w glebie. A z tym nie jest dobrze. Zaledwie ok. 20% polskich gleb ma wystarczającą zawartość magnezu. W nawozach sztucznych nie dostarcza się magnezu lub dostarcza za mało.


Lista objawów niedoboru magnezu
- nagłe zawroty głowy, utrata równowagi,
- drgania powiek,
- mgła, migające punkciki przed oczami,
- drętwienie kończyn, "mrówki" w nogach, skurcze,
- wypadanie włosów, łamanie się paznokci, próchnica zębów,
- szybkie męczenie się, częste bóle głowy, trudność w skoncentrowaniu myśli,
- wrażliwość na zmiany pogody, na zimno i wilgoć, nieraz wywołujące różne bóle (zębów, dziąseł, stawów),
- kołatanie serca, arytmia, często połączona z silnym przeszywającym bólem w klatce piersiowej,
- bezsenność, koszmary nocne, pocenie się w nocy,
- poranne zmęczenie, nawet po wielu godzinach snu,
- chęć do płaczu, a nawet ataki rozpaczy,
- chęć robienia wielu rzeczy na raz, które zaczynamy i nie kończymy,
- ostre, skurczowe bóle żołądka, nieraz połączone z biegunką,
- wrażenie ociężałości,
- spazmofilia, czyli skurcz mięśni przy opukiwaniu młoteczkiem pnia nerwu twarzowego.

Na pociechę trzeba powiedzieć, że nie zdarza się, aby wszystkie te objawy występowały równocześnie. Ale już jeden, dwa czy trzy z nich wystarczą, by poczuć się źle.
Rano, koło godziny 6, kora nadnerczy powoduje wydzielanie hormonów, które pozwalają nam zachować sprawność przez cały dzień, aż do wieczornego zmęczenia. Przy niedoborze magnezu sytuacja jest odwrotna. Wydzielanie odbywa się wieczorem, a to powoduje uczucie silnego zmęczenia rano, a właśnie pod wieczór wzmożoną aktywność i trudności z zaśnięciem.
Jeśli przy przeciąganiu się, napinaniu mięśni odczuwa się bóle w łydkach, to znaczy, że mamy niedobór magnezu.
Mechanizm wszystkich tych dolegliwości polega na niewłaściwej wymianie jonów wapnia i magnezu w tkance nerwowej. Bo magnez działa regulująco na system nerwowy, a następnie na mięśnie.
W diecie sportowców ważny jest magnez, ponieważ zwiększa sprawność mięśni i nerwów.
Zaobserwowano, że kobiety, które miały niedobory magnezowe, rodziły nie tylko długo (ponad 18 godz), ale dzieci też miały niedobory magnezu ujawniające się w postaci drgawek.

Magnez a chroniczne zmęczenie

Badano 100 osób odczuwających chroniczne zmęczenie i brak zainteresowań, także w sprawach seksualnych. Podawano wszystkim dodatkowe ilości magnezu i 87 osób poczuło się o wiele lepiej. Znikło zmęczenie, pojawiła się chęć do życia, radość i to już po 10 dniach. Ozdrowieńcy twierdzili, że sen ich odświeża, czego nie odczuwali od miesięcy.
Przy okazji warto wspomnieć, że aby nie dopuszczać do zmęczeń, a przeciwnie - wzmagać energię, zręczność, żywotność itp. trzeba dostarczać organizmowi nie tylko magnezu, ale także witaminy E i C. Także B-kompleks jest uważany za "płomień", który podtrzymuje energię, witalność i żywotność. Nie wolno też zapominać o ruchu.

Magnez i choroby układu krążenia

Średni deficyt magnezu może być już powodem cierpień sercowych, ale poważne niedobory tego minerału dają w skutkach zgubne ataki serca.

