Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnez. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 sierpnia 2017

Spisek w sprawie boraksu

Ważny artykuł z „Nexusa”, „Spisek w sprawie boraksu”.

 Spisek w sprawie boraksu


Boraks jest występującym w przyrodzie minerałem i źródłem ważnego pierwiastka, boru, oraz tanim i skutecznym środkiem antyseptycznym, przeciwgrzybiczym i owadobójczym, którego stosowanie zostało pod naciskiem Wielkiej Farmy zakazane niemal na całym świecie.
JAK UNIEMOŻLIWIONO LECZENIE ZAPALENIA STAWÓW
Trudno sobie wyobrazić, że boraks, skromny środek czyszczący i owadobójczy, zawiera w sobie potencjał mogący obalić nasz system gospodarczy. Proszę się jednak nie lękać – to zagrożenie zostało rozpoznane i podjęto już stosowne kroki w celu jego zneutralizowania. Zacznijmy jednak od początku.
Kopalny boraks jest surowcem, z którego wytarza się także inne związki boru. Główne złoża znajdują się w Turcji i Kalifornii. Ich nazwa chemiczna to uwodniony sodowy (lub disodowy) tetraboran (lub po prostu boran sodu), co oznacza, że zawiera cztery atomy boru w połączeniu z dwoma atomami sodu i 10 cząsteczkami (lub czasami mniej) krystalicznej wody. Boraks jest solą sodową słabego kwasu borowego. W roztworze boraks jest silnie zasadowy. Po spożyciu reaguje z kwasem solnym w żołądku, tworząc kwas borowy i chlorek sodu. Boraks zawiera 11,3 procent boru, podczas gdy kwas borowym zawiera go o 50 procent więcej. Po spożyciu związki boru są szybko i prawie całkowicie wydalane z moczem. Dawniej kwas borowy był powszechnie stosowany jako konserwant żywności, ale obecnie jest to zakazane w większości krajów.
Bor jest obecny we wszystkich roślinach i w nie przetworzonej żywności. Dobre diety dostarczają 2-5 mg boru dziennie. W rzeczywistości średnie spożycie w krajach rozwiniętych wynosi 1-2 mg boru na dobę, zaś hospitalizowani pacjenci mogą otrzymać tylko 0,25 mg. Nawozy mineralne hamują absorpcję boru z gleby. Spożycie boru jest dodatkowo zmniejszone wskutek wylewania wody po gotowaniu warzyw oraz przez kwas fitynowy zawarty w pieczywie i płatkach śniadaniowych. Wszystko to często przyczynia się do powstawania problemów zdrowotnych wynikających z niedoboru boru.

Zdrowotne skutki boru

Boraks i kwas borowy mają w zasadzie taki sam wpływ na zdrowie – są dobrymi środkami antyseptycznymi, przeciwgrzybiczymi i przeciwwirusowymi, jednocześnie charakteryzują się łagodnymi własnościami antybakteryjnymi. Bor jest niezbędny dla zachowania integralności i funkcji ścian komórkowych oraz do przekazywania sygnałów przez błony komórkowe. Bor jest rozprowadzany w całym ciele, zaś najwyższe jego stężenie znajduje się w gruczołach przytarczyc, kościach i szkliwie zębów. Jest on niezbędny do dobrego funkcjonowania kości i stawów, regulacji wchłaniania oraz metabolizmu wapnia, magnezu i fosforu poprzez wpływ na przytarczyce. Bor jest dla przytarczyc tym, czym jod dla tarczycy. Niedobór boru powoduje nadczynność przytarczyc wydzielających zbyt wiele hormonu polipeptydowego, który podnosi poziom wapnia we krwi poprzez uwalnianie go z kości i zębów. Prowadzi to do zapalenia stawów, osteoporozy i próchnicy. Wraz z wiekiem wysoki poziom wapnia we krwi prowadzi do zwapnienia tkanek miękkich, powodując skurcze mięśni i sztywność, zwapnienie gruczołów dokrewnych, szczególnie szyszynki i jajników, miażdżycę, kamicę nerkową i zwapnienie nerek prowadzące ostatecznie do ich niewydolności.
Niedobór boru, w połączeniu z niedoborem magnezu, jest szczególnie szkodliwy dla kości i zębów. Bor wpływa na metabolizm hormonów steroidowych, a zwłaszcza hormonów płciowych. Zwiększa niski poziom testosteronu u mężczyzn i poziom estrogenów u kobiet w okresie menopauzy. Pełni też pewną rolę w konwersji witaminy D do postaci czynnej, zwiększając absorpcję wapnia i odkładanie się go w tkance kostnej i zębach, ale nie powodując zwapnienia tkanek miękkich. Pozostałe korzyści to poprawa problemów z sercem, wzrokiem, łuszczycą, równowagą, pamięcią oraz funkcji poznawczych. Związki boru mają właściwości przeciwnowotworowe i są „silnymi czynnikami antyosteoporozowymi, przeciwzapalnymi, hipolipidemicznymi, antykoagulacyjnymi i antynowotworowymi”

Leczenie artretyzmu przez dra Rexa Newnhama

W latach 1960. dr Rex Newnham, który pracował jako agrobiolog w Perth w stanie Australia Zachodnia, zachorował na artretyzm (zapalenie stawów). Konwencjonalne leki nie pomagały, miał też świadomość, że rośliny na tym obszarze były dość ubogie w sole mineralne. Wiedział, że bor wspomaga metabolizm wapnia w roślinach i zaczął przyjmować codziennie 30 mg boraksu. W rezultacie w ciągu trzech tygodni ból, obrzęk i sztywność całkowicie zniknęły.
Władze resortu zdrowia i przedstawiciele świata medycyny nie były zainteresowane jego odkryciem, natomiast osoby chorujące na zapalenia stawów, których stan się poprawił, były zachwycone. W końcu wytworzył tabletki zawierające 3 mg boru i poprzez tak zwany marketing szeptany sprzedał w ciągu miesiąca 10000 opakowań. Kiedy zwrócił się do firmy farmaceutycznej o wprowadzenie tych tabletek na rynek, firma zorientowała się, że ten lek zastąpi droższe i zmniejszy jej zyski. Tak się złożyło, że miała ona swoich
przedstawicieli w komitetach rządowych zajmujących się problemami zdrowia publicznego i przy ich pomocy Australia ogłosiła w roku 1981, że bor i jego związki są w każdym stężeniu trucizną. Newnhama skazano na zapłacenie grzywny w kwocie 1000 dolarów za sprzedawanie trucizny. W ten sposób skutecznie uniemożliwiono leczenie zapalenia stawów w Australii.
Później dr Newnham opublikował kilka naukowych prac na temat boraksu i artretyzmu. Jedna z nich omawiała podwójnie ślepą próbę wykonaną w połowie roku 1980 w Królewskim Szpitalu w Melbourne, która wykazała znaczną poprawę u 70 procent jej uczestników i tylko u 12 procent przyjmujących placebo. Ustalił również, że wyspy, na których tradycyjnie uprawiana jest trzcina cukrowa, mają bardzo niski poziom boru w glebie z powodu długotrwałego intensywnego używania nawozów chemicznych. Najniższy poziom ma Jamajka i częstość występowania na niej zapalenia stawów dochodzi do 70 procent. Co więcej, zauważył nawet, że większość tamtejszych psów kuleje. Następny pod względem niskiego poziomu boru jest Mauritius, gdzie częstość występowania zapalenia stawów stóp dochodzi do 50 procent. Dzienne spożycie boru w tych krajach nie przekracza 1 mg. USA, Anglia, Australia i Nowa Zelandia mają generalnie średnie stężenie boru w glebie i jego spożycie wynosi w nich 1-2 mg boru, zaś częstość występowania zapalenia stawów około 20 procent. We wszystkich uzdrowiskach specjalizujących się w leczeniu zapalenia stawów występuje bardzo wysoki poziom boru. Jego wysoki poziom występuje także w Izraelu, z szacunkowym dziennym spożyciem wynoszącym 5-8 mg, przy częstości występowania zapalenia stawów w zakresie od 0,5 do 1,0 procenta.
Badanie kości wykazało, że artretyczne stawy i przylegające do nich kości zawierają tylko połowę ilości boru, która. znajduje się w zdrowych stawach. Maź stawowa, która smaruje stawy, także wykazuje niedobór boru w artretycznych stawach. Po uzupełnieniu boru kości były o wiele twardsze niż normalnie. Złamane kości potraktowane dodatkowo borem zrastały się w czasie około połowy krótszym od normalnego i to, zarówno u ludzi, jak i zwierząt. Pewnego razu dr Newnham spostrzegł dziewczynkę w wieku dziewięciu
miesięcy cierpiącą na młodzieńcze zapalenie stawów. Boraks wyleczył ją w dwa tygodnie.
Dr Newnham pisze, że zazwyczaj ludziom udaje się pozbyć bólu, obrzęków i sztywności w okresie od dwóch do trzech miesięcy. Następnie mogą ograniczyć leczenie z trzech tabletek boru do jednej (każda o zawartości 3 mg) dziennie jako dawki podtrzymującej. Stwierdził też, że pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów często doświadczają reakcji Herxheimera (inaczej reakcja Łukasiewicza-Jarischa-Herxheimera lub Herx) i że zawsze jest to dobry znak prognostyczny. Jeśli udaje się im wytrwać, po kilku kolejnych tygodniach ból, obrzęk i sztywność ustępują. 
Reakcja Herxheimera jest wczesnym nasileniem objawów w postaci wzrostu bólu powodowanego przez toksyny uwolnione przez zabite drożdżaki (Candida) i mikoplazmy. Byłem zaskoczony tym, że ten efekt grzybobójczy występuje już przy tak niskiej dawce. Równie zaskakujące jest to, że reakcja Herxheimera wystąpiła także u około 30 procent osób ze zwyrodnieniową chorobą stawów, co sugeruje, że granica między zwyrodnieniową chorobą stawów a ich reumatoidalnym zapaleniem jest dość płynna. W opornych na leczenie przypadkach należy korzystać dodatkowo z innych środków przeciwbakteryjnych.

