Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ból głowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ból głowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 grudnia 2018

Migrena - terapie witaminami

czynników wywołujących migrenę może być kilka (wstrząs mózgu, zapalenie opon mózgowych, udar, guz mózgu, cysta, uraz nerwów odcinka szyjnego kręgosłupa, wirus EBV, ukryty wirus półpaśćca). Są też migreny zatokowe i podstawą będzie wzmocnienie ukł. odpornościowego.
- wit. B6 - 100 mg (chlorowodorek pirodyksyny) lub 30 mg (P5P)
- benfotiamina -  50-100 mg
- ryboflawina (B2) - 2 x 200 mg  zmniejsza ilość ataków migreny o 50%
- wit. C - 3 x 500 mg
- wit. E - 2x 400 IU
- biotyna - 2,5 mg rano
- kwas foliowy - 400 mcg rano
- wit. B12 - 2 x 500 mcg
- potas - 2 x 300 mg (cytrynian potasu)
- magnez - 2 x 300 mg (cytrynian magnezu)
- cynk - 15 mg rano
- koenzym Q10 - 150 mg
- kwas ALA - 2 x 100 mg ( nie powinny przyjmować osoby z niskim poziomem cukru i z problemami z tarczycą)
- niacyna - 3 x 100 mg lub więcej
wit. B2 zmniejsza ilość ataków migreny o 50%

piątek, 11 maja 2018

Bez czarny (dziki bez) - kwiaty

W maju niewątpliwą ozdobą wiejskich chat jest kwitnący krzew dzikiego bzu czarnego. Warto wybrać się na wieś lub do lasu, aby pozyskać ten cenny surowiec zielarski. Wszystkie składniki tego krzewu mają duże znaczenie w leczeniu i dlatego często nazywany był "apteką biednych ludzi".
Dziki bez czarny jest bardzo pospolitym krzewem rosnącym na brzegach lasów, zrębach leśnych, w zaroślach, na nieużytkach i przy domostwach.


Zbiór
W suche i pogodne dni ścinamy całe baldachy w początkowej fazie kwitnięcia - czyli część kwiatów musi być niedorozwinięta.  Kwiatostany delikatnie układamy w koszyku. Suszymy całe baldachy rozłożone cienką warstwą albo rozwieszone w przewiewnych, suchych miejscach. Po wysuszeniu strząsamy same kwiaty, a szypułki wyrzucamy. Przechowujemy w szczelnie zamkniętych, ciemnych pojemnikach.

Zastosowanie
Kwiaty bzu czarnego działają napotnie, przeciwgorączkowo, wykrztuśnie i łagodnie moczopędnie. Zalecane na grypę i przeziębienie przebiegające z gorączką, suchy kaszel, a także wspomagająco w chorobach reumatycznych i stanach zapalnych dróg moczowych. Skutecznie zwalczają migreny, bóle głowy oraz bezsenność.
Zewnętrznie naparu z kwiatów używamy do przemywania zmienionej chorobowo skóry i do płukania jamy ustnej i gardła, a także w formie toniku dla ziemistej, starzejącej się skóry.



PRZEPISY

Syrop z kwiatów bzu czarnego
30 baldachów bzu czarnego
2 cytryny
4 szklanki wody
75 dag cukru

Obcinamy grubsze części baldachów i układamy w słoju na przemian z pokrojonymi w plastry (bez pestek), wyszorowanymi wcześniej cytrynami. W garnku gotujemy syrop z wody i cukru, po wystygnięciu zalewamy nim bez. Naczynie przykryte gazą odstawiamy na 3 dni, codziennie mieszając drewnianą łyżką, aby uniknąć fermentacji. Po tym czasie syrop przecedzamy i przelewamy do wyparzonych słoików lub butelek, pasteryzujemy przez 5-10 min. 
Syrop ten ma termin ważności do następnych zbiorów. W razie przeziębienia pijemy łyżkę syropu 3 razy dziennie. Możemy go także dodawać do herbaty - działa rozgrzewająco jak sok malinowy.