Ciekawostka: miękka woda to ataki serca i zawały. Okazuje się, że woda twarda, zawierająca ok. 2 razy tyle wapnia co magnezu, ma dobroczynny wpływ na ludzkie serce. Robiono badania na Florydzie, gdzie woda była bardzo miękka (0,5 ppm). Wodę tę utwardzono (do 200 ppm) i zbadano jaki to miało wpływ na zgony z powodu zawałów serca. Okazało się, że po 4 latach śmiertelność spadła o połowę (na wodzie twardej).

Magnez na stres i nerwy

Niedobór magnezu może powodować stany niepokoju, zdenerwowania, lęku, zniecierpliwienia, a także bezsenność, zmęczenie, ból głowy itp. Ileż znamy ludzi, którzy popadają właśnie w takie przykre dla nich stany? Czy tylko spokój mógłby ich uratować? Owszem, wraz z magnezem.
O tym,że magnez działa uspokajająco, relaksująco wiedziano od dawna. Niedobór jego wyzwala zmiany w przewodnictwie nerwów. Wstrzyknięcie siarczanu magnezu obniża te dolegliwości.
Przyczyną niedoboru magnezu może być zbyt mała jego zawartość w glebie (a co za tym idzie - w pożywieniu), albo utrudnione jego wchłanianie w przewodzie pokarmowym przez dużą zawartość białek albo wapnia.
Życie dostarcza nam przeróżnych stresów. Do wielu jesteśmy tak przyzwyczajeni, że ich nieomal nie zauważamy, choć wprowadzają nas w ciągły stan podniecenia czy irytacji. A im większy niedobór magnezu, tym bardziej jesteśmy uczuleni na stresy. Oba te czynniki jednocześnie: niedobór magnezu i stres zwiększają ryzyko chorób naczyń wieńcowych.
Zawały serca spotykają najczęściej ludzi ambitnych, na wysokich stanowiskach, skłonnych do rywalizacji, będących stale w stanie stresowym.
Ponadto niski poziom magnezu koreluje z podwyższonym ciśnieniem tętniczym, powszechnie uznawanym za wstęp do chorób serca. Czyli... trzeba unikać stresów, a w tym m.in. hałasów, a także dostarczać organizmowi potrzebnych mu ilości magnezu.

Kamienie nerkowe i hemoroidy a magnez

Magnez, jak się okazuje, zapobiega powstawaniu kamieni nerkowych. Najczęstszym powodem powstawania kamieni nerkowych jest kwas szczawiowy, który spożywamy wraz z wieloma produktami bogatymi w ten składnik (szpinak, szczaw, rabarbar). Tenże kwas szczawiowy łączy się w organizmie z wapniem i tworzy  nierozpuszczalne szczawiany, a z nich może powoli narastać piasek i wreszcie kamienie nerkowe. Działanie magnezu na kamienie nerkowe badali francuscy naukowcy. Okazało się, że po dodaniu soli magnezowych nie powstają kryształki wapnia. Podawano pacjentom dziennie ok. 300 mg lub więcej magnezu i badania rentgenowskie wykazały, że kamienie znikły częściowo lub całkowicie. Potem wielu lekarzy na całym świecie wypróbowało tą metodę i doszli do wniosku, że najlepsze rezultaty otrzymuje się, podając właśnie po ok. 300 mg magnezu dziennie, ale także i witaminę B6 w ilości 10 mg.
Daje to ok. 89% skuteczność. Przy czym kuracja trwa nieraz kilka lat, ale jest stosunkowo tania, dobrze znoszona, bez żadnych efektów ubocznych i niemal zawsze dająca dobre rezultaty.
W leczeniu hemoroidów magnez dobrze się sprawdzi z witaminą P (rutyną) antyżylakową, dodatkowo jadanie zieleniny lub chlorofil (chodzi o dostarczenie witaminy K1).

Jakie formy magnezu suplementować?