Osteoporoza i hormony płciowe

Niedobór boru powoduje utratę dużych ilości wapnia i magnezu wydalanych w moczu. Suplement boraksu zmniejsza ten ubytek o prawie 50 procent. Ponieważ utracony wapń pochodzi z resorpcji kości i zębów, niedobór boru jest najważniejszym czynnikiem powodującym osteoporozę i próchnicę zębów. Około 55 procent Amerykanów powyżej 50 roku życia ma osteoporozę, z czego około 80 procent stanowią kobiety. Osteoporoza jest odpowiedzialna za miliony złamań kości rocznie.
Po podawaniu szczurom z osteoporozą boraksu przez 30 dni ich kości powróciły do normy.6 Te korzystne efekty są spowodowane wyższą zawartością boru w kościach, który wzmacnia je i normalizuje hormony płciowe, co stymuluje wzrost nowej tkanki kostnej.
Niski poziom estrogenów po menopauzie jest głównym powodem rozwoju osteoporozy u wielu kobiet. U mężczyzn poziom testosteronu spada bardziej stopniowo, co powoduje wystąpienie osteoporozy w późniejszym czasie. Uzupełnienie boru przez kobiety po menopauzie podwaja w ich krwi poziom najbardziej aktywnej formy estrogenu – 17-beta estradiolu – do poziomu występującego u kobiet na estrogenowej terapii zastępczej, ponadto podwojony zostaje także poziom testosteronu. Bor nie podnosi estrogenu ponad zdrowy poziom, natomiast równoważy hormony płciowe w podobny sposób, jak robi to sproszkowany korzeń macy. U młodszych mężczyzn przyjmowanie 100 mg boraksu dziennie podniosło poziom wolnego testosteronu o jedną trzecią. Jest to szczególnie interesujące dla kulturystów.
W przeciwieństwie do medycznej preferencji chemicznej kastracji mężczyzn z rakiem prostaty badania boru dowodzą, że podwyższony poziom testosteronu jest korzystny, prowadzi do kurczenia się guza prostaty i specyficznego antygenu gruczołu krokowego (PSA) w surowicy (PSA jest wykorzystywany jako marker guzów i zapalenia gruczołu krokowego). Ponadto poprawia się pamięć i zdolność poznawcza osób w podeszłym wieku. Również przy wrażliwych na estrogen rakach piersi użyłbym boraksu do normalizacji metabolizmu wapnia-magnezu i funkcji błon komórkowych, zamiast zdawać się na przypuszczalnie błędną koncepcję medyczną.

Grzyby i fluorek

„Borax Cures” („Leczenie boraksem”) to forum Earth Clinic (Klinika Ziemi), na którym opisano wiele udanych terapii przeciwko drożdżakom (Candida). Osoby o wadze ciała od małej do średniej przyjmują 1/8 łyżeczki boraksu w proszku, a osoby o większej wadze 1/4 łyżeczki na litr wody. Taką wodę pije się niewielkimi porcjami przez cały dzień przez cztery lub pięć dni w tygodniu tak długo, jak to jest konieczne.
Wielu respondentów pisało, że wyleczyli się tym sposobem lub że znacznie im to pomogło. Oto przykład postu (wiadomość podana w Internecie), jaki można tam przeczytać:

 „Ja również mam łuszczycę, więc może ból w moich stawach jest wynikiem zakradania się łuszczycowego zapalenia stawów. Po przeczytaniu o boraksie na tym forum pomyślałem, aby go spróbować. Mój Boże! Ból w kolanach zniknął w ciągu jednego dnia!… Także stan mojej łuszczycy wydaje się być znacznie lepszy i to po zaledwie dwóch dniach picia 1/4 łyżeczki boraksu rozpuszczonego w jednym litrze wody dziennie”.

Oto kolejny post, tym razem o grzybicy palców:
 „Zamoczył stopy, a następnie wziął garść [boraksu] i wcierał go w całe stopy. Powiedział, że swędzenie ustało natychmiast! Był oszołomiony. Kilka tygodni później, zapytałem go, co z jego grzybicą. Odpowiedział: «Hurra! Nie wraca! To coś całkowicie ją wyleczyło»”.

Inne entuzjastyczne posty traktują o pleśniawkach pochwy. Boraks okazał się znacznie skuteczniejszy od innych środków zaradczych. Zwykle jedna duża kapsułka żelatynowa wypełniona boraksem lub kwasem borowym była wkładana przed snem przez kilka nocy… do dwóch tygodni. Alternatywnie, proszek miesza się z chłodnym, zestalonym olejem kokosowym i stosuje jako bolus lub czopek.
Najnowsze badania naukowe  potwierdzają te pozytywne obserwacje dotyczące pleśniawki pochwy. Kapsułka wypełniona kwasem borowym działała nawet w przypadkach lekoopornej odmiany drożdżaków (Candida) i przeciwko wszystkim testowanym bakteriom. Ze względu na większe rozcieńczenie, irygacja może nie być wystarczająco silna w przypadku bakterii i lekoopornych drożdżaków, ale powinna działać na normalne Candida. Za sprawą swojej zasadowości boraks był skuteczniejszy od kwasu borowego.
Normalnie, drożdżaki (Candida) istnieją jako nieszkodliwe owalne komórki drożdży. Kiedy zostają poddane stresowi, zaczynają rozwijać się w łańcuchy wydłużonych pseudostrzępków i ostatecznie tworzą mocno inwazyjne długie, wąskie przypominające rurki włókna zwane strzępkami, które uszkadzają ściany jelita, wywołują stan zapalny i zespół nieszczelnego jelita. Pseudostrzępki i strzępki można dostrzec we krwi osób z rakiem i chorobami autoimmunologicznymi. Drożdżaki (Candida) mogą również tworzyć mocne warstwy w formie błony. Kwas borowy/boraks hamuje jej tworzenie i przekształcanie się komórek nieszkodliwych drożdży w inwazyjne strzępki. W innych artykułach wykazałem, że ten proces, inicjowany zazwyczaj przez antybiotyki, jest główną przyczyną większości naszych współczesnych chorób, co czyni z boraksu i kwasu borowego podstawowe środki ochrony zdrowia.
We wnioskach przeglądu naukowego z roku 2011 stwierdzono, że „kwas borowy jest bezpieczną, alternatywną, ekonomiczną opcją dla kobiet z nawrotowymi i przewlekłymi objawami zapalenia pochwy w przypadkach, w których konwencjonalne leczenie jest nieskuteczne”. Skoro jest on lepszy od leków, to dlaczego nie wykorzystuje się go jako pierwszej opcji?

Wykonane w Turcji14 badanie wykazało ochronne działanie kwasu borowego na żywność zanieczyszczoną mikotoksynami, szczególnie grzybiczymi aflatoksynami. Jedna z nich, aflatoksyna B1 (AFBl), powoduje duże uszkodzenia DNA i jest najsilniejszym czynnikiem rakotwórczym, jaki kiedykolwiek testowano, o szczególnym działaniu na wątrobę i płuca, a także powodującym wady wrodzone, immunotoksyczność, a nawet śmierć zwierząt gospodarskich i ludzi. Leczenie kwasem borowym ma charakter ochronny – zwiększa odporność DNA na uszkodzenie oksydacyjne wywołane przez AFB1. Silne przeciwgrzybicze działanie kwasu borowego jest powodem, dla którego jest on tradycyjnie używany jako konserwant żywności.
Boraks, podobnie jak równie zagrożony płyn Lugola, może być też używany do usuwania z organizmu nagromadzonego w nim fluoru i metali ciężkich.  Fluor nie tylko powoduje pogorszenie stanu kości, ale prowadzi także do zwapnienia gruczołu szyszynki i do niedoczynności tarczycy. Boraks reaguje z jonami fluoru, tworząc fluorki boru, które są następnie wydalane z moczem. W ramach chińskich badań, w ramach których leczono 31 pacjentów ze szkieletową fluorozą, stosowano od 300 do 1100 mg boraksu dziennie przez trzy miesiące. Leczenie było bardzo skuteczne.
Współpracowniczka forum One Earth Clinic (Klinika Jednej Ziemi) od ponad 10 lat cierpiała z powodu fluoru na fibromialgię/trądzik różowaty, chroniczne zmęczenie i chorobę zwyrodnieniową stawu żuchwowego (zespół Costena). Kiedy zastosowała 1/8 łyżeczki boraksu, w ciągu dwóch tygodni jej twarz oczyściła się, zaczerwienienie zblakło, temperatura ciał znormalizowała się, poziom energii wzrósł i stopniowo straciła zbędne kilogramy.
W kolejnym poście czytamy:
„Siedem lat temu rak tarczycy, w następnym roku zmęczenie nadnerczy, potem wczesna menopauza, po roku wypadanie macicy po histerektomii, w kolejnym roku fibromialgia i neuropatia. We wczesnym dzieciństwie piłam fluoryzowaną wodę i zażywałam fluor w tabletkach. Jesienią 2008 roku spodziewałam się całkowitego inwalidztwa. Ledwo mogłam chodzić i nie mogłam spać z powodu bólu. Wymiotowałam codziennie od bólu w plecach… Po przeczytaniu o fluorze zrozumiałam, skąd biorą się wszystkie moje problemy… Rozpoczęłam odtruwanie boraksem w rozcieńczeniu 1/8 łyżeczki na litr wody i w ciągu trzech dni moje objawy ustąpiły”.