Jeśli syrop przetrzymamy trochę dłużej na kwiatach (10 dni), to otrzymamy świetny, lekko musujący płyn - chłodzący i orzeźwiający.
Syrop z kwiatów bzu czarnego wg dra Różańskiego

zebrać 2 wiaderka 8 l kwiatów bzu, przemielić przez maszynkę do mięsa, zalać 10-12 l wody i zasypać 4-5 paczkami kwasku cytrynowego, zagotować i odstawić na noc. Następnie przecedzić. Podgrzać, dodać 5-6 kg cukru, wymieszać. Wlewać do butelek lub słoików umytych i wypłukanych w gorącej wodzie, zakręcać na gorąco pokrywkami z uszczelką. Odczekać aż pokrywki zaciągnie. przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu. Syropek doskonały do picia i jako dodatek do herbaty, rozcieńczania wodą zdrojową. Środek wzmacniający, bogaty we flawonoidy, witaminy, potas i fitosterole, znakomity na kaszel, osłabienie i jako środek regulujący przemianę materii.
Odnoście niepotrzebnego dla niektórych  mielenia kwiatów dr wyjaśnia:" mielenie rozrywa ściany komórkowe i uwalnia flawonoidy, olejki, nitrylozydy, garbniki, fenolokwasy i in. substancje. Gdy nie rozdrobnimy surowca to śmiało powiem: 30-40% czynnych składników po odcedzeniu wywalamy do kanalizacji czy na kompost." 
Nalewka z kwiatów bzu czarnego
 25 baldachów bzu czarnego
cytryna
2 szkl wody
50 dag cukru
500 ml spirytusu
sok z 2 limonek
ew. łyżeczka suchego korzenia arcydzięgla

Postępujemy tak samo jak w przypadku syropu, tylko kwiaty pozostawiamy na 10 dni, nie zapominając o codziennym mieszaniu nalewu. Po tym czasie przelewamy do drugiego słoja, filtrując przez podwójnie złożoną gazę. Zalewamy spirytusem oraz sokiem z limonek i dodajemy korzeń arcydzięgla. Odstawiamy na 6 tyg, aby nalewka dobrze się sklarowała, i dopiero po tym czasie przelewamy do butelek. 
Jeśli nie zażywamy antybiotyków, to można z powodzenie pić taką nalewkę w przypadku przeziębień i grypy po pół kieliszka 2 razy dziennie.

Nalewka z kwiatów (Roberta Wagnera)
 kwiaty czarnego bzu
plastry cytryny (ze skórką)
cukier
spirytus lub wódka

Kwiaty bzu i plastry cytryny ułożyć warstwowo w słoju, każdą warstwę przesypać cukrem. 
Można też same kwiaty zasypane cukrem polać sokiem z cytryny. Kwiaty wtedy puszczą sok. Nalew trzymamy na słońcu, wstrząsamy codziennie, aby nie zaszły procesy fermentacji oraz by kwiaty nie skisły. Gdy powstanie syrop zlewa się go, a kwiaty zalewa alkoholem i pozostawia na 2 miesiące, następnie alkohol się przecedza, kwiaty wyrzuca, a powstały alkohol łączy się z syropem i pozostawia na kolejne 2 miesiące. Dobre nalewy im dłużej stoją tym są lepsze. 
Powstała nalewka ma piękny żółty kolor i bardzo oryginalny, delikatnie kwaskowaty smak.


Kwiaty dzikiego bzu w cieście
10 baldachów bzu czarnego  
ok. pół szkl mąki
3 szkl wody gazowanej lub jasnego piwa
jajko
sól
tłuszcz do smażenia
cukier puder

  Robimy ciasto jak na naleśniki. Na patelni rozgrzewamy sporą ilość tłuszczu.Całe baldachy moczymy w cieście i smażymy na gorącym tłuszczu, po usmażeniu przekładamy na papierowy ręcznik i odsączamy z nadmiaru tłuszczu. Posypujemy cukrem pudrem i jemy jeszcze ciepłe. Placki ponoć dobrze smakują polane syropem z mniszka :)

 Napar z kwiatów czarnego bzu
łyżka suszonych kwiatów bzu
szklanka wody
Suszone kwiaty zalewamy szklanką wrzątku i odstawiamy na 15 min do naciągnięcia. Pijemy ciepły napar małymi łykami - pierwszego dnia 3 szkl w równych odstępach czasu, a w następnych dniach - po2 szklanki.
Taki napar jest doskonałym środkiem na gorączkę, chrypę i uporczywy suchy kaszel. Możemy nim również płukać gardło lub przemywać twarz.  