Doustne:
  • taurynian magnezu - najlepszy, przechodzi barierę krew-mózg, wchodzi do mitochondriów, więc przyczynia się do wsparcia i produkcji energii, wspiera pracę mózgu.
  • glicynian magnezu - ma dobre działanie na serce, uspokajające, przy nadciśnieniu.
  • cytrynian i jabłczan magnezu - są podobne, działają ogólnoustrojowo, na zaparcia, na ogólne niedobory magnezu (są tańsze i można brać więcej). Jeśli go za dużo spożyjemy to wystąpi biegunka.
Na skórę (kąpiele, oliwki):
  • chlorek magnezu - zawarty w nim chlor może wypierać jod z tarczycy...
  • siarczan magnezu -  zalecany zamiast chlorku do kąpieli (20-30 min), do moczenia stóp, oliwek magnezowych
Warto ostrzec: można zjeść tony magnezu, ale jeśli organizm nie jest zdolny do jego przyswojenia i użycia w metabolizmie komórki, to tak jakby magnezu nie było. O tym, czy się ma dość tego składnika w organizmie, czy nie, decyduje nasza zdolność do jego przyswajania. A zależy ona od zdrowego funkcjonowania gruczołów wydzielania wewnętrznego, jak np. tarczycy, przytarczyc, przysadki i in.

Źródło: Julian Aleksandrowicz "Kuchnia i medycyna"

wtorek, 20 września 2016

Błonnik - dlaczego jest nam potrzebny

Przez ostatnie setki lat zaszły zmiany w sposobie odżywiania się ludzi. Jakieś 200 tys. lat temu człowiek zaczął jeść produkty gotowane i do nich organizm miał już czas się przyzwyczaić. Ale niewiele więcej jak 100 lat temu postęp techniczny pozwolił na coraz dokładniejsze oczyszczanie produktów spożywczych, a w śród nich mąki, cukru, soli. Zastąpienie kamieni młyńskich przez metalowe powierzchnie ], ogromne przyspieszenia tak w wyrobie mąki jak i wypiekaniu pieczywa, zmieniły zupełnie produkt, który nasi przodkowie nazywali chlebem. A przede wszystkim wskutek tych udoskonaleń usunięto z mąki otręby. Podobnie stało się z cukrem i solą. Nasza dzisiejsza sól to niemal czysty NaCl (chlorek sodu), plus ew. antyzbrylacz (!), podczas gdy w kopalnianej i morskiej znajduje się mnóstwo makro- i mikroelementów.
Postępując tak z mąką pozbawia się ją błonnika. Nie dostarcza on żadnych istotnych dla organizmu składników, ani kalorii, ani związków odżywczych, więc uznano go za bezużyteczny...
Ale człowiek jeszcze się nie przystosował do tak oczyszczonego pożywienia, nadal potrzebuje tego "niepotrzebnego" błonnika. Gdy go brak cierpi na zaparcia i rozmaite dolegliwości, np. owrzodzenie przewodu pokarmowego, choroby uzębienia, otyłość, a w dalszej konsekwencji nawet i nowotwory (szczególnie jelita grubego).

Już Hipokrates 400 lat p.n.e polecał otręby jako środek rozwalniający.


Ale tylko "ucywilizowane" kraje cierpią na te dolegliwości. Jak się okazało - w Afryce niezwykle rzadko występuje zapalenie wyrostka robaczkowego, uchyłki jelit, wrzody żołądka, polipy, hemoroidy. To są wszystko choroby krajów uprzemysłowionych, gdzie pokarm został oczyszczony z najwartościowszych składników.