Stosunek wapnia do magnezu

Istnieje antagonizm oraz współdziałanie między wapniem i magnezem. Około połowa magnezu zawartego w organizmie znajduje się w kościach, natomiast druga połowa jest wewnątrz komórek tkanek i narządów. Tylko jeden procent jest we krwi i nerki utrzymują stały jego poziom-poprzez wydalanie jego nadmiaru w moczu. Z kolei 99 procent wapnia jest w kościach, a reszta w płynie na zewnątrz komórek.
Mięśnie kurczą się, gdy wapń przenika do komórek, a odprężają się, gdy jest z nich wypompowywany i jego miejsce zajmuje magnez. Ta komórkowa pompa wymaga dużo energii do wypompowywania wapnia. Jeśli komórki mają mało energii, wapń może gromadzić się wewnątrz komórek. Prowadzi to do tylko częściowego rozluźnienia mięśni, sztywności, częstych skurczów i ograniczonej cyrkulacji krwi i limfy. Wraz z pogarszaniem się problemu więcej wapnia przemieszcza się z kości do miękkich tkanek. Komórki nerwowe również mogą go gromadzić, co prowadzi do wadliwej transmisji sygnałów przez nerwy. W soczewkach (oczu) nadmiar wapnia powoduje zaćmę. Ilość produkowanych hormonów ciągle spada, ponieważ gruczoły wydzielania wewnętrznego coraz bardziej ulegają zwapnieniu, przez co wszystkie pozostałe komórki stają się niepełnosprawne, jeśli chodzi o ich normalne funkcje. Ponadto nadmiar wapnia powoduje wewnątrzkomórkowy niedobór magnezu, który jest potrzeb ny do aktywacji licznych enzymów, a którego niedobór prowadzi do nieefektywnej, blokowanej produkcji energii.
Kolejny problem polega na tym, że nadmiar wapnia uszkadza błony komórkowe i utrudnia składnikom odżywczym wnikanie do komórek, zaś odpadom opuszczanie ich. Kiedy poziom wewnątrzkomórkowego wapnia jest zbyt duży, komórka umiera. To dowodzi znaczenia boru jako regulatora błon komórkowych, szczególnie w odniesieniu do przepływów wapnia i magnezu. Przy niedoborze boru do komórek dostaje się za dużo wapnia, którego nie może wyprzeć magnez. Jest to stan występujący w podeszłym wieku i w chorobach będących wynikiem niedoboru boru.
Kiedy cieszymy się dobrym zdrowiem, zwłaszcza w młodszych latach, stosunek wapnia do magnezu stanowiący normę wynosi 2:1 i jest wspomagany dobrą dietą, ale z wiekiem niedobór boru i wynikające z tego choroby zmuszają nas do stopniowego ograniczania wapnia i zwiększania magnezu.
Do pełnej skuteczności boru w procesie cofania zwapnienia tkanek konieczna jest odpowiednia ilość magnezu. Dla osób starszych zalecam 400-600 mg magnezu wraz z codzienną suplementacją boraksu rozłożoną na cały dzień, zaś przy przewlekłych problemach ze stawami dodatkowe dawki magnezu podawane przez skórę. Doustne podawanie magnezu musi być właściwie dostosowane ze względu na jego przeczyszczający efekt. Wątpię, aby suplementy wapnia były korzystne w przypadku osteoporozy. Moim zdaniem osoby cierpiące na osteoporozę mają dużo wapnia przechowywanego w tkankach miękkich, gdzie nie powinno go być. Zadaniem boru i magnezu jest przemieszczenie tego nieprawidłowo rozmieszczonego wapnia do kości. Uważam, że skupienie się medycyny na wysokim spożyciu wapnia jest receptą na przyspieszone starzenie.

Co i jak często stosować

Po pierwsze, należy rozpuścić lekko zaokrągloną łyżeczkę do herbaty (5-6 g) boraksu w jednym litrze wody. To będzie nasz stężony roztwór, który należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla małych dzieci.
Standardowa dawka to jedna łyżeczka (5 ml) wyżej opisanego stężonego roztworu. Zawiera ona 25-30 mg boraksu i zapewnia około 3 mg boru. Należy brać codziennie jedną taką dawkę z napojem lub posiłkiem. Jeśli czujemy się po niej dobrze, możemy przyjąć drugą dawkę przy kolejnym posiłku. Jako dawkę podtrzymującą można przez nieokreślony czas przyjmować jedną lub dwie porcje dziennie.
Jeśli ktoś cierpi na zapalenie stawów, osteoporozę i pokrewne schorzenia, menopauzę czy też sztywność z powodu zaawansowanego wieku lub jeśli ktoś ma potrzebę poprawienia niskiej produkcji hormonów płciowych, wówczas powinien zwiększyć spożycie do trzech lub więcej standardowych dawek rozłożonych w czasie, aż poczuje, że jego problem uległ wystarczającej poprawie. Potem można wrócić do jednej lub dwóch dawek dziennie. Jeśli ktoś chce spróbować większą dawkę zalecaną przez Earth Clinic w leczeniu drożdżaków (Candida) i usuwaniu fluoru z organizmu, powinien użyć stężonego roztworu w następujący sposób:
niższa dawka dla osób od małej do normalnej wagi: 100 ml (odpowiednik 1/8 łyżeczki boraksu w proszku), pić w różnych porach dnia; wyższa dawka dla osób o większej wadze: 200 ml (odpowiednik 1/4 łyżeczki boraksu w proszku), pić w różnych porach dnia.
Zawsze należy zaczynać od standardowej dawki i zwiększać ją stopniowo do zamierzonego maksimum. Maksymalną dawkę stosować przez cztery lub pięć dni w tygodniu, dopóki istnieje taka potrzeba.
Boraks jest raczej zasadowy i w większych stężeniach ma mydlany smak, który można zamaskować sokiem z cytryny, octem lub kwasem askorbinowym.
Boraks i kwas borowy zostały sklasyfikowane w Europie jako rozrodcze trucizny i od grudnia 2010 nie są już ogólnodostępne w Unii Europejskiej. Obecnie boraks jest nadal dostępny w Szwajcarii, ale przesyłanie go do Niemiec nie jest dozwolone. W Niemczech jego małe ilości (20-50 g) można zamówić w aptece jako truciznę, lecz jego sprzedaż musi być zarejestrowana.
Tabletki boru, zawierające zazwyczaj 3 mg boru, można kupić w sklepach ze zdrowymi produktami lub przez Internet. Zawierająone szczelnie opakowany bor, ale nie w formie jonowej, jak w boraksie lub kwasie borowym. Choć są właściwe jako ogólny suplement boru, nie sądzę, aby były skuteczne w zwalczaniu drożdżaków (Candida) i mikoplazmy lub jako szybka kuracja przeciwko zapaleniu stawów, osteoporozie bądź jako lekarstwo na menopauzę. Większość badań naukowych i indywidualnych doświadczeń dotyczy boraksu lub kwasu borowego. Aby poprawić skuteczność, zalecam przyjmowanie trzech lub więcej tabletek boru, rozłożone w czasie, codziennie przez dłuższy okres czasu w połączeniu z odpowiednią porcją magnezu oraz odpowiednim programem antybiotykowym.

Możliwe niepożądane skutki uboczne

Choć skutki uboczne leków farmaceutycznych wydają się być negatywne i często niebezpieczne, w przypadku mendycyny natusralnej, takiej jak terapia boraksem, są one zwykle reakcjami korzystnymi o długotrwałych skutkach. Najczęstsza jest reakcja Herxheimera po wyeliminowania drożdżaków (Candida). W niektórych z wyżej cytowanych postów, dochodziło do szybkiej poprawy w ciągu kilku dni. To jest zawsze funkcjonalna reakcja. Wysoki poziom wapnia w komórkach powoduje kurczenie się mięśni lub skurcze, które stanowią pospolitą przyczynę bólu. Bor, zwłaszcza w połączeniu z magnezem, może szybko zrelaksować mięśnie i usunąć ból.
Jednak przy wieloletnich ciężkich zwapnieniach duże ilości wapnia nie mogą być redystrybuowane w krótkim czasie. Prowadzi to do wzrostu jego stężenia w dotkniętym zwapnieniami obszarze, zwłaszcza w biodrach i ramionach, co może przez dłuższy czas powodować problemy, takie jak skłonność do silnych skurczów i bólu lub problemy z krążeniem krwi bądź przekazem sygnałów przez nerwy. Związane z nerwami efekty w dłoniach i stopach mogą objawiać się drętwieniem lub zmniejszeniem wrażliwości skóry. Przechodzące przez nerki większe ilości wapnia i fluoru mogą powodować czasowe bóle nerek. Takich reakcji leczniczych nie można uniknąć, gdy dąży się do naprawy zdrowia. Jeśli dochodzi do nieprzyjemnych efektów, należy zmniejszyć spożycie boraksu do czasu ustąpienia problemu, a następnie znowu stopniowo zwiększać jego spożycie. Pomocne mogą być dodatkowe środki, takie jak picie większej ilości płynów w postaci kwasów organicznych, takich jak sok z cytryny, kwas askorbinowy lub ocet, a także poprawa przepływu limfy poprzez skakanie na batucie, spacery lub przyjmowanie odwróconej pozycji.