Szampan z kwiatów dzikiego bzu
6 litrów wody

700 gr cukru

4 obrane cytryny, w plastrach

15 baldachów (kwiatów) dzikiego bzu

2 łyżki octu winnego (opcjonalnie)


1. zagotuj litr wody i rozpuść w niej cukier.
2. umieść wszystkie składniki w naczyniu do fermentacji (ja używam dużego słoja).
3. nakryj naczynie i odstaw na tydzień. Po kilku dniach w naczyniu pojawi się piana. To bardzo dobrze. Jest to oznaka fermentacji. Proces ten zachodzi dzięki bakteriom i drożdżom naturalnie występującym na kwiatach bzu.
4. po tygodniu przelej przecedzony płyn do butelek.
uwaga: butelki do przechowywania szampana muszą być odporne na ciśnienie. Najlepsze są takie z ceramicznym korkiem, szklane lub plastikowe.

Szampan z kwiatów bzu - sposób II
1,5 l niegazowanej, niskozmineralizowanej wody mineralnej
5-7 kwiatów czarnego bzu
3 plastry cytryny
3 łyżki cukru

Z butelki wody odlewamy szklankę wody. Wrzucamy do niej pozbawione szypułek kwiaty oraz plasterki cytryny. Cukier rozpuszczamy w małej ilości wody, chłodzimy. Dolewamy do butelki, mieszamy, zakręcamy, odstawiamy. Kilka razy dziennie wstrząsamy. Po 24 h przelewamy zawartość do innej butelki odcedzając kwiaty. Wstrząsamy codziennie. Jeśli butelka mocno napęcznieje, odkręcamy delikatnie korek i wypuszczamy gaz. Po 4-5 dniach napój powinien być gotowy, jest lekko gazowany, smakiem na pewno zaskoczy gości. Przed rozlaniem wstrząsnąć butelką.

Ocet z kwiatów bzu

kilkanaście kwiatów czarnego bzu
4 łyżki cukru
woda

Do umytego i wyparzonego słoika ok 3l dodałam kwiaty, które zasypałam cukrem zalałam ciepłą wodą tak do 3/4wysokości słoika.  Słoik zakryłam listkiem ręcznika papierowego zabezpieczając go gumką recepturką.  Słoik odstawiłam w ciepłe miejsce i mieszałam codziennie, już pod dwóch dniach ocet ładnie buzuje.Ocet należy odstawić na 3-4 tygodnie.  Po tym czasie ocet należy odcedzić i przelać do butelek, dostawiając w chłodne miejsce.Taki ocet jest gotowy do stosowania.
Działanie kosmetyczne: - rozcieńczony z wodą ocet służy do przemywania twarzy w celu zmniejszenia objawów trądziku różowatego i przebarwień skóry. Ocet z kwiatów bzu czarnego można stosować na cerę suchą, mało elastyczną, który ujędrnia i daje nawilżenie.
Źródło: M. Gorzkowska "Zioła - jak zbierać, przetwarzać i stosować"

czwartek, 30 listopada 2017

Znaczenie jodu dla zachowania dobrego stanu zdrowia

Płyn Lugola można zażywać doustnie (dawniej często, obecnie sporadycznie) przy niedoborze jodu, w nieżycie oskrzeli, przy suchym kaszlu, przy miażdżycy i w chorobie wieńcowej. Jod przyśpiesza przemianę materii, nasilając przemiany kataboliczne (rozkładu) w ustroju (za pośrednictwem hormonów tarczycy – trijodotyroniny u tyroksyny).

Doustnie można zażywać 2-3 razy dziennie 5-10 kropli płynu Lugola (w mleku z miodem).
W razie skażenia promieniotwórczego zaleca się przyjęcie preparatu jodu.

Rośnie liczba danych, które wskazują, że Amerykanie cieszyliby się znacznie lepszym zdrowiem i znacznie niższą częstością występowania raka i torbieli w tkance włóknistej piersi, gdyby spożywali więcej jodu. Spadek ilości spożywanego jodu połączony ze wzrostem konsumpcji konkurencyjnych chlorowców, fluoru i bromu zrodził epidemiczny niedobór jodu w Ameryce.
Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych spożywają średnio 240 mikrogramów (μg) jodu dziennie, podczas gdy Japończycy ponad 12 miligramów (mg) (12 000 μg), czyli pięćdziesiąt razy więcej. Japończycy spożywają wodorosty morskie, takie jak brązowe algi (klep), czerwone algi (arkusze nori z sushi) i zielone algi (chlorellę). Mieszkańcy min Honsiu, Kiusiu i Sikoku spożywają nawet 45 mg jodu (znajdujący się jod w 14,5 grama wodorostów), na Hokkaido nawet 200 mg jodu.