Lata temu dr Walker prowadził badania w Afryce, badając wolontariuszy w więzieniu. Zauważył, że czarni wydalają co najmniej 2 razy dziennie, i że stolec ich jest przeciętnie 3 razy obfitszy niż u białych. Gdy podał badanym koloryzujące pigułki, czarni wydalali je po 9 godzinach, podczas gdy biali potrzebowali na to 27 godzin!
Czarni otrzymywali swoje tradycyjne jedzenie, bogate w celulozę. Biali - swój biały chleb i żywność pozbawioną niemal błonnika. Wśród czarnych operacje wyrostka należały do niesłychanej rzedkości. Wśród białych - były częste. Podobnie z zaparciami. Czarni ich nie znali wcale.
Badania stwierdziły, że Afrykanie jadają dziennie ok. 27 g błonnika, z tego ok. 15,5 g pochodzi z ziarna zbóż, 6 g z warzyw i ziemniaków, a 5,5 g ze świeżych owoców. W zachodniej Europie nie dostarcza się organizmowi więcej niż 6,4 g błonnika dziennie. I Afrykanie mając taki balast w kiszkach, wydalają łatwo, bez kłopotów i nic lub prawie nic nie zalega im w jelitach. Europejczycy - przeciwnie - mają trudności z wydalaniem, z pełnym opróżnianiem jelit, aż wreszcie dochodzi do zapalenia wyrostka, do hemoroidów, a nieraz kończy się rakiem.
Powolny proces wydalania, przy niedoborze błonnika, daje więcej czasu złym bakteriom jelitowym na nadmierne rozmnażanie się, a ta ich koncentracja w kiszkach pociąga za sobą automatycznie powstawanie kancerogennych warunków. Guzy i raki odbytu są częste, bo kał zalega najdłużej w dolnych partiach kiszki stolcowej.
Jadanie żywności bogatej w błonnik nie jest żadną nowością, ale powrotem do tego, do czego nasz organizm przyzwyczajony był przez całe tysiąclecia.

Należy jadać warzywa i owoce surowe, jedząc je, trzeba długo żuć, pieczywo zamienić na pełnoziarniste i najlepiej na zakwasie, który "radzi sobie" w kwasem fitynowym zawartym w zbożach (najważniejszy problem w przypadku otrębów to zawartość w nich kwasu fitynowego, który utrudnia wchłanianie wapnia, żelaza, cynku).


Źródło: Kuchnia i medycyna. J. Aleksandrowicz, I. Gumowska

niedziela, 31 lipca 2016

Dlaczego powinienieś odstawić pastę z fluorem

O fluorze już jako tako był artykuł (tutaj). Podam, więc tylko kilka powodów, dla których powinieneś przestać używać pasty z florem.

1. Fluor jest wysoko toksyczny. Międzynarodowa Akademia Medycyny stwierdziła, że fluorek został sklasyfikowany jako niezatwierdzony lek dentystyczny, ze względu na wysoką toksyczność.

2. Fluor nie zmniejsza próchnicy - w badaniach nie stwierdzono korelacji pomiędzy poziomem fluoru w wodzie i próchnicy (zapobiec jej może wit. K2).

3. Fluor zwiększa fluorozę - nieprzezroczyste białe plamy i brązowe brzydkie zęby, spowodowane fluorem. Fluoroza dotyka obecnie jedno na pięć lub więcej dzieci, z powodu dodatkowego podawania fluoru.

4. Fluor jest rakotwórczy - badania wykonane przez Departament Zdrowia w New Yersey potwierdziło 6,9 krotny wzrost raka kości u młodych mężczyzn.

5. Fluor zwiększa niepłodność - FDA podało ścisłą korelację między zmniejszającymi się całkowicie wskaźnikami płodności u kobiet miedzy 10 a 49 rokiem życia, a zwiększeniem stężenia fluorków.

6. Fluor zwiększa ilość złamań biodra - picie floryzowanej wody powoduje podwojenie liczby złamań szyjki kości udowej u starszych mężczyzn i kobiet (Bordeaux Badanie JAMA 1994).

7. Fluor jest pierwiastkiem kardiotoksycznym, mającym wpływ na naczynia wieńcowej - zwapnienia.

8. Fluor jest pierwiastkiem uszkadzającym nerki nawet przy poziomie 5 ppm.

9. Fluor jest konkurentem dla magnezu i blokuje ok 300 enzymów w organizmie, dezaktywuje 62 i hamuje powstawanie przeciwciał, a więc zakłóca pracę układu immunologicznego.