Problemy związane z toksycznością

Agencje zdrowia publicznego niepokoi toksyczność boru. Równie dobrze można być zaniepokojonym po przeczytaniu poniższego tekstu dotyczącego chlorku sodu (sól kuchenna):
„Ostra ustna toksyczność [LD50, dawka, przy której połowa badanych zwierząt ginie], 3000 mg/kg [szczur]… Przewlekły wpływ na ludzi: mutagenny dla komórek somatycznych ssaków… Nieznacznie niebezpieczny w przypadku kontaktu ze skórą, po spożyciu lub inhalacji. Najniższa opublikowana śmiertelna dawka (Lowest Lethal Dose) [człowiek]… 1000 mg/kg… Wpływa niekorzystnie na układ rozrodczy ludzi (toksyczność płodu, aborcja) drogą wewnątrz-łożyskową… U podatnych kobiet może zwiększyć ryzyko toksemii w ciąży… Może powodować działania niekorzystne dla rozrodczości i wady wrodzone u zwierząt, zwłaszcza szczurów i myszy (toksyczność płodowa, aborcja, nieprawidłowości układu mięśniowo-szkieletowego i wpływu na matkę [na jajniki, jajowody])… Może wpływać na materiał genetyczny (mutagenny)… Spożycie dużych ilości może podrażniać żołądek… nudności i wymioty. Może wpływać na zachowanie (spastyczność mięśni/skurcz, senność), organy zmysłów, metabolizm i układ krążenia. Ciągłe wystawienie na jego działanie może powodować odwodnienie, przekrwienie wewnętrznych narządów oraz śpiączkę…”
A teraz porównajmy toksyczność chlorku sodu z kartą bezpieczeństwa (Material Safety Data Sheet; w skrócie MSDS) boraksu/kwasu borowego:
„Mała toksyczność doustna, LD50 u szczurów wynosi 4500 do 6000 mg/kg masy ciała… Rozrodcza/rozwojowa toksyczność: badania żywieniowe zwierząt na szczurach, myszach i psach przy wysokich dawkach, wykazały wpływ na płodność i jądra. Badania na szczurach, myszach i królikach z użyciem chemicznie związanego kwasu borowego w dużych dawkach wykazują wpływ na rozwój płodu, w tym utratę masy jego ciała i mniejsze zaburzenia układu szkieletowego. Podawane dawki były wielokrotnie wyższe od tych, na które ludzie byliby normalnie narażeni… Brak jakichkolwiek dowodów rakotwórczego działania u myszy. Dla kwasu borowego nie zaobserwowano żadnych mutagennych działań w szeregu krótkoterminowych testów mutagenności. Badania epidemiologiczne na ludziach nie wykazują wzrostu chorób płuc w populacjach narażonych na przewlekłe ekspozycje na pył kwasu borowego i pył boranu sodu… (i) żadnego wpływu na płodność”.
To pokazuje, że sól kuchenna jest od 50 do 100 procent bardziej toksyczna od boraksu – zmienia
materiał genetyczny i jest mutgenna, podczas gdy boraks jest nieszkodliwy w tym zakresie. Niemowlęta są najbardziej narażone przy wysokim spożyciu boraksu. Ocenia się, że 5-10 gramów może spowodować silne wymioty, biegunkę, wstrząs, a nawet śmierć, jednak zabójcze dawki nie są dobrze udokumentowane w literaturze. Poniższe dane dotyczące toksyczności pochodzą z dokumentów Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska i Ośrodków Zwalczania i Zapobiegania Chorób.
W rezultacie przeglądu 784 przypadkowych zatruć ludzi od 10 do 88 gramami kwasu borowego nie wykryto ofiar śmiertelnych, a 88 procent przypadków było bezobjawowych, co oznacza, że ofiary niczego nie zauważyły. Odnotowano jednak wpływ na przewód pokarmowy, układ krążenia, wątrobę, nerki i centralny układ nerwowy. Ponadto zaobserwowano zapalenie skóry i rumień oraz stwierdzono śmierć wśród niektórych dzieci i dorosłych narażonych na więcej niż 84 mg boru/kg, co odpowiada ponad 40 g boraksu na 60 kg masy ciała.
Badania na zwierzętach wykazały szkodliwy wpływ na rozrodczość jako najpoważniejszy efekt spożycia boru. Wśród narażonych przez kilka tygodni szczurów, myszy i psów zauważono uszkodzenie jąder i spermy przy dawkach przekraczających 26 mg boru/kg, co odpowiada 15 g boraksu na dobę przy 60 kg masy ciała. Najbardziej zagrożony jest rozwijający się płód i spośród badanych zwierząt szczury doznały największych uszkodzeń. W jednym z badań niewielkie ubytki wagi ciała płodu odnotowano już przy dawce 13,7 mg boru/kg/dzień przyjmowanego w czasie ciąży. Ustalono, że nie wywołującą żadnego efektu jest dawka poniżej 13,7 mg/kg/dzień, co odpowiada około 7 g boraksu na 60 kg masy ciała.
W rezultacie trwających od trzech pokoleń badań na szczurach ustalono, że nie ma żadnej rozrodczej toksyczności przy poziomie 30 mg boru/kg/dzień. Ta dawka odpowiada 17 g boraksu na 60 kg masy ciała przyjmowanych przez trzy pokolenia! W innym badaniu na trzech generacjach nie wykryto żadnego problemu przy w 17,5 mg boru/kg/dzień, co odpowiada 9 g boraksu na 60 kg masy ciała, podczas gdy następna wyższa testowana dawka 58,5 mg/kg/dzień odpowiadająca 30 g boraksu na 60 kg masy ciała spowodowała niepłodność. Dlatego też możemy założyć, że bezpieczna dla układu rozrodczego dawka nie powinna przekraczać około 20 g/60 kg/dzień. Badania możliwego związku między upośledzeniem płodności i wysokim poziom boru w wodzie, glebie i pyle wśród mieszkańców Turcji pracujących przy wydobyciu i przetwarzaniu boru nie wykryły żadnego wpływu. W jednym z badań zgłoszono nawet podwyższony w stosunku do średniej krajowej w USA współczynnik dzietności wśród pracowników zajmujących się produkcją boraksu.
Wszystko to jest ważne, ponieważ możliwa rozrodcza toksyczność jest oficjalnym powodem obecnego ataku na boraks. W odniesieniu do wyżej wspomnianego chlorku sodu, czyli soli kuchennej, MSDS stwierdza: „Chociaż chlorek sodu jest stosowany jako kontrola negatywna w niektórych badaniach rozrodczości, został użyty również jako przykład, że prawie każdy środek chemiczny może powodować wady wrodzone wśród zwierząt doświadczalnych, jeśli badanie jest prowadzone w odpowiednich warunkach”. Należy o tym pamiętać podczas czytania poniższego fragmentu.

Atak na boraks

Zapalenie stawów i osteoporoza dotyka około 30 procent ludzi w krajach rozwiniętych. Osteoporoza wymaga dłuższej opieki w szpitalu niż jakakolwiek inna choroba. Jest to główne źródło dochodu dla medyczno-farmaceutycznego systemu. Jeśli kuracja borowo-magnezowa stanie się powszechnie znana, wówczas to źródło wyschnie. Przemysł medyczno-farmaceutyczny robi, co może, aby do tego nie dopuścić.
Kiedy dr Newnham odkrył leczenie artretyzmu borem, nie stanowiło ono wielkiego problemu dla firm farmaceutycznych, ponieważ wiadomości rozchodziły się powoli i łatwo było je stłumić. Obecnie jest zupełnie inna sytuacja i w odpowiedzi na nią boraks jest obecnie publicznie demonizowany. Ponadto ważne artykuły o nim zostały usunięte z forum PubMed.
W Unii Europejskiej boraks jest teraz zastępowany przez substytuty boraksu. Boraks i kwas borowy zostały przekwalifikowane do kategorii 2 obejmującej środki „działające szkodliwie na rozrodczość”, a od grudnia 2010 roku zostały usunięte z publicznej sprzedaży. Wszystko to stanowi część Globalnie Zharmonizowanego Systemu Klasyfikacji i Oznakowywania Chemikaliów (Globally Harmonized System of Classification and Labelling of Chemicals; w skrócie GHS). W roku 2012 Australia ma wdrożyć nowe zasady GHS.

Parafrazując uzasadnienie Europejskiej Agencji Chemikaliów (European Chemicals Agency), którym kierowała się ona, reklasyfikując produkty boru, można by stwierdzić, że dostępne dane nie wskazują na znaczące różnice pomiędzy laboratoryjnymi zwierzętami i ludźmi, w związku z czym należy założyć, że efekty obserwowane u zwierząt mogą wystąpić u ludzi, jako że badania epidemiologiczne ludzi są niewystarczające do wykazania braku negatywnego wpływu nieorganicznych boranów na płodność.
Dawka 17,5 mg boru/kg/dobę została ustalona jako NOAEL (no effect level – poziom nie wywołujący żadnego efektu) na płodność samców i samic. U szczurów zmniejszenie masy ciała płodów występowało przy dawce 13,7 mg boru/kg/dzień, a bezpieczny poziom został określony na 9,6 mg/kg/dzień.
Chodzi tu oto, że: „Chociaż nie mamy danych klinicznych, badania na zwierzętach sugerują, że codzienne spożywanie około dwóch łyżeczek boraksu jest bezpieczne dla funkcji rozrodczych dorosłych. Ale żeby mieć absolutną pewność, że nikt nie zostanie poszkodowany, wydamy całkowity zakaz używania go”.
Co ważne, ten werdykt nie dotyczy boraksu w żywności lub suplementach, gdzie jest już zakazany, ale jego ogólnego stosowania w praniu lub czyszczeniu produktów, a także jako środka owadobójczego. Boraks trudno wchłania się podczas wdychania i poprzez nieuszkodzoną skórę, przez co trudno jest wprowadzić nawet kilka jego miligramów codziennie do organizmu podczas jego konwencjonalnego stosowania. Gdyby taki sam standard zastosowano do innych związków chemicznych, nic by nie zostało. Kluczowe dla tego werdyktu badanie opublikowano w roku 1972. Dlaczego odgrzebuje się je teraz, aby uzasadnić zakaz stosowania boraksu, mimo iż przez ostatnich 40 lat nikt się nim nie interesował? Z naukowego punktu widzenia nie ma to żadnego uzasadnienia, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę to, że główny chemiczny środek zastępczy boraksu, nadwęglan sodu, jest trzy razy toksyczniejszy od niego. Nawet wodorowęglan sodu jest prawie dwa razy toksyczniejszy od boraksu. Oba te związki nie zostały przebadane pod kątem długotrwałej toksyczności na układ rozrodczy tak dokładnie, jak boraks. To samo odnosi się do proszków do prania. Dlaczego prawdziwie toksyczne substancje, takie jak soda kaustyczna i kwas solny, są publicznie dostępne, zaś jeden z najbezpieczniejszych artykułów chemii gospodarczej jest zakazany, mimo iż jest niemożliwe spowodowanie przezeń szkód w układzie rozrodczym w następstwie jego właściwego użytkowania?
Mimo braku jakichkolwiek naukowych podstaw postanowiono usunąć z publicznej sprzedaży na całym świecie boraks i kwas borowy. Przemysł farmaceutyczny ściśle kontroluje mniej skuteczne tabletki z borem zawierające jego niewielkie ilości, ale nawet i one mogą być w każdej chwili usunięte ze sprzedaży na mocy postanowień Codexu Alimentarius (Kodeks Żywnościowy). Tak oto kompleks medyczno-farmaceutyczny skutecznie pozbył się potencjalnego zagrożenia, jakie dla jego rentowności i przetrwania może stanowić boraks.

0 autorze:

Walter Last jest emerytowanym biochemikiem i chemikiem, który pracował na medycznych wydziałach wielu niemieckich uniwersytetów oraz w Laboratoriach Bio-Science w los Angeles w USA, a później jako żywieniowiec i terapeuta wykorzystujący naturalne metody leczenia w Nowej Zelandii i Australii, gdzie obecnie mieszka. Jest autorem licznych artykułów dotyczących zdrowia publikowanych w różnych czasopismach, jak również kilku książek, w tym Heoling Foods (Uzdrawiające potrawy), The Natura) way to Heal (Naturalny sposób uzdrawiania) i Overcoming Cancer (Pokonywanie raka), a także serii małych książeczek wydanych pod ogólnym tytułem Heal Yourself (Uzdrów się sam) instruujących, jak uwolnić się od takich chorób, jak artretyzm, astma, rak, drożdżaki, cukrzyca oraz problemy z nadwagą (patrz strona internetowa http://www.the-heal-yourself-series.com). Dotychczas w Nexusie ukazało się jedenaście jego artykułów: „Nowa medycyna dochtóra Hamera” (nr 32), „Na ile naukowe są konwencjonalne terapie antyrakowe?” (nr 37), „Energia seksualna a zdrowie i duchowość” (nr 55 i 56), „Czy większość chorób powoduje system medyczny? ” (nr 59), „Holistyczny sposób na raka” (nr 64), „Terapia Cudownym Suplementem Mineralnym” (nr 67), „Operacyjne leczenie nowotworów zwiększa śmiertelność” (nr 74), „Czy paracetamol wywołuje chorobę Alzheimera?” (nr 78), „Bardzo szybkie leczenie zwykłego przeziębienia” (nr 80), „Ukryta przyczyna raka i chorób autoimmunologicznych” (nr 82) i „Nafta – uniwersalny uzdrawiacz” (nr 84). Zainteresowanych dalszymi informacjami na temat zdrowia odsyłamy na jego stronę internetową poświęconą zdrowiu, nauce i duchowości zamieszczoną pod adresem http://www.health-science-spirit.com.