Wg raportów w USA na raka piersi zapada dziś co siódma Amerykanka a jeszcze trzydzieści lat temu, kiedy spożycie jodu było dwa razy wyższe (480 μg), na raka piersi zapadała co dwudziesta kobieta.
Badania przeprowadzone na zwierzętach pokazują, że jod zapobiega rakowi piersi. Inne badania podają też, że najbardziej narażone na rakowacenie komórki przewodowe w piersi są wyposażone w jodową pompę (symporter jodku sodu, taki sam, jak posiada gruczoł tarczycy) do wchłaniania tego pierwiastka.
W roku 1966 rosyjscy naukowcy wykazali po raz pierwszy, że jod łagodzi objawy torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Wiszniakowa i Murawiewa potraktowały 167 kobiet cierpiących na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego 50 gramami KI (jodku potasu) w okresie menstruacyjnym i u 71 % wystąpił korzystny efekt leczniczy. Szersze badania przeprowadzane były tez przez Ghenta i jego współpracowników na kobietach w Kanadzie, w Seattle i wykazały, że jod ma statystycznie istotny, korzystny efekt na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Wyniki zostały zamieszczone w 1993 roku w magazynie Canadian Journal of Surgery. Zaobserwowano, że jod zmniejsza wrażliwość, guzowatość, zwłóknienie i obrzmienie piersi oraz liczbe torbieli olbrzymich.

Wyniki badań zostały przekazane do Urzędu ds. Żywności i Leków (Ford and Drug Administration FDA) w 1995 roku, aby ten pozwolił na dalsze badania (tzw. losowa kontrolowana próba kliniczna z jodem jako środkiem przeciwko torbielom w tkance włóknistej gruczołu piersiowego). FDA odmówił wydania zgody na badania, oświadczając kierownikowi badań dr’owi Donaldowi Lowowi, że „jod jest substancją naturalna a nie lekiem”.

W dzisiejszej medycynie jod jest traktowany głównie jako środek odkażający, używany np. podczas zabiegów chirurgicznych do dezynfekcji skóry. Generalnie panuje opinia, że jodu potrzebuje głównie tarczyca do wytwarzania tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3), a tarczyca potrzebuje tylko śladowe ilości jodu, 70 μg dziennie do wytworzenia wymaganych ilości T4 i T3. Stąd w opiniach lekarzy wystarczą mikrogramowe ilości jodu w dziennym spożyciu, jednocześnie ignorują lub nie biorą pod uwagę badań, które dowodzą, że jod w większych ilościach daje pozatarczycowe korzyści, szczególnie dla kobiecych piersi.