10. Fluor odkłada się w tarczycy i szyszynce przyczyniając się do ich zwapnienia.


poniedziałek, 22 lutego 2016

Fluor nie taki dobry

Fluor to interesujący i intrygujący temat.
Czy fluor jest szkodliwy? Jak wszystko jest to kwestią dawki. Owszem, w niewielkich ilościach fluor jest potrzebny, jednak pomiędzy owym minimum, a dawką, która jest nam codziennie serwowana, istnieje spora różnica. Ponieważ dawka ta jest już szkodliwa dla nas.
Dla fluoru dopuszczalna dawka została określona w przeliczeniu na litr wody. I tutaj pojawia się pierwszy problem, 12 maja 2015 roku rząd Stanów Zjednoczonych przyznał, że fluor jest trucizną i należy obniżyć jego normy o 50% (z 1,2 mg/l do 0,7 mg/l) (a np. w Indiach dopuszcza się tylko 0,5 mg/l). Tymczasem w Polsce, mimo prób (zespołu dr Jaśkowskiego), dopuszczalny poziom jest wyższy niż dotychczasowy w Stanach i wynosi 1,5 mg/l...
Fluor jest bardziej trujący niż ołów! (w dodatku wzmacnia toksyczne działanie tego ołowiu). Zawartość ołowiu w wodzie nie powinna przekroczyć 0,5ppm a dopuszczalny poziom fluoru wynosi... 1,5ppm. Obliczono, że szczotkowanie zębów pastą z fluorem o zawartości 1 g zwiększy dzienny pobór fluoru o ok. 50%!! w stosunku do ilości przyjmowanej z wodą i pokarmem stałym. Przy szczotkowaniu 2 razy dziennie ów pobór jest jeszcze większy.
Wraz ze spożywanym pokarmem, np. herbata, dostarczamy organizmowi wystarczającej ilości fluoru. Wystarczy już 2 herbaty (4-440ppm) lub 1 kawa w ciągu dnia. Do herbaty/kawy nie dodaje się fluoru "specjalnie", fluor jest po prostu jedną ze "składowych", tak jak i jest jedną ze składowych ryb (np. sardynki z ościami - 6-67ppm), soi, wątroby, wody pitnej oraz w śladowych ilościach mleka czy warzyw.
Ale mamy również nitki dentystyczne, płyny do płukania ust, tabletki z fluorem, lakiery fluorkowe, gumy do żucia, materiały stomatologiczne (do nich i do pasty zaczęto dodawać fluor w latach 50. XX w.) wydzielające fluor...


Co ciekawe, 25% środków przeciwbólowych i większość psychotropowych zawiera fluor.
Kilkadziesiąt środków uspokajających znajdujących się obecnie na rynku farmaceutycznym zawiera fluor, który w znacznym stopniu wzmacnia działanie innych zawartych w nich substancji.
Związki fluorowe stosowane są do środków owadobójczych, spreje do warzyw i owoców, w hutnictwie metali takich jak stal, aluminium, oraz w produkcji szkła, emalii, cegły; fluor jest również głównym składnikiem trutek na szczury.
To stanowi również odpowiedź, co do przyjmowania fluoru, nie ma żadnej potrzeby suplementacji. W związku z tym stosowanie wszelkiego rodzaju past czy innych środków z fluorem jest dobrowolnym truciem siebie.
Pamiętamy też szkolne akcje fluoryzacji zębów. Jest to nic innego tylko wynik pewnej umowy biznesowej pomiędzy potentatami przemysłu aluminiowego, "naukowcami" oraz stomatologami. W pewnym momencie "zachłyśnięto" się fluorem i... uzyskano efekt odwrotny. Zęby stały się bardziej podatne na próchnicę, a w organizmach maluchów zaczęło brakować wapnia (ponieważ stosunek wapnia do fluoru musi wynosić 1:1).
Czy pasty z fluorem są bezpieczne? To wpływ na zęby jak i na cały organizm. W przypadku zębów - fluoroza, organizmu - zatrucie fluorem ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Sam napis na paście "w razie połknięcia skontaktuj się z lekarzem" powinien dać do zastanowienia. Dziecko myjące zęby takową pastą, w trakcie jednego mycia, połykając zawartość jamy ustnej, może dostarczyć sobie ok. 5 mg fluoru, przy możliwości wydalenia przez organizm ok. 20% przyjmowanej dawki. Reszta kumuluje się w organizmie, dzień po dniu, rok po roku. Fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do 20. roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje.
Słynne akcje fluoryzowania zębów uczniów szkół podstawowych zaowocowały w Wielkiej Brytanii serią procesów sądowych. Okazało się, że u wielu dzieci doszło do przebarwień szkliwa, zęby stały się łamliwe i chropowate.
Nie ma też dowodów, że fluor chroni przed próchnicą.