Przełożył Jerzy Florczyhowski

Notka redakcji:
Niniejszy artykuł został nieznacznie zredagowany na potrzeby Nexusa. Pełny tekst w jego oryginalnej formie znajduje się na stronie internetowej autora pod adresem: http://www.health-science-spirit.com/borax.htm.
http://www.monitor-polski.pl/boraksowa-konspiracja/

wtorek, 23 maja 2017

Magnez - dlaczego powinniśmy go suplementować

Znaczenie magnezu i konsekwencje jego niedoborów dla naszego zdrowia zaczęto poznawać wówczas, gdy zgłębiono tajniki fotosyntezy u roślin, a więc kilkadziesiąt lat temu.  Gdy rośliny niedomagają z powodu niedoboru magnezu, nie tylko rosną wolniej, ale ich liście są blade i przedwcześnie żółkną. Uzupełnienie gleby solami magnezu przywraca roślinom pełne zdrowie.
Z człowiekiem jest podobnie, choć jest to bardziej skomplikowane. W każdym razie człowiek też nie może być zdrowy bez magnezu. Jon magnezu odgrywa szczególną rolę w niemal wszystkich procesach zachodzących w organizmie.  A więc w procesach ochronnych, jako czynnik przeciwstresowy, przeciwtoksyczny, przeciwalergiczny,  przeciwanafilaktyczny (rodzaj uczulenia), przeciwzapalny, ochraniający przed promieniowaniem jonizującym, regulujący ciepłotę, pobudzający fagocytozę i odgrywający rolę w tworzeniu przeciwciał. Magnez działa też relaksująco i znieczulająco.
Jest też jednym z potężnych aktywizatorów enzymów, zwłaszcza tych, które decydują o przyswajaniu białek (czyli nietolerancje pokarmowe) lub innych substancji. Jest konieczny do produkcji przeciwciał, bierze udział w mechanizmach przeciwzakażeniowych, czyli broniących udział przed chorobami. Odgrywa też ogromną rolę w procesie krzepnięcia krwi, w powstawaniu estrogenów, a także w pracy jelit, woreczka żółciowego, pęcherza moczowego i gruczołu krokowego (prostaty).
Choroby cywilizacyjne zdają się być uwarunkowane m.in. niedoborem magnezu w organizmie człowieka. Bo magnez powinniśmy czerpać z gleby, tj. poprzez żywność roślinną, która ten pierwiastek powinna czerpać z gleby. Jasne jest więc, że tyle dostaje się do naszego organizmu magnezu, ile jest go w glebie. A z tym nie jest dobrze. Zaledwie ok. 20% polskich gleb ma wystarczającą zawartość magnezu. W nawozach sztucznych nie dostarcza się magnezu lub dostarcza za mało.


Lista objawów niedoboru magnezu
- nagłe zawroty głowy, utrata równowagi,
- drgania powiek,
- mgła, migające punkciki przed oczami,
- drętwienie kończyn, "mrówki" w nogach, skurcze,
- wypadanie włosów, łamanie się paznokci, próchnica zębów,
- szybkie męczenie się, częste bóle głowy, trudność w skoncentrowaniu myśli,
- wrażliwość na zmiany pogody, na zimno i wilgoć, nieraz wywołujące różne bóle (zębów, dziąseł, stawów),
- kołatanie serca, arytmia, często połączona z silnym przeszywającym bólem w klatce piersiowej,
- bezsenność, koszmary nocne, pocenie się w nocy,
- poranne zmęczenie, nawet po wielu godzinach snu,
- chęć do płaczu, a nawet ataki rozpaczy,
- chęć robienia wielu rzeczy na raz, które zaczynamy i nie kończymy,
- ostre, skurczowe bóle żołądka, nieraz połączone z biegunką,
- wrażenie ociężałości,
- spazmofilia, czyli skurcz mięśni przy opukiwaniu młoteczkiem pnia nerwu twarzowego.

Na pociechę trzeba powiedzieć, że nie zdarza się, aby wszystkie te objawy występowały równocześnie. Ale już jeden, dwa czy trzy z nich wystarczą, by poczuć się źle.
Rano, koło godziny 6, kora nadnerczy powoduje wydzielanie hormonów, które pozwalają nam zachować sprawność przez cały dzień, aż do wieczornego zmęczenia. Przy niedoborze magnezu sytuacja jest odwrotna. Wydzielanie odbywa się wieczorem, a to powoduje uczucie silnego zmęczenia rano, a właśnie pod wieczór wzmożoną aktywność i trudności z zaśnięciem.
Jeśli przy przeciąganiu się, napinaniu mięśni odczuwa się bóle w łydkach, to znaczy, że mamy niedobór magnezu.
Mechanizm wszystkich tych dolegliwości polega na niewłaściwej wymianie jonów wapnia i magnezu w tkance nerwowej. Bo magnez działa regulująco na system nerwowy, a następnie na mięśnie.
W diecie sportowców ważny jest magnez, ponieważ zwiększa sprawność mięśni i nerwów.
Zaobserwowano, że kobiety, które miały niedobory magnezowe, rodziły nie tylko długo (ponad 18 godz), ale dzieci też miały niedobory magnezu ujawniające się w postaci drgawek.

Magnez a chroniczne zmęczenie

Badano 100 osób odczuwających chroniczne zmęczenie i brak zainteresowań, także w sprawach seksualnych. Podawano wszystkim dodatkowe ilości magnezu i 87 osób poczuło się o wiele lepiej. Znikło zmęczenie, pojawiła się chęć do życia, radość i to już po 10 dniach. Ozdrowieńcy twierdzili, że sen ich odświeża, czego nie odczuwali od miesięcy.
Przy okazji warto wspomnieć, że aby nie dopuszczać do zmęczeń, a przeciwnie - wzmagać energię, zręczność, żywotność itp. trzeba dostarczać organizmowi nie tylko magnezu, ale także witaminy E i C. Także B-kompleks jest uważany za "płomień", który podtrzymuje energię, witalność i żywotność. Nie wolno też zapominać o ruchu.

Magnez i choroby układu krążenia

Średni deficyt magnezu może być już powodem cierpień sercowych, ale poważne niedobory tego minerału dają w skutkach zgubne ataki serca.

Ciekawostka: miękka woda to ataki serca i zawały. Okazuje się, że woda twarda, zawierająca ok. 2 razy tyle wapnia co magnezu, ma dobroczynny wpływ na ludzkie serce. Robiono badania na Florydzie, gdzie woda była bardzo miękka (0,5 ppm). Wodę tę utwardzono (do 200 ppm) i zbadano jaki to miało wpływ na zgony z powodu zawałów serca. Okazało się, że po 4 latach śmiertelność spadła o połowę (na wodzie twardej).

Magnez na stres i nerwy

Niedobór magnezu może powodować stany niepokoju, zdenerwowania, lęku, zniecierpliwienia, a także bezsenność, zmęczenie, ból głowy itp. Ileż znamy ludzi, którzy popadają właśnie w takie przykre dla nich stany? Czy tylko spokój mógłby ich uratować? Owszem, wraz z magnezem.
O tym,że magnez działa uspokajająco, relaksująco wiedziano od dawna. Niedobór jego wyzwala zmiany w przewodnictwie nerwów. Wstrzyknięcie siarczanu magnezu obniża te dolegliwości.
Przyczyną niedoboru magnezu może być zbyt mała jego zawartość w glebie (a co za tym idzie - w pożywieniu), albo utrudnione jego wchłanianie w przewodzie pokarmowym przez dużą zawartość białek albo wapnia.
Życie dostarcza nam przeróżnych stresów. Do wielu jesteśmy tak przyzwyczajeni, że ich nieomal nie zauważamy, choć wprowadzają nas w ciągły stan podniecenia czy irytacji. A im większy niedobór magnezu, tym bardziej jesteśmy uczuleni na stresy. Oba te czynniki jednocześnie: niedobór magnezu i stres zwiększają ryzyko chorób naczyń wieńcowych.
Zawały serca spotykają najczęściej ludzi ambitnych, na wysokich stanowiskach, skłonnych do rywalizacji, będących stale w stanie stresowym.
Ponadto niski poziom magnezu koreluje z podwyższonym ciśnieniem tętniczym, powszechnie uznawanym za wstęp do chorób serca. Czyli... trzeba unikać stresów, a w tym m.in. hałasów, a także dostarczać organizmowi potrzebnych mu ilości magnezu.

Kamienie nerkowe i hemoroidy a magnez

Magnez, jak się okazuje, zapobiega powstawaniu kamieni nerkowych. Najczęstszym powodem powstawania kamieni nerkowych jest kwas szczawiowy, który spożywamy wraz z wieloma produktami bogatymi w ten składnik (szpinak, szczaw, rabarbar). Tenże kwas szczawiowy łączy się w organizmie z wapniem i tworzy  nierozpuszczalne szczawiany, a z nich może powoli narastać piasek i wreszcie kamienie nerkowe. Działanie magnezu na kamienie nerkowe badali francuscy naukowcy. Okazało się, że po dodaniu soli magnezowych nie powstają kryształki wapnia. Podawano pacjentom dziennie ok. 300 mg lub więcej magnezu i badania rentgenowskie wykazały, że kamienie znikły częściowo lub całkowicie. Potem wielu lekarzy na całym świecie wypróbowało tą metodę i doszli do wniosku, że najlepsze rezultaty otrzymuje się, podając właśnie po ok. 300 mg magnezu dziennie, ale także i witaminę B6 w ilości 10 mg.
Daje to ok. 89% skuteczność. Przy czym kuracja trwa nieraz kilka lat, ale jest stosunkowo tania, dobrze znoszona, bez żadnych efektów ubocznych i niemal zawsze dająca dobre rezultaty.
W leczeniu hemoroidów magnez dobrze się sprawdzi z witaminą P (rutyną) antyżylakową, dodatkowo jadanie zieleniny lub chlorofil (chodzi o dostarczenie witaminy K1).

Jakie formy magnezu suplementować?