Jod potrafi również usuwać z organizmu toksyczne chemikalia, jak fluorki, bromki, ołów, aluminium, rtęć i biologiczne toksyny, powstrzymuje wytwarzanie przeciwciał przeciw własnym antygenom, wzmacnia adaptacyjny układ immunologiczny i chroni przed nienormalnym rozrostem bakterii w żołądku.
Poza tarczycą i sutkami również inne tkanki są wyposażone w pompę jodową (symporter sodu/jodu). Śluzówka żołądka, ślinianki i gruczoły sutkowe potrafią koncentrować jod niemal do takiego samego stężenia, jak tarczyca (40-krotnie większego od stężenia we krwi). Inne tkanki wyposażone w taka pompę to jajniki, grasica, skóra, splot naczyniówkowy w mózgu (produkujący płyn mózgowo-rdzeniowy) oraz stawy, arterie i kości.
Dzisiejszy establishment medyczny odnosi się do jodu nieufnie – jest to w końcu najnaturalniej występujący, niemożliwy do opatentowania niefarmaceutyczny środek (!). [moja uwaga: czyt. niedochodowy i za bardzo skuteczny]
Zalecana dzienna dawka jodu przez organizacje zdrowia na 100-150 μg/dziennie jest wyraźnie niezgodny z danymi wskazującymi na jego wyższe zapotrzebowanie. Te dane to wyniki badan na zwierzętach, badań In vitro na szczepach ludzkich komórek rakowych, klinicznych prób jodu w przypadku torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Oraz dane epidemiologiczne. Spożywanie jodu w ilości 150 μg/dziennie zapobiega wolu i innym znanym dolegliwościom wynikającym z niedoboru jodu, ale nie zapobiega rakowi piersi. Zapobieganie rakowi piersi wymaga znacznie wyższych dawek jodu.
Po odkryciu w roku 1811 jod był wykorzystywany do leczenia wielu chorób aż do połowy lat 1900, kiedy to endokrynolodzy specjalizujący się w tarczycy ostrzegli, że jego „nadmiar” wpływa niekorzystnie na jej funkcjonowanie. Jod jest skuteczny w leczeniu różnych schorzeń skóry, chronicznej choroby płuc, grzybic, trzeciorzędowej kiły, a nawet stwardnienia tętnic, w ilościach mierzonych w gramach.
Jod najczęściej możemy spotkać w formie nieorganicznej (nieradioaktywnej) jako jodek I- oraz jod molekularny I2 . najpopularniejsze źródło to jodek potasu KI, występuje min w popularnym płynie Lugola (w jednej kropli jest 6,3 mg molekularnego jodu/jodku, w Jodynie).
Lekarze przez wiele lat stosowali jodek potasu w początkowych dawkach od 1,5 do 3 gramów aż do ponad 10 gramów dziennie w leczeniu astmy oskrzelowej oraz w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc i to z dobrymi rezultatami i zadziwiająco małą liczbą efektów ubocznych.
Dr Guy Abraham, były profesor położnictwa i ginekologii na Uniwersytecie Kalifornijskim, po przeczytaniu w 1997 r. pracy Ghenta na temat stosowania jodu w leczeniu torbieli, powołał do życia „ Jodowe Przedsiębiorstwo”. Mając swoją własna firmę Optimom Corporation produkująca Iodoral (roztwór Lugola w postaci tabletek), zatrudnił dwóch praktykujących lekarzy domowych do przeprowadzenia klinicznych badań Iodoralu.
Jego badania wskazują, że po podaniu wystarczającej ilości organizm zatrzyma znacznie więcej jodu, niż pierwotnie sądzono – 1500 mg, przy czym jedynie 3% tej ilości zatrzyma tarczyca.
Ponad 4000 pacjentów objętych tym badaniem spożywa dziennie od 12,5 do 50 mg jodu, a diabetycy do 100mg dziennie. Badacze zauważyli, że jod rzeczywiście usuwa torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego, że pacjenci cierpiący na cukrzycę potrzebują mniej insuliny, że pacjenci z niedoczynnością tarczycy wymagają mniej intensywnego leczenia, że zanikają objawy włókniakomięśniaka i że znikaja migrenowe bóle głowy u cierpiących na nie osób. Funkcje tarczycy pozostały bez zmian u 99% badanych. Niepożądane skutki jodu – alergie, opuchnięcie ślinianek i tarczycy oraz jodzica (zatrucie jodem) – wystąpiły zaledwie u niespełna 1 procent badanych. Jod usuwa z organizmu toksyczne chlorowce: fluor i brom. Jodzica, nieprzyjemny metaliczny posmak, cieknący nos i podobne do trądziku zmiany na skórze, jest powodowana przez brom, który jod ekstrahuje z tkanek. Symptomy znikaja przy zmniejszonej dawce jodu.
Ludzie którzy przyjmują jod w takich ilościach, donoszą, że maja znacznie lepsze samopoczucie, że są pełni energii i mają jaśniejszy umysł. Czują, że jest im ciepło w zimnym otoczeniu, że potrzebują mniej snu, że poprawia im się cera i że maja bardziej regularne ruchy jelit.
A zatem póki co powinniśmy naśladować Japończyków, zwiększając ilość spożywanego jodu, np. poprzez zjadanie morskich wodorostów, bądź przez zażywanie od dwóch do kilku kropli płynu Lugola.
Płyn Lugola kosztuje niewiele ponad 5 zł,  eksperymentuję na sobie, warto zwrócić w aptece uwagę, by zakupić wodny roztwór jodu, a więc płyn Lugola robiony na wodzie a nie na glicerolu. Generalnie na ulotkach pisze, że do użytku zewnętrznego, na wodnym roztworze pisze także że doustnie kilka kropli wg ustaleń lekarza. Co ciekawe płyn Lugola jest stosowany także w terapii Gersona.