Czym zatem myć zęby?
Do mycia zębów są do dyspozycji pasty bez fluoru, ale w "normalnych" sklepach raczej nieosiągalne. Polecam sklepy z naturalnymi kosmetykami, ze zdrową żywnością czy zielarnie.
Można też samemu w domu przygotować bardzo prostą "pastę" do zębów czyli mieszankę wody utlenionej i sody oczyszczonej - środek bardzo skuteczny na kilku płaszczyznach. Oczyszcza zęby z osadu, wybiela, pozwala zaleczyć ewentualną paradontozę, przyczynia się do zmniejszenia ilości bakterii (woda utleniona bezpośrednio eliminuje część z nich, a soda stwarza środowisko niekorzystne dla ich rozwoju; za próchnicę odpowiedzialne są bakterie beztlenowe).
Dodam, że w przypadku zębów drugorzędne znaczenie ma czym je myjemy, w stosunku do tego, czym się odżywiamy.
Np. mieszkańcy Amazonii nie myją zębów lub czynią to patyczkiem bez użycia jakiejkolwiek pasty, a mają bieluteńkie zęby. I nikt niczym, nigdy nie fluoryzuje.


Historia wprowadzenia fluoru do publicznego użytku
W 1922 roku w wyniku wprowadzenia w USA aluminiowych sprzętów gospodarstwa domowego następuje wzrost produkcji aluminium oraz jako produktu ubocznego - toksycznego fluorku sodu. Zaczyna się stopniowa kumulacja aluminium w mózgach Amerykanów.
W 1928 główny producent toksycznych odpadów fluorowych Alcoa Aluminium, przekonuje publiczne instytucje do rozpoczęcia, już w tym samym roku, dodawania fluorku sodu do wodociągów publicznych.
W latach 40 XX w w kilku miastach USA rozpoczęto fluoryzację wody, a kilka firm zaczęło dodawać tę substancję do past do zębów, i lawina się potoczyła...
W 1939 roku naukowcy z niemieckiego koncernu IG Farben przygotowali pierwszą próbkę fluorowanych gazów "nerwowych" o nazwie sarin, które jak wiemy, zostały użyte podczas walk w czasie II wojny światowej.
W 1940 sowieckie obozy koncentracyjne utrzymywane przez administrację zaczęły podawać fluor więźniom, aby zmniejszyć opór przeciwko władzy i wywoływać fizyczne ubezwłasnowolnienie.
W dwa lata później, w 1942 fluor jest już używany w obozach koncentracyjnych do wymuszenia posłuszeństwa i niekwestionowania władzy przez więźniów. W tym czasie Niemcy stają się największym na świecie producentem aluminium i ...fluorku sodu. Komentarz wydaje się tu zbędny...
Fluor był stosowany przez SS i NKWD podczas przesłuchań jako psychotrop - powyżej dawki 3 mg/dobę bądź jednorazowo, osoby poddane badaniu wykazywały się uległością i brakiem asertywności, generalnie podatnością na sugestie.

ciąg dalszy nastąpi...
Tymczasem polecam artykuły prof. Jaśkowskiego na ten temat - TUTAJ

Źródło: Czasopismo Harmonia - dr Rafał Baron




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...