Doustne:
  • taurynian magnezu - najlepszy, przechodzi barierę krew-mózg, wchodzi do mitochondriów, więc przyczynia się do wsparcia i produkcji energii, wspiera pracę mózgu.
  • glicynian magnezu - ma dobre działanie na serce, uspokajające, przy nadciśnieniu.
  • cytrynian i jabłczan magnezu - są podobne, działają ogólnoustrojowo, na zaparcia, na ogólne niedobory magnezu (są tańsze i można brać więcej). Jeśli go za dużo spożyjemy to wystąpi biegunka.
Na skórę (kąpiele, oliwki):
  • chlorek magnezu - zawarty w nim chlor może wypierać jod z tarczycy...
  • siarczan magnezu -  zalecany zamiast chlorku do kąpieli (20-30 min), do moczenia stóp, oliwek magnezowych
Warto ostrzec: można zjeść tony magnezu, ale jeśli organizm nie jest zdolny do jego przyswojenia i użycia w metabolizmie komórki, to tak jakby magnezu nie było. O tym, czy się ma dość tego składnika w organizmie, czy nie, decyduje nasza zdolność do jego przyswajania. A zależy ona od zdrowego funkcjonowania gruczołów wydzielania wewnętrznego, jak np. tarczycy, przytarczyc, przysadki i in.

Źródło: Julian Aleksandrowicz "Kuchnia i medycyna"

czwartek, 11 maja 2017

Arytmia - przyczyny i suplementacja

Arytmia - jest to schorzenie charakteryzujące się nieregularnym biciem serca, wynikającym z kilku powodów. Niektóre z nich mogą się wydać niezbyt sensowne i niepowiązane ze sobą, ale jeśli zastosuje się leczenie całościowe (holistyczne), wówczas można się przekonać, że niektóre mniej poważnie traktowane elementy też przyczyniają się do choroby.
Główna przyczyna to brak magnezu i koenzymu Q10 (ważna suplementacja w postaci ubichinol!), który może wynikać ze stosowania statyn. Kolejny powód to terapie antybiotykowe, niszczące system hormonalny.


Oto, co może wywołać arytmię (a suplementacja podanymi produktami ją reguluje):
1. Problem ze śródbłonkiem (długoterminowe podawanie kwasu askorbinowego (witaminy C) odwraca naczynioruchowe uszkodzenie śródbłonka u pacjentów z chorobami serca).
2. Niedobór magnezu.  Często wysokie dawki samego magnezu potrafią wyeliminować arytmię. Chodzi to nie o dawki 100 mg, ale o 500-1000 mg dziennie. W mniejszych dawkach może nie być skuteczny.
3. Niedobór estrogenu w przypadku kobiet i testosteronu w przypadku mężczyzn; suplementacja, jeżeli arytmia wynikła z ich niedoboru, szybko ją eliminuje.
4. Suplementacja samym wapniem zwiększa ryzyko udaru i zawału o około 30%. Wapń jest potrzebny w kościach, ale nie w krwiobiegu, gdzie przyspiesza formowanie się złogów miażdżycowych, jeżeli brakuje witaminy D3 i K2 oraz magnezu. Wapń odkładający się w tkankach miękkich, np. w sercu, uszkadza je.
5. Niedobór witamin D3 i K2, wiążących ze sobą wapń i odkładających go w kościach, jest niebezpieczny. Te witaminy są najbardziej znane w swej skuteczności w eliminacji arytmii i uznawane za główne składniki w jej leczeniu.
6. Niedobór jodu. Jod jest potrzebny wszystkim komórkom, ale najbardziej tarczycy. Przykładowo w przypadku dusznicy bolesnej łatwo się jej pozbyć po suplementacji jodem i hormonami tarczycy (naturalnymi).  Skoro tarczyca tak mocno wpływa na dusznicę bolesną, to dlaczego nie miałaby wpływać na arytmie? Tym bardziej, że skoro suplementacja jodem jest stosowana do leczenia arytmii, świadczy również o pośrednim zaangażowaniu tarczycy. Że jod jest pomocny w przypadku arytmii, to lekarze wiedzą, ale tylko nieliczni mają świadomość, że należy też lepiej przyjrzeć się tarczycy.
7. Niedobór karnityny.
8. Przy arytmii lub w celu jej zapobieżenia, oprócz 15 mg cynku, dr Wright zaleca suplementację 1 mg miedzi, gdyż bez niej wzrasta ryzyko arytmii i braku równowagi w poziomie cholesterolu.

Źródło:

Ryszard Grzebyk, Rak to nie wyrok

---------------------------------------------
Dr Andrew W. Saul i jego zalecana suplementacja w arytmii:

Należy zacząć dobrze się odżywiać, jeśli tak dotąd nie było. Bowiem jeśli serce nie jest dobrze odżywione, jak można odczekiwać od niego dobrej pracy? Paliwem serca są kwasy tłuszczowe, a zwłaszcza kwas linolowy i linolenowy (dobry tran, olej lniany).
Kolejny ważny składnik to witamina E, która - podawana w odpowiednio wysokich dawkach - wzmacnia i reguluje bicie serca. Aby terapia była skuteczna, należy przyjmować ponad 1000 IU witaminy dziennie. Z czasem doza powinna zostać zwiększona..
Dalej zaleca witaminy B-kompleks i witaminę C. Wiele problemów z sercem i mięśniami to skutek ich niedoborów. 

To recepta na szybkie wyeliminowanie długotrwałych i przewlekłych napadów tachykardii/arytmii. Bez rozrusznika, bez operacji i bez groźnych lekarstw.

Żródło:
 
Andrew W Saul, Wylecz się sam. Megadawki witamin

--------------------------------------------

Dr Matthias Rath  - Fakty na temat arytmii

  • Na całym świecie ponad 100 milionów ludzi cierpi na arytmię serca. U podłoża tej choroby leżą zaburzenia w wytwarzaniu  lub przewodzeniu impulsu elektrycznego, odpowiedzialnego za regularny rytm serca. W niektórych przypadkach zaburzenia te są wywołane przez  uszkodzony obszar mięśnia sercowego, np. po zawale. Jednak w większości przypadków przyczyny arytmii pozostają nieznane i w diagnozowaniu choroby stosuje się ogólne pojęcie " napadowych zaburzeń rytmu serca".
  • Medycyna konwencjonalna ogranicza się jedynie do łagodzenia symptomów choroby. Leczenie objawowe obejmuje leki antyarytmiczne, takie jak: beta-blokery, antagoniści wapnia i inne. Jednak stosowanie wymienionych leków farmakologicznych często związane jest ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia nowych, ostrych form arytmii oraz licznych działań ubocznych. Przy blokadzie impulsów z węzła zatokowo-przedsionkowego lub wytwarzaniu impulsów z wolną częstotliwością, pracę serca dodatkowo wspomaga się przy pomocy sztucznego rozrusznika. W innych przypadkach stosuje się często kauteryzację, czyli elektryczne wypalanie części mięśnia sercowego w celu eliminacji nieskoordynowanych impulsów elektrycznych.
  • Nowoczesna medycyna komórkowa stanowi przełom w badani przyczyn tej cywilizacyjnej choroby, umożliwia naturalną prewencję i stanowi bezpieczną terapię wspomagającą. Wystąpienie symptomów arytmii związane jest przede wszystkim z deficytem bioenergii w komórkach włókien mięśnia sercowego, odpowiedzialnych za generowanie impulsów elektrycznych i bicie serca.  Niedobór komórkowych składników odżywczych w milionach "elektrycznych" komórek prowadzi do zakłóceń w tworzeniu i przewodzeniu impulsów elektrycznych i zakłóceń rytmu serca. Komórkowe składniki odżywcze przyczyniają się zatem do zapobiegania arytmii i normalizacji nieregularnego bicia serca.
  • Liczne przeprowadzone badania naukowe i kliniczne potwierdziły już znaczenie magnezu, karnityny, koenzymu Q10 we wspomaganiu procesu normalizacji różnych form arytmii i poprawie jakości życia pacjentów.
  • Moje (dr Ratha) zalecenia dla pacjentów cierpiących na arytmię: rozpocznijcie jak najszybciej stosowanie w codziennej diecie dodatku komórkowych składników odżywczych oraz poinformujcie prowadzącego lekarza. Nie zmieniajcie samowolnie prowadzonej terapii farmakologicznej, bo szczególnie przy zaburzeniach rytmu serca może to doprowadzić do poważnych konsekwencji. W przypadku, gdy Twoja choroba uwarunkowana została niedoborem składników energetycznych, możesz liczyć na relatywnie szybką poprawę zdrowia stosując dodatek składników odżywczych (witamin).
  • Lepiej zapobiegać niż leczyć. Każdy sercowo-naczyniowy program zdrowotny, który jest w stanie skorygować w sposób naturalny zaburzenia rytmu i przewodnictwa serca, jest również najlepszą drogą do sukcesu w profilaktyce chorobowej.
Źródło:
 Dr med M. Rath, Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca...
tylko my ludzie

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Choroby tarczycy - Jerzy Zięba

Webinar Polskiej Akademii Zdrowia prowadzony przez Jerzego Ziębę na temat chorób tarczycy (i innych chorób przewlekłych). Polecam powiększyć każdy film w prawym dolnym rogu.