Źródło:  NEXUS nr 2(58) marzec kwiecień 2008

 

Thyrozin na tarczycę

 

wtorek, 20 czerwca 2017

Dong quai (Dzięgiel chiński) - "kobiece" zioło

  Dong Quai to naturalny chiński preparat wytwarzany z korzeni niezwykle aromatycznej rośliny. Lekarstwo to znane jest już od tysięcy lat – głównie na Dalekim Wschodzie. Trudno więc nie wierzyć w jego niesamowitą moc! W Polsce preparat ten znany jest również pod nazwą dzięgiel chiński, a ponieważ stosowany jest w leczeniu najróżniejszych kobiecych dolegliwości, bywa nazywany także żeńskim żeń-szeniem.

Pomaga w typowo kobiecych dolegliwościach:
  • mięśniaki (polipy) w macicy,
  • PMS,
  • bolesne miesiączkowanie,
  • ból miednicy,
  • suchość pochwy,
  • huśtawki nastroju,
  • ułatwia powrót do zdrowia po porodzie
  • pomaga w regulacji cyklu miesiączkowego,

Dong Quai jest również znany jako zioło przeciwzapalne, które jest przeciwbólowe (łagodzenie bólu) i antyspazmatyczne. Jest tradycyjnie stosowany do problemów zdrowotnych związanych z płodnością, spowodowanych przez stagnację krwi.
Dzięgiel odżywia płyny ustrojowe, zmniejsza zmęczenie i obniża ciśnienie krwi. Jest bogatym źródłem witaminy B12. Może pomóc w stymulacji i wytwarzaniu czerwonych krwinek. Dzięki temu pośrednio zwiększa ilość energii i zmniejsza zmęczenie poprzez zwiększenie liczby krwinek, które transportują tlen
Dong Quai może również łagodzić bóle ciała, w tym bóle głowy, migrenę, bóle stawów, a nawet niewyraźne lub zaburzone widzenie i szum w uszach.


Dong Quai (Angelica sinensis) jest ziołem, któremu przypisuje się skuteczne łagodzenie takich objawów okresu menopauzy, jak uderzenia gorąca, suchość pochwy czy depresja. Nasila działanie oraz poprawia wykorzystanie w organizmie hormonów płciowych. W okresie menopauzy pomaga w przeniesieniu produkcji estrogenów z jajników do nadnerczy.
Należy pamiętać, że Dong Quai najlepiej działa w połączeniu z wit. E, B6 i cynkiem.

Dong Quai jest dostępny w  różnych formach (np. kapsułkach, tabletkach, nalewkach) do kupienia przez Internet, w sklepach z żywnością naturalną, zielarniach.


Możliwe działania niepożądane:
Dzięgiel chiński może mieć łagodne działanie przeczyszczające.
Krwawienie miesiączkowe może wzrosnąć podczas stosowania dzięgla chińskiego.
Przerwij stosowanie dzięgla chińskiego, gdy wystąpi wysypka.
Ostrzeżenia:
Nie należy stosować dzięgla chińskiego, jeśli jest się w okresie ciąży lub okresie karmienia piersią.
Należy ograniczyć przebywanie na słońcu podczas kuracji dzięglem chińskim, zwłaszcza jeśli jest się jasnej karnacji. Dzięgiel zawiera substancję zwane psoralen, która może reagować z promieniami słonecznymi, powodując wysypkę lub poważne oparzenia słoneczne.
Dawkowanie:
W tradycyjnej medycynie chińskiej określa się następujące dawki tego preparatu:
Endometrioza- 200 mg standardowego wyciągu lub 1/2 łyżeczki. Płynny ekstrakt 3 razy dziennie.
Menopauza- 400-800 mg dziennie standardowego ekstraktu w 2-3 dawkach dzielonych lub od 1/4 do 1/2 łyżeczki. Płynny ekstrakt 3 razy dziennie.
Okres okołomenopauzalny- 400-800 mg standardowego ekstraktu dziennie w 2-3 dawkach dzielonych lub od 1/4 do 1/2 łyżeczki. Płynny ekstrakt 3 razy dziennie.
PMS- 200 mg 3 razy dziennie lub 20 kropli płynnego ekstraktu codziennie.

