Pozwalam sobie tutaj wkleić newsletter dr Ryszarda Grzebyka, jako, że zachęcił do dzielenia się nim ze znajomymi :) Od kilku miesięcy jestem w posiadaniu jego 4 książek Rak to nie wyrok. Jest to ogromne kompendium wiedzy! Zachęcam do zapoznania się z tym artykułem jak i z osobą dr Grzebyka.
Obserwując krytycznie to, co się dzieje w medycynie akademickiej – w
sposobie wykładania, podziale na specjalizacje, a szczególnie
nastawieniu całego leczenia na szybkie zmniejszenie dolegliwości bez
względu na efekty uboczne – trudno oprzeć się wrażeniu, że tu
zdecydowanie chodzi o biznes, a nie o wyleczenie chorego człowieka.
Jeżeli ktoś w to nie wierzy, niech spojrzy na liczbę lekarzy corocznie
opuszczających uczelnie medyczne i na kolejki w przychodniach (które
powinny się zmniejszać w związku ze zwiększającą się liczba lekarzy) ;
jeśli nadal nie skojarzy tych dwóch faktów, to nie wiem, czym jeszcze
można mu otworzyć oczy.
Sformułowanie „walka z rakiem” jest zresztą idiotyzmem i świadczy o
braku zrozumienia istoty terapii – nie należy bowiem walczyć, tylko
trzeba wyeliminować przyczyny, dzięki którym nowotwór potrafi się
rozwinąć, czyli trzeba działać przyczynowo. Chociaż medycyna
konwencjonalna przypisuje sobie leczenie przyczynowe, to jedynie w
niewielkim stopniu go dotyka.
Zasady podejścia przyczynowego mogą być proste i zrozumiałe dla każdego.
Oto kilka pomocnych przykładów – przestrzeganie tych zaleceń w bardzo
wysokim stopniu zapobiega nowotworom:
1. Zbalansować poziom omega-3 w stosunku do omega-6.
2. Wręcz unikać przetworzonych węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym.
3. Dbać o właściwy poziom mikroelementów.
4. Całkowicie wyeliminować substancje chemiczne ze swego otoczenia.
5. Unikać promieniowania elektromagnetycznego oraz geopatycznego i na bieżąco je
eliminować.
Wyobraź sobie, że wdrożenie w życie tych 5 zasad praktycznie zabezpiecza cię przed nowotworami.
1. Idealnie jest spożywać kwasy omega-3 i omega-6 w stosunku około 1:1; w
dzisiejszej diecie spożywamy natomiast od 20 do nawet 50 razy
prozapalnego omega-6. Chronicznie utrzymujący się w organizmie stan
zapalny spowodowany np. prozapalnym omega-6 jest wystarczającym powodem
do powstania raka. Jeden z lekarzy brytyjskich badający przyczyny
czerniaka mocno nagłaśnia powiązanie pomiędzy omega-6 i promieniami
słonecznymi a tym nowotworem. Chodzi o to, że duża ilość tego kwasu w
naszym organizmie wystawiona na działanie promieni słonecznych jełczeje,
co w wielu przypadkach może doprowadzić do raka skóry. Oczywiście
wszystkowiedzący „fachowcy” niszczą tego badacza, jak mogą, bo jasne
jest, że zmniejsza im zyski z nieskutecznych terapii stosowanych przy
czerniaku.
2. Istnieje sporo badań, które wykazały, że
wysoko glikemiczna dieta
znacząco podnosi ryzyko raka. Ta dieta zwiększa w organizmie poziom
cukru, który jest głównym pokarmem komórek nowotworowych. Jednocześnie
zwiększa to poziom insuliny, która dostarcza paliwo, czyli cukier, do
komórek rakowych. Należy wiedzieć, że komórki rakowe mają od 6–10 razy
więcej receptorów insuliny aniżeli zdrowe komórki. W 1931 roku Otto
Warburg otrzymał Nagrodę Nobla, gdyż odkrył, że komórki rakowe mają
całkowicie inny metabolizm energii aniżeli zdrowe. Każda komórka wymaga
glukozy, ale komórki rakowe potrzebują 4–5 razy więcej niż zdrowe. Na
dodatek komórki rakowe nie metabolizują tłuszczów, dlatego dieta
wysokotłuszczowa, oczywiście chodzi o zdrowe tłuszcze, jest dietą wysoce
antyrakową.
3. Mikroelementów potrzebujemy do naszego – ogólnie rzecz biorąc –
metabolizmu, w tym do wytwarzania energii i bieżących napraw w
organizmie. Podczas ciężkich chorób prawie zawsze występuje niedobór
tych związków. Pamiętać też trzeba o słonecznej witaminie – zwłaszcza w
lecie należy
korzystać z opalania, oczywiście bez używania kremów
przeciwsłonecznych, z których 4 na 10 przebadanych zawiera rakotwórczą
substancję BPA.
4. Wydaje się, że skoro chemiczna substancja została dopuszczona do
obrotu, musi być bezpieczna, jednak nic dalszego od prawdy. Badania
wykonane przez EWG nie pozostawiają wątpliwości, że w naszym otoczeniu,
czyli w chemii domowej, kosmetykach, farbach, meblach, żywności itd.,
mamy dosłownie tysiące substancji rakotwórczych. Dla swego dobra bez
problemu możesz zmienić chemię domową i kosmetyki na środki w 100%
naturalne i to już będzie wielki krok do przodu.
5. Nasz groźny, bo niewidoczny wróg niekorzystnie wpływa na napięcia
potencjałów elektrycznych wewnątrz- i zewnątrzkomórkowych, przez co po
cichu przyczynia się do zaburzonej pracy komórek. Wyłącz wszelkie Wi-Fi,
odłóż telefon z kieszeni daleko na półkę, nie trzymaj laptopa na
kolanach i chodź boso po ziemi, by tym prostym sposobem gleba wchłonęła z
ciebie nadmiar chorobotwórczych dodatnich ładunków elektrycznych. Ustaw
też inaczej swoje meble, jeżeli łóżko lub biurko znajdują się na
skrzyżowaniu żył wodnych.
Wystarczy, że zastosujesz się do tych zaleceń, a ryzyko raka spada do kilku procent ☺
Ku lepszemu zdrowiu nas wszystkich.
Ryszard Grzebyk
P.S.
Zachęcam do dzielenia się powyższym artykułem i zapraszania znajomych.