cz. 1



- tarczyca reguluje temperaturę ciała
- do braku konwersji FT4 w FT3 mogą doprowadzić:
* wysokie przeciwciała antyTPO w wyniku czego powstaje niedoczynność tarczycy
* niski poziom hormonu wzrostu też może zaburzyć tą konwersję
* źle odżywiony organizm też powoduje problemy z konwersją
* nadużywanie produktów sojowych
* papierosy
* zatrucie metalami ciężkimi
* wysoki poziom stresu
* niedobory witamin, A, B6, B17, cynku, selenu,chromu, miedzi, jodu
- warzywa krzyżowe (kalafior, kapusta, brokuł) mogą spowodować problemy z konwersją,
 - pigułki antykoncepcyjne powodują zaburzenia tarczycy
- kwas ALA w leczeniu cukrzycy (u niektórych może wywołać niedoczynności tarczycy)
- dysfunkcja nadnerczy mocno wpływa na zaburzenia tarczycy i hormonalne



cz. 2


- u osób z niedoczynnością tarczycy często są niedobory hormonu DHEA produkowanego przez nadnercza (wyrównuje ten stan hormon tarczycy i odrobina DHEA),
- poziom testosteronu ma kluczowe znaczenie w funkcjonowaniu tarczycy (produkowany on jest przez nadnercza oraz jądra u mężczyzn i jajniki u kobiet),
- musi być zachowana równowaga między testosteronem a estrogenem (więcej testosteronu u mężczyzn, a estrogenów u kobiet),
- kortyzol (hormon stresu produkowany przez nadnercza) - kiedy nie produkujemy jego odpowiedniej ilości przestanie funkcjonować nam tarczyca,
- długotrwały stres prowadzi do niedoczynności nadnerczy,
- estrogeny u kobiety są wytwarzane z testosteronu
- leczenie tarczycy należy zacząć od leczenia nadnerczy
- euthyrox to jest tylko FT4, więc jego podanie nie jest dobrym wyjściem jeśli się nie wyrówna poziomu kortyzolu i całych nadnerczy (wtedy ktoś się źle czuje po euthyroxie i może dojść do uszkodzenia nerek),
- trzeba przyjrzeć się wątrobie czy produkuje odpowiednio hormony,
- jak i kiedy zbadać kortyzlol (jego poziom zmienia się w ciągu dnia, powinno się go zbadać o 8, 12, 16 i 20)
- badanie TSH nie ma większego znaczenia (jest mało wiarygodne - ok. 5%)
- gospodarka hormonalna, w szczególności nadnerczy, ma pierwszorzędny wpływ w leczeniu tarczycy, bez względu czy jest to nadczynność, niedoczynność, Hashimoto czy Gravesa-Basedova,
- badanie stanu nadnerczy:
*rano, po przebudzeniu mierzymy temperaturę (jeszcze w łóżku!) 4-6 min, przez ok.3 dni i zapisujemy za każdym razem - jeśli będzie poniżej 36 stopni to jest duże prawdopodobieństwo niedoczynności tarczycy i zmęczenia nadnerczy, wtedy też może być duży poziom cholesterolu,
* zawroty głowy po szybkim wstaniu z pozycji siedzącej lub stojącej mogą świadczyć też mogą świadczyć o zmęczeniu nadnerczy,
* wyłączonym długopisem lub np. wykałaczką rysujemy sobie kreskę na brzuchu lub ręce, pojawi się biała linia,  jak szybko zniknie to jest ok, jak nie, lub się poszerzy to też może być objaw zmęczenia nadnerczy,
*w zaciemnionym pomieszczeniu świecimy sobie małym światełkiem obok oka i obserwujemy źrenicę, jeśli pulsuje, tzn rozszerza się i zwęża, a nie jest zmniejszona cały czas to też poważny objaw zmęczenia nadnerczy,



cz. 3

- wrogiem tarczycy są przetwory mleczne i gluten z nowoczesnych zbóż (chodzi o jelita)
- bez usunięcia metali ciężkich (np. z plomb amalgamatowych) nie wyreguluje się tarczycy ani innych chorób,
- jod w leczeniu tarczycy,
*suplementując jod musimy brać witaminę C (2-4 g dziennie),
*uzupełnić witaminę D (do poziomu powyżej 50)
 - suplementować wit B2 (ok. 200 mg),
- suplementować wit B3 (niacyna) (ok. 300 mg)
-eliminujemy cukier, gluten, nabiał
-usuwamy pleśnie, pasożyty, regulujemy florę bakteryjną
- pić bardzo duże ilości wody z solą kłodawską,

- beta-karoten jest rakotwórczy, ale syntetyczny!


cz. 4


- niacyna (B3) wpływa na gospodarkę lipidową (wyrównuje cholesterol), zbyt duża i szybka jej dawka powoduje przekrwienie skóry, spożywać z posiłkiem,
- sauna wypaca toksyny (+B3)
- niacynamid to też wit B3, która nie powoduje przekrwienia, ale nie ma działania na cholesterol,
- cynk - 30-50 mg (pomiędzy posiłkami)
- magnez - 300 - 500 mg (bierze udział w metabolizowaniu jodu)
- selen 200-500 ug (bez niego nie wolno brać jodu!) + cynk
- wit. A 5000 IU
 - jod (płyn Lugola), zacząć od 2-5 kropli i obserwować,
- po zastosowaniu jodu bywa, że: cysty na piersiach znikają, guzki tarczycy znikają, mięśniaki macicy, policystyczne jajniki, endometrioza, obkurczała się prostata,
- wysoki kortyzol wynikać może z dużego stresu i może prowadzić do wyczerpania nadnerczy,
- w nadnerczach jest największa koncentracja witaminy C, a stres powoduje natychmiastowy spadek wit. C,
- nauczyć się odpoczywać (medytacja, kabarety, dobre towarzystwo),

cz. 5

- o wycięciu tarczycy
- niski poziom kortyzolu uzupełnić trzeba, prosząc endokrynologa o przepisanie go (5-10 mg 2 x dziennie),
- na robaki: goździki, wyciąg z liści orzecha włoskiego, piołun, i szklanka wrotyczu przez 10 dni,
- "norma" na jod to 150 ug, a potrzeba 100 razy więcej, "normę" tą ustalono, kiedy nie wiedziano jeszcze, że receptory jodu są w każdej naszej komórce,
- wit. A najlepsza jest w postaci naturalnego beta-karotenu, ale małe dzieci i chorzy na cukrzycę mają problem z konwersją beta-karotenu do wit. A, więc wtedy podawać wit. A.
- selen - najlepsza forma to selenium metionina,
- magnez - treonian magnezu - przechodzi przez barierę krew-mózg,
- suplementacja a karmienie piersią (wskazana),
- po suplementacji jodem zmniejszają się mięśniaki macicy,
 - po płynie Lugola znikł prawie tłuszczak,
- wit. C pomogła niektórym na wrzodziejące zapalenie jelita grubego,
- leki antydepresyjne mogą mieć wpływ na konwersję ft4 w ft3,
- jod wypłukuje rtęć i inne związki toksyczne, zalecane jest wtedy branie 2-3 płaskich łyżeczek soli (kłodawskiej czy innej nieoczyszczonej) 3-4-5 razy dziennie, przez okres 2-3-4 tyg - działa to detoksyfikująco,


cz. 6

- po suplementacji wit. D3 (50 000), A, K2 kilku osobom padaczka przeszła,
- niedoczynność tarczycy a ciąża - zachodząc z niedoczynnością tarczycy w ciążę dziecko też się urodzi z niedoczynnością,
- łuszczyca do najczęściej wynik dysbakteriozy i braku zakwaszenia żołądka (zakwasić żołądek i uzupełnić bakterie jelitowe),
- przy braku tarczycy trzeba brać hormony,
- naltrekson dobrze działa w chorobach przewlekłych,
- epilepsja może być skutkiem zarobaczenia,
- poronienia mogą mieć związek z niedoborem jodu i braku suplementacji,
- srebro jonowe działa bardzo dobrze przeciwpasożytniczo, przeciwpleśniowo, niszczy patogeny, ale przy nadużyciu jest niebezpieczeństwo odłożenia pod skórą,
- srebro i złoto krystaliczne za pomocą wlewów leczy raka (Rosjanie tak robią), lub 3 x dziennie po 50 ml doustnie (parę zwierząt tak wyleczono z raka),
- wrzodziejące zapalenie jelita grubego, żołądka itd.: wit. C, przestać jeść na 4-5 dni, duże ilości wody z solą,
- po jodzie znikają torbiele i cysty na jajnikach,
- nanorebro i złoto nie niszczy flory bakteryjnej,
- niski poziom żelaza i wit. B12 najczęściej wynika z niedokwaszonego żołądka,
- suplementacja żelazem jest niebezpieczna! nie powinniśmy się suplementować żelazem, dlatego, że jony żelaza koncentrują się w komórkach nowotworowych, żelazo mamy w diecie, ale bez zakwaszonego żołądka nie będzie się wchłaniało,
- candida: zakwasić żołądek, olejek z oregano,
- o produkcji tranu (ostrożnie!),


czwartek, 29 września 2016

Układ krążenia a aspiryna

 Pozwalam sobie tutaj wkleić newsletter dr Ryszarda Grzebyka, jako, że zachęcił do dzielenia się nim ze znajomymi :) Od kilku miesięcy jestem w posiadaniu jego 4 książek Rak to nie wyrok. Jest to ogromne kompendium wiedzy! Zachęcam do zapoznania się z tym artykułem jak i z osobą dr Grzebyka.


Aspiryna jest stosowana od kilkudziesięcioleci przy schorzeniach serca i układu krążenia, gdyż uważa się, że jej niskie dawki działają m.in. prewencyjnie poprzez rozrzedzenie krwi przed wylewem czy atakiem serca, czy tak jest rzeczywiście? Okazuje się, że systematyczne stosowanie aspiryny może spowodować więcej złego niż dobrego.


      Przez kilka lat 8 tys pacjentów z schorzeniami serca podawano 75 mg aspiryny dziennie i na koniec badania naukowcy Duńscy podsumowali „rutynowe stosowanie aspiryny przy niewydolności serca może spowodować więcej szkód jak pożytku”. Założę się że twój lekarz który zaleca ci systematyczne stosowanie aspiryny, najprawdopodobniej nigdy o tym badaniu nie słyszał i nadal leczy tak jak go kiedyś nauczono.

      Jej negatywny wpływ nie kończy się jednak tylko na schorzeniach serca, gdyż kolejne długoterminowe badanie pokazało, że systematyczne stosowanie niskich dawek aspiryny praktycznie dubluje ryzyko krwawienia wewnątrz jelitowego, którego prawdopodobieństwo jest jeszcze większe jeżeli pacjent choruje na zastoinową chorobę serca.
      To nie koniec, gdyż jak się okazuje regularne jej spożywanie zwiększa ryzyko katarakty, wylewów, wrzodów, niewydolności nerek, raka trzustki. Systematyczne podawanie aspiryny przy schorzeniach serca wybitnie świadczy o braku wiedzy wśród lekarzy z czego ta choroba tak naprawdę wynika, a wynika ona z uszkodzonego śródbłonka, oraz z braku potrzebnej dla serca ilości energii. Wiedząc to, czego najczęściej nie są świadomi lekarze możesz się o wiele skuteczniej leczyć.




      Tutaj napiszę o kilku podstawowych suplementach które możesz zacząć uzupełniać, natomiast w Kompendium Medycyny Naturalnej dowiesz się wszystkich niezbędnych szczegółów na temat leczenia schorzeń układu krążenia i wielu innych, więc tam możesz zaglądnąć jeżeli chcesz pogłębić swoją wiedzę.