Inne źródło:
Menopauza: 3 do 5 mg dziennie. Dong quai jest najczęściej przepisywanym lekiem ziołowym w medycynie orientalnej, ponieważ pomaga utrzymać w równowadze poziom hormonów. Zazwyczaj jest osiągalny w składzie preparatów zawierających też inne ekstrakty ziołowe.


czwartek, 15 września 2016

Oliwa magnezowa jako świetne źródło magnezu i perspirant

Oliwa magnezowa to bardzo skuteczny sposób na uzupełnienie magnezu jak i jako nieszkodliwy antyperspirant (o ich szkodliwości niedługo będzie artykuł).  Wiadomo, że każdy z nas się poci mniej lub bardziej, i jest to naturalna i normalna rzecz! To czy czuć od nas bardziej czy mniej zależy głównie od metabolizmu i odporności. Ale o tym też będzie niebawem.

Najbardziej naturalną substancją antyseptyczną do stosowania pod pachami, nieszkodzącą naszemu zdrowiu, a nawet go poprawiającym, jest chlorek magnezu. Jego podwyższone stężenie trzyma w szachu florę bakteryjną i grzybiczą, która odpowiada za wydzielanie zapachu i toksyn. Dodatkowo, gdy chlorek magnezu znajdzie się na skórze okolic pachwowych, dzięki zwiększonej wilgotności tych okolic ulega stopniowemu wchłanianiu, zmniejszając niemal powszechny dziś deficyt magnezu w naszych organizmach.

Ponadto istotną korzyścią, czasem decydującym motywem stosowania oliwy magnezowej na okolice pachwowe, jest jej działanie usuwające nieprzyjemne zapachy. A zatem oliwa magnezowa w postaci aerozolu lub płynu to naturalny perspirant. Nie antyperspirant, bo nie utrudnia oddychania przez skórę, tylko perspirant, bo to oddychanie usprawnia, usuwając szkodliwe substancje i wydzielane przez skórę nieprzyjemne zapachy.
Wystarczy 2-3 psiknięcia pod każdą pachę i delikatne wmasowanie preparatu w skórę. Chlorek magnezu mając silne działanie antybakteryjne utrzyma świeżość przez cały dzień (testowane teraz, gdy mamy te ciepłe dni) nie dopuszczając do rozwoju bakterii odpowiedzialnych za przykre zapachy. Nie zatyka przy tym gruczołów potowych przez które nasz organizm oczyszcza się z toksyn. Pocić się jest czymś zgodnym z naturą.

Jak samemu sporządzić oliwę magnezową?

Przede wszystkim musimy mieć chlorek magnezu sześciowodny, który bez problemu kupimy w internecie. Chodzi o chlorek o czystości CzDA (czysty do analizy). Dodatkowo potrzebujemy też buteleczki z atomizerem (rozpylaczem) o pojemności 50 lub 100 ml oraz wodę (najlepiej destylowaną).
Żeby roztwór mógł się nazywać oliwą, potrzeba zachować proporcję, tak aby zawartość chlorku magnezu wynosiła min. 35%. W sprzedaży z reguły znajduje się właśnie taka oliwa.

Do 100 ml destylowanej wody wsypujemy 100 g chlorku magnezu. Mieszamy plastikową słomką lub drewnianym patyczkiem, aż chlorek się rozpuści i przelewamy do buteleczki z rozpylaczem. Koniec.
Ogromnej filozofii w tym nie ma. Prosty schemat z którym pewnie każdy sobie poradzi.

Moja oliwa magnezowa :)



Dr Jan Pokrywka o magnezie i oliwie magnezowej


Dodatkowe zastosowanie oliwy magnezowej

– skutecznie uzupełnia niedobory magnezu
– idealna do masażu
– usuwa opuchlizny
– usuwa stany zapalne np. mięśni, stawów, kręgosłupa
– rwa kulszowa
– usuwa objawy „niespokojnych nóg”
– haluksy (palec koślawy)
– bóle głowy
– bóle zatok
– eliminuje skurcze (wcierać w miejsce skurczu)
– usuwa nieprzyjemny zapach potu
– działa jako antyperspirant
– pomaga w artretyzmie
– leczy nowotwory np. guzy piersi
– usuwa tłuszczaki i włókniaki
– leczy łuszczyce (nie stosować na rany)
– zwiększa elastyczność stawów
– działa synergicznie w kuracjach z jodem.

Źródło: Na zdrowie!... dr J. Pokrywka, F. Żurakowski



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...