      Magnez
Jest niezbędnym pierwiastkiem do ponad 300 różnych funkcji w naszym organizmie w tym do właściwej pracy układu krążenia. Bez niego nie ma właściwego wytwarzania energii i jest niemożliwa odpowiednia elastyczność naczyń krwionośnych i mięśni. W zależności od intensywności choroby zalecam od 50-500mg magnezu dziennie.

      CoQ10
Jest antyoksydantem zawierającym wysoko jakościowe paliwo którego potrzebuje każda komórka w naszym organizmie, oraz każdy organ. Potrzebny jest również a wręcz powiem, że jest niezbędny do produkcji energii. Badania kliniczne prowadzone na przestrzeni ostatnich kilkudziesięcioleci potwierdzają związek pomiędzy niskim poziomem CoQ10, a zastoinową chorobą serca. Najwięcej występuje go w mięsie wołowym, kurczakach i rybach. Również w zależności od intensywności choroby i poziomu energii u danej osoby zalecam od 60 do nawet 500 mg CoQ10 w formie ubichinol. Forma ta zawiera jeden dodatkowy elektron i jest 8 razy silniejsza od podstawowego CoQ10 w formie ubichinon, więc jak łatwo policzyć CoQ10 w formie ubichinol w ilości 50 mg jest tak samo efektywny jak 400 mg formy ubichinon.

      Omega-3
Jego rola w zdrowiu układu krwionośnego jest absolutnie niedoceniana, ale na szczęście powoli ta wiedza dociera do ludzi. W obecnym pożywieniu mamy od 20-50 razy więcej prozapalnego Omega-6 aniżeli mieć powinniśmy. W związku z tym że działa on prozapalnie mamy wszelkie szanse przy spożywaniu niekorzystnego stosunku Omega-3 do Omega-6, że w którymś momencie nastąpi stan zapalny w układzie krążenia, który bardzo łatwo może się w organizmie rozprzestrzenić. Omega-3 działa przeciwzapalnie i dlatego powinniśmy stosując dietę państw rozwiniętych, dbać o jego systematyczne spożywanie, zalecam od 1-5 g dziennie najlepiej w czasie posiłku, oraz w towarzystwie astaksantyny, która pomaga związkowi DHA na pokonanie bariery krew-mózg. Dobrym źródłem są tłuste morskie ryby, oraz olej z kryla i wątroby dorsza.

      D-ribose
Jest naturalnym występującym w każdej żywej komórce cukrem, bez niego niemożliwe jest wytwarzanie energii. Jest również niezbędny dla naszych mięśni w tym serca które również jest mięśniem. Pomaga bardziej zrelaksować się sercu, a to przekłada się na jego głębszy odpoczynek i mocniejsze pompowanie krwi. Rola D-ribose została potwierdzona przez różne badania kliniczne, zalecam 5 g 3 razy dziennie.

 Ku lepszemu zdrowiu nas wszystkich
Ryszard Grzebyk

P.S.
Zachęcam do
dzielenia się powyższym artykułem i zapraszania znajomych.

Bezpłatny newsletter 
Kalendarz spotkań




wtorek, 27 września 2016

Sól soli nierówna, czyli o zdrowej soli


  Składniki mineralne stanowią ok. 4% naszej wagi. Występują one w naszym organizmie w ilościach śladowych, a jednak są tak ważne! Dla naszego organizmu, dla naszego zdrowia, dobrego samopoczucia są równie cenne jak witaminy. Najprostszym i najbogatszym źródłem biopierwiastków jest sól morska i jej osady w postaci soli kopalnej, którą słusznie nazwano darem Neptuna dla schorowanej ludzkości.
  Sól odgrywała w naszej cywilizacji zawsze szczególną rolę, zarówno kopalna, jak i odparowywana z wody morskiej. Była przyprawą, ale także czymś więcej, gdyż ludzkość jakby instynktownie wiedziała, że zawiera ona składniki decydujące o zdrowiu.


  Jest podejrzenie, że pozbawienie bydła soli kopalnej, a wraz z nią jonów magnezu, nie jest jednym z powodów białaczek u bydła. Dietą ubogą w sole magnezu wyzwalana jest białaczka u zwierząt doświadczalnych. A magnez jest obok sodu i wapnia zasadniczym składnikiem soli morskiej o kopalnej.
W tych społeczeństwach, które spożywają sól, otrzymaną w tradycyjny sposób, takie choroby jak białaczki limfatyczne u ludzi i zwierząt są bardzo rzadkie, podobnie jak przedwczesna miażdżyca, zawały czy zaburzenia psychiczne.

 Nic nie ma tak długiej siły żywotnej jak błąd raz popełniony, a takim błędem właśnie było ługowanie soli i pozbawianie jej wszelkich składników mineralnych. Współczesna technologia zabiera z soli wszystko to, co w niej wartościowe, m.in. jod, magnez, lit, selen, cynk itd. W ten sposób marnujemy skarby, które daje nam przyroda. Ale biała oczyszczona sól była kiedyś synonimem dobrobytu, tak jak "kajzerki" czyli białe bułki...

Dbając o zdrowie - postarajmy się używać jedynie soli naturalnej, kopalnej, zamiast tej chemicznie oczyszczanej do czystego NaCl.

J. Aleksandrowicz

--------------------------------------------------------------

Zdaniem ojca Jana Grande mycie, płukanie i warzenie soli jest zbrodnią przeciw naturze. Sól kopalna zawiera bogactwa selenu, żelaza i kobaltu. Tymczasem w przemysłowej obróbce są one wypłukiwane do Wisły, a stamtąd do morza, na dodatek - trują po drodze pół życia w rzekach. Co dalej robi nasz przemysł żywieniowy? Otóż kupuje się za granicą za ciężkie dolary jod, nasyca nim wypłukaną sól, miele ją, bieli i sprzedaje bezwartościową substancję, z której jod - po otwarciu torebki - bardzo szybko ulatuje. Szukajmy soli kopalnej z Kłodawy i Wieliczki, jak najmniej oczyszczonej, szarej, brzydkiej z wyglądu.

Ojca Grande przepisy na zdrowie

Modna też jest ostatnio sól himalajska - ona też jest ok, ale podobno już ją podrabiają, więc może jednak zostańmy przy naszych "rodzimych" bogactwach.
Sól kłodawska - tu można bezpośrednio zamówić, chociaż przesyłka dość droga. Ale mniejsze opakowania jej bywają w niektórych sklepach, chociaż rzadko.



 A TU o ... piciu wody z solą :)

czwartek, 15 września 2016

Oliwa magnezowa jako świetne źródło magnezu i perspirant

Oliwa magnezowa to bardzo skuteczny sposób na uzupełnienie magnezu jak i jako nieszkodliwy antyperspirant (o ich szkodliwości niedługo będzie artykuł).  Wiadomo, że każdy z nas się poci mniej lub bardziej, i jest to naturalna i normalna rzecz! To czy czuć od nas bardziej czy mniej zależy głównie od metabolizmu i odporności. Ale o tym też będzie niebawem.

Najbardziej naturalną substancją antyseptyczną do stosowania pod pachami, nieszkodzącą naszemu zdrowiu, a nawet go poprawiającym, jest chlorek magnezu. Jego podwyższone stężenie trzyma w szachu florę bakteryjną i grzybiczą, która odpowiada za wydzielanie zapachu i toksyn. Dodatkowo, gdy chlorek magnezu znajdzie się na skórze okolic pachwowych, dzięki zwiększonej wilgotności tych okolic ulega stopniowemu wchłanianiu, zmniejszając niemal powszechny dziś deficyt magnezu w naszych organizmach.

Ponadto istotną korzyścią, czasem decydującym motywem stosowania oliwy magnezowej na okolice pachwowe, jest jej działanie usuwające nieprzyjemne zapachy. A zatem oliwa magnezowa w postaci aerozolu lub płynu to naturalny perspirant. Nie antyperspirant, bo nie utrudnia oddychania przez skórę, tylko perspirant, bo to oddychanie usprawnia, usuwając szkodliwe substancje i wydzielane przez skórę nieprzyjemne zapachy.
Wystarczy 2-3 psiknięcia pod każdą pachę i delikatne wmasowanie preparatu w skórę. Chlorek magnezu mając silne działanie antybakteryjne utrzyma świeżość przez cały dzień (testowane teraz, gdy mamy te ciepłe dni) nie dopuszczając do rozwoju bakterii odpowiedzialnych za przykre zapachy. Nie zatyka przy tym gruczołów potowych przez które nasz organizm oczyszcza się z toksyn. Pocić się jest czymś zgodnym z naturą.

Jak samemu sporządzić oliwę magnezową?

Przede wszystkim musimy mieć chlorek magnezu sześciowodny, który bez problemu kupimy w internecie. Chodzi o chlorek o czystości CzDA (czysty do analizy). Dodatkowo potrzebujemy też buteleczki z atomizerem (rozpylaczem) o pojemności 50 lub 100 ml oraz wodę (najlepiej destylowaną).
Żeby roztwór mógł się nazywać oliwą, potrzeba zachować proporcję, tak aby zawartość chlorku magnezu wynosiła min. 35%. W sprzedaży z reguły znajduje się właśnie taka oliwa.

Do 100 ml destylowanej wody wsypujemy 100 g chlorku magnezu. Mieszamy plastikową słomką lub drewnianym patyczkiem, aż chlorek się rozpuści i przelewamy do buteleczki z rozpylaczem. Koniec.
Ogromnej filozofii w tym nie ma. Prosty schemat z którym pewnie każdy sobie poradzi.

Moja oliwa magnezowa :)



Dr Jan Pokrywka o magnezie i oliwie magnezowej


Dodatkowe zastosowanie oliwy magnezowej

– skutecznie uzupełnia niedobory magnezu
– idealna do masażu
– usuwa opuchlizny
– usuwa stany zapalne np. mięśni, stawów, kręgosłupa
– rwa kulszowa
– usuwa objawy „niespokojnych nóg”
– haluksy (palec koślawy)
– bóle głowy
– bóle zatok
– eliminuje skurcze (wcierać w miejsce skurczu)
– usuwa nieprzyjemny zapach potu
– działa jako antyperspirant
– pomaga w artretyzmie
– leczy nowotwory np. guzy piersi
– usuwa tłuszczaki i włókniaki
– leczy łuszczyce (nie stosować na rany)
– zwiększa elastyczność stawów
– działa synergicznie w kuracjach z jodem.

Źródło: Na zdrowie!... dr J. Pokrywka, F. Żurakowski